Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Mizu

Szukam pokrewne dusze, Rybnik. Jestem świeżo po porzuceniu po wieloletnim związku, w rozpaczy, od wielu lat zmagam się z depresją i nerwicą lękową

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

rekabogajpg.jpg.97149a65308493faec3b791fb8f393a4.jpg

Edytowane przez Mizu
Błąd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ tak, od lat antydepresanty, teraz również benzo z powodu traumy porzucenia. Także psychoterapia. Jednak nie mam nikogo, żadnych znajomych, chciałabym wyjść trochę do ludzi, a tzw. ,,normalni" niestety nic nie pojmują, więcej - szufladkują jako ,,psychiczną" i tyle. Przerabiałam to już wszystko..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mizu a skąd znajomi wiedzą, że niby jesteś "psychiczna"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ tak, od lat antydepresanty, teraz również benzo z powodu traumy porzucenia. Także psychoterapia. Jednak nie mam nikogo, żadnych znajomych, chciałabym wyjść trochę do ludzi, a tzw. ,,normalni" niestety nic nie pojmują, więcej - szufladkują jako ,,psychiczną" i tyle. Przerabiałam to już wszystko..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwyczajnie. Ci , którym opowiadałam o depresji itd. wiedzieli i szybciutko się wycofywali z relacji. Moje doświadczenia pokazały , że ludzie nie chcą, by zakłócać im ich spokojny, normalny świat. Do wygłupów, imprez itp. znaleźć jest kogoś łatwo, do poważnych rozmów - bardzo trudno. Choć przecież nie chodzi o to by stale płakać, narzekać i jęczeć, ale by nie grać gdy nie jest dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Mizu napisał:

Zwyczajnie. Ci , którym opowiadałam o depresji itd. wiedzieli i szybciutko się wycofywali z relacji. Moje doświadczenia pokazały , że ludzie nie chcą, by zakłócać im ich spokojny, normalny świat. Do wygłupów, imprez itp. znaleźć jest kogoś łatwo, do poważnych rozmów - bardzo trudno. Choć przecież nie chodzi o to by stale płakać, narzekać i jęczeć, ale by nie grać gdy nie jest dobrze.

Może nie byli godni zaufania najzwyczajniej w świecie? Depresja to niestety bardzo trudny i osobisty temat. Nie z każdym można i warto o nim rozmawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Dlatego zależy mi znaleźć kogoś, jedną, dwie, trzy osoby z którymi można by być po prostu sobą i wspólnie spędzać wolny czas w razie chęci, mozliwości. Znajdę kogoś z Rybnika lub okolic? Ja nie mam prawa jazdy, daleko nie dojadę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.02.2020 o 15:15, Mizu napisał:

Także psychoterapia. Jednak nie mam nikogo, żadnych znajomych, chciałabym wyjść trochę do ludzi, a tzw. ,,normalni" niestety nic nie pojmują, więcej - szufladkują jako ,,psychiczną" i tyle. Przerabiałam to już wszystko..

Witam, jestem TU nowy, ale byłem i jestem w b. podobnejj sytuacji. A że szufladkują to niestety norma..

Jak założę swój "Temat" - to zobaczysz z czym się zmagam i jak sobie radzę.

A nie jest wesoło bo: jestem "dwubiegunowy" (CHAD) ale podjąłem terapię CBT bo ta jest najlepsza, uświadamia nam co, dlaczego i jak można sobie radzić, no i farmakologia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak chcesz popisać to dam Ci adres. Szkoda tylko że bytuje w Warszawie.

