Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Warszawa] Nasza Stolica


Don Pablo

Rekomendowane odpowiedzi

Jimmy był na miejscu, zgodnie z umową. :D

 

Między godziną 16.00 a 17.10 skwapliwie wymachiwał iPadem jak sztandarem rozpoznawczym i zagadywał każdą wchodzącą osobę. Był odprawiany z kwitkiem, bo zagadywane osoby nie należały do naszej Forumowej Braci, ale nie tracił wiary...

 

Po ponad godzinie trochę zmarzł, bo w lokalu akurat była awaria ogrzewania (sympatyczne piece kaflowe opalane drewnem). Mają ją usunąć w przeciągu tygodnia, więc na następne spotkanie będzie jak znalazł.

 

Tak, następne spotkanie, bo Jimmy nie traci wiary. Nigdy. I nie w Was. Ufam, że z czasem nastąpi vice versa :D:D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak będę kiedyś w Warszawie to chciałbym z Tobą się spotkać Jimmy. Nie mam tak daleko, ale nie wiem kiedy dokładnie będę, prawdopodobnie w lato.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heledore, dzięki za dobrą wiadomość, zatem czekamy do kwietnia. To już niedługo :D

 

wkuuporr, podaj tylko datę, jak juz będziesz ją znał :D Możemy też porozmawiać telefonicznie lub Skype. Nie musimy czekać do lata. Szczegóły na PW.

 

 

A jeśli chodzi o pozostałych Nerwusków z Warszawy, to kto chętny na spotkanie w ten weekend? Tylko powoli, Kochani, nie pchać się wszyscy na raz. Co za ludzie, jak Boga kocham! :D

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wkuuporr, podaj tylko datę, jak juz będziesz ją znał :D Możemy też porozmawiać telefonicznie lub Skype. Nie musimy czekać do lata. Szczegóły na PW.

Jak dojdę w miarę do siebie i leki zaczną działać to odezwę się i porozmawiamy telefonicznie, jeszcze przed latem. Obecnie zbyt bardzo jestem zlękniony, mój głos cały drży oraz mam problemy z myśleniem, układaniem wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry, Pysie. Piszę tu u Was po raz pierwszy i od razu z grubej rury: potrzebuję nieco pomocy, rady. Szukam w naszej pięknej stolicy lekarza psychiatry, nie dla siebie, ja już swojego mam. Próbuję znaleźć informacje jak to jest z psychiatrą na fundusz, ale jakoś wybitnie mi nie idzie. Uważam sprawę za poważną i nie cierpiącą zwłoki. Przy okazji niezbyt chcę strzelać w ciemno, fajnie byłoby znaleźć kogoś kompetentnego.

 

Znajdzie się tu może ktoś, kto mógłby służyć radą, informacją albo chociaż dobrym słowem? Jak to wygląda od strony technicznej i czy w ogóle warto? Niestety, sytuacja nie pozwala nam w tym momencie na bieganie po prywatnych. Potrzebuję chociaż jakiegoś impulsu, pierwszego kroku.

 

Jeśli kogoś ruszyło serduszko i chciałby mi coś powiedzieć to po więcej ewentualnych informacji zapraszam na priv.

 

Szczęścia wszystkim życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś mieliśmy "dwutygodnicę" od ostatniego (nieodbytego) spotkania, które cieszyło się, że tak to nazwę, niesymetrycznym zainteresowaniem :-)

 

Troche jest mi niezręcznie znów wystepowac w roli spiritus movens kolejnej imprezy. Byłbym wdzięczny, gdyby ktos mnie zastąpił w tej roli. Obiecuję być gorliwym poplecznikiem :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotkanie było, ale cieszyło się, nazwijmy to, skromnym zainteresowaniem. :D Oprócz mnie, przyszła Ania40, za co chciałem jej podziękować i przeprosić, że się minęliśmy. Nie czekałem samotnie do 18.00, bo zmarzłem w lokalu bez ogrzewania (awaria).

 

Ale za dwa dni znów sobota, więc może się uda :D Jeśli komuś bardziej pasuje niedziela, albo piątek po pracy, niech zgłosi propozycję.

Jestem zdania, że warto wystartować nawet w dwie/trzy osoby, żeby dać zachęcający przykład.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychciu, zmieniłes własnie awatar. Stałem się świadkiem przez przypadek :D

 

Jestem chętny na spotkanie w sobotę. Godzina 19.00 może być?

Jeśli chodzi o zaburzenie, jestem lękowcem, który od pewnego czasu zdaje się utrzymywac na powierzchni.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, to stało sie. Spotkanie doszło do skutku i możemy uznac, że udało się reaktywować starą, dobrą tradycję.

Jak wartościowym i wpływającym korzystnie na psychikę doświadczeniem jest możliwośc wygadania się przed kims, kto doskonale rozumie... nie musze chyba nikomu tłumaczyć.

 

Kto nie był, ten będzie sie mógł przekonać za tydzień, bo mam nadzieję, że teraz będzie już łatwiej podążać za dobrym przykładem. Naprawdę warto.

 

Ponawiam moją propozycję indywidualnej pomocy w zmotywowaniu, bądź dotarciu na spotkanie, jeśli ktos czuje, że chciałby, ale przegrywa z lękami/fobiami. W razie potrzeby piszcie na PW (sprawdzam regularnie).

 

Psychciu , dzieki za inspirujące spotkanie! A nieobecni, zwłaszcza Panie, ale i Panowie też, mogą żałować, że Cię jeszcze nie poznali :D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×