Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć i czołem. Jakiś czas temu dostałem w pracy ataku lęku, ale był taki dosyć niecharakterystyczny, mianowicie to całe "zaostrzenie objawów" bo tak bym to nazwał trwało cztery dni, tzn. pierwszego dnia było katastrofalnie, zalewał mnie pot, nogi miałem jak z waty, chodziłem do toalety co pół godziny, wydawało mi się, że zsuwam się z łóżka, i przez trzy kolejne dni objawy malały aż wróciły do normalnego stanu (Choruję na nerwicę od 2 lat). Miało to miejsce dwa miesiące temu, to była pierwsza i jedyna taka sytuacja i sam nie wiem czy mogę nazwać to atakiem bo ten miałby trwać niby godzinę maks.. Czy ktoś miał może coś podobnego? Dziwna sprawa. 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, wydaje mi się ze to raczej nic dziwnego pierwszy atak miałem ponad rok temu i trwał jakieś 2-3 dni pierwsza noc nie przespana później było lepiej ale lek pozostawał , pozniej po ok pol roku lek odczuwałem swego czasu przez kilka dłuższych dni... cały czas byłem spięty bałem się nie wiadomo czego, bóle za mostkiem,  nocne  zrywanie się z łóżka ze strachem itp 😕 wydaje mi się ze to raczej nic dziwnego 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm, no właśnie problem polega na tym, że atak paniki według ogólnie przyjętych informacji miałby trwać godzinę maks. A czy miałeś może robione jakieś badania neurologiczne w tym kierunku, typu rezonans magnetyczny, etc.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rezonansu nie miałem, nie ma podstaw, miałem robiona krew morfologia ob cukry próby wątrobowe ekg osłuchany przez 3 lekarzy wszyscy mówią ze wszystko jest ok.... a ja oczywiście dalej swoje, aczkolwiek ostatnio mówię sobie ze nie mam czasu biegać po lekarzach i przecież wszystko jest ok i jakoś daje radę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli faktycznie nie ma to podstaw "fizycznych" to naprawdę podziwiam i zazdroszczę podejścia. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez doświadczyłam takiego ataku który trwał jakoś około tygodnia. Był to mój pierwszy atak który pojawił się tak niespodziewanie ze myślałam ze umieram. Potem zdiagnozowano u mnie tezyczke i nerwice. Pierwszy dzień był straszny tak jak piszesz częste wizyty w toalecie, nogi jak z waty,  cały czas mialam

wrazenie ze zaraz zejdę. Z każdym dniem było to samo i troszkę lżej aż w końcu trochę puściło. Jest to normalne, może zdarzyć się w nerwicy. Można mieć atak paniki zaostrzony trwający godzinę a można cały czas odczuwać natężenie leku bo organizm nie radzi sobie z jego ogarnięciem. Ja w takich sytuacjach przyjmowałam 0,25 xanaxu i to mi pomogło się jakos podnieść, potem ogarnelam bez leków i nerwica odpuściła na 6 miesięcy, niestety teraz znów wróciła z powodu większego stresu ale nie jest już aż tak jak na początku, na pewno dlatego ze znam już te ataki i wiem co mam robić jak się zaczynaja. Niestety jest to uciążliwe... jest ciężko. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×