mam wł. "powiadomienia" o wpisach - więc zaczekam na Twój wpis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ tak, od lat antydepresanty, teraz również benzo z powodu traumy porzucenia. Także psychoterapia. Jednak nie mam nikogo, żadnych znajomych, chciałabym wyjść trochę do ludzi, a tzw. ,,normalni" niestety nic nie pojmują, więcej - szufladkują jako ,,psychiczną" i tyle. Przerabiałam to już wszystko..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Yarec. Dziękuję, że napisaleś. Też szukałam tego nurtu terapeutycznego, niestety u nas wyłącznie prywatnie, na co mnie nie stać. W dużych miastach pewnie można coś znaleźć na NFZ. Dwubiegunowość....przypuszczam jedynie jak bardzo trudno z tym żyć. Nie wiem jak można by popisać, zlikwidowałam konto na Facebooku, nie chcę już złudzeń, że nie jestem sama. Jakiś pomysł? Trudno byśmy podawali tu swoje dane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Mizu  :-) , również zmagam sie z nerwica lekową i stanami depresyjnymi Niestety nie jestem z Rybnika ale np do Katowic nie mam daleko , wiece gdybys miała możliwość dojechania to ja chętnie sie spotkam .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej... ciężko będzie. Katowice to dla mnie dluuuuga droga w takim stanie. Ale nie wykluczam. Jeśli uda mi się choć trochę ogarnąć, pozbierać po niedawnej traumie chętnie się spotkam. Gdybyś chciała, bo zdjęcie pokazuje, że jesteś młodą osobą, ja mogłabym być pewnie Twoją mamą...😇

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Yarec napisał:

Jak chcesz popisać to dam Ci adres. Szkoda tylko że bytuje w Warszawie.

mam wł. "powiadomienia" o wpisach - więc zaczekam na Twój wpis.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Yarec. Dziękuję, że napisaleś. Też szukałam tego nurtu terapeutycznego, niestety u nas wyłącznie prywatnie, na co mnie nie stać. W dużych miastach pewnie można coś znaleźć na NFZ. Dwubiegunowość....przypuszczam jedynie jak bardzo trudno z tym żyć. Nie wiem jak można by popisać, zlikwidowałam konto na Facebooku, nie chcę już złudzeń, że nie jestem sama. Jakiś pomysł? Trudno byśmy podawali tu swoje dane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mizu napisał:

Jakiś pomysł? Trudno byśmy podawali tu swoje dane

A w du..e!    Chcesz > Masz : jm.yarec@o2,pl

(najwyżej konto mi zdechnie) i tak takie "rozmowy" traktuję jako dodatek do terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie Mizu,  zdjęcie nie jest moje a ja mam  juz 40 😉 wiec na pewno byś my się dogadały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Mizu napisał:

W dużych miastach pewnie można coś znaleźć na NFZ

Wcale nie jest tak cudownie - mimo powolnych zmian w funkcjonowaniu psychiatrii (Poradnie Zdrowia Psychicznego).

Prawie wszystkie CBT są prywatne a jak jesteś w "dołku" ta nawet nie chce się ruszyć . . .  i co? Pozostajemy sami wśród tłumu... Ale dobrze jest internet - to nie terapia ale miejsce można uzyskać jakiekolwiek wsparcie ( lepsze małe CÓŚ niż NIC )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, agat 7 napisał:

a ja mam  juz 40 

I zaraz się zacznie . . . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, agat 7 napisał:

Spokojnie Mizu,  zdjęcie nie jest moje a ja mam  juz 40 😉 wiec na pewno byś my się dogadały

A to niewykluczone 🙂 Niech no pogoda zrobi się znośna. Oby się udało!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Yarec😀

4 godziny temu, Yarec napisał:

I zaraz się zacznie . . . 

co sie zacznie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"zacznie" - się licytacja kto ile ma - ale po wymianie wiadomości z Autorką tematu (Mizu) - dobry humor mi  "wyparował" !!

Jej sytuacja jest bardzo złożona i ogólnie nie ciekawa, bez pomocy specjalistów chyba się nie obejdzie.

Nie mogę przytaczać czegokolwiek z wymiany mail'owej z Mizu !

Emocjonalnie jest "zdruzgotana" aż mi - obcemu przykro, sam też jestem po podobnych przejściach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mizu , mam nadzieję ze wkrótce poczujesz sie lepiej . Pozdrawiam i trzymaj się . Propozycja spotkania ciągle aktualna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli czujesz się samotny wpadnij do Katowic na miting Anonimowych Depresantów. Grupa działa od początku roku, w czwartki o 17.30 na ul. Mikołowskiej 32 w salce przy parafii Piotra i Pawła (w miejscu spotkań grup AA, AN i SLAA). Można tam tak po prostu przyjść i być;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×