Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Margaret

Jak zmobilizować się do nauki/pracy?

Rekomendowane odpowiedzi

Od trzech lat mam depresję i nie tylko. Od jakiegoś pół roku czuję się nawet nieźle, ale i tak co dzień trafi się jakis dół, który powali mnie z nóg. Chciałabym jakoś zdac w tym roku, oceny ida na świadectwo maturalne....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Margaret też jestem w maturalnej.Został niecały miesiąc,trzeba jakoś sie zebrać w sobie,wiem że trudno.Czy istnieje jakiś złoty środek na zmobilizowanie?? Ja nie wiem,ale jeśli ktoś ma takie informacje to są mile widziane :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W grupie raźniej. Ja co prawda za rok zdaję maturę. Ale warto by było wziąć się do roboty, by w ogóle przejść do klasy maturalnej. Z nauką to różnie u mnie bywa. Ale najgorsza jest absencja w szkole. Co zrobić by się zmotywować do roboty, by w końcu ruszyć tyłkiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też za rok mam maturę... z tym że u mnie zaczyna się od kwietnia, bo mam obronę dyplomu - i muszę znaleźć temat na dyplom z ceramiki, ale coś mi chodzi po głowie, do tego aneks na pewno będę robiła z fotografii, a tutaj akurat temat będę miała narzucony.. chciałam jeszcze zrobić z renowacji aneks - sgraffito... ale jeszcze zobaczymy... to wszystko mnie tak nie przeraża jak "taka niby matura" z historii sztuki - wszystko od prehistorii do czasów współczesnych... nie wiem czy dam radę :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja też za rok maturę piszę. I teraz kiedy wyszłam z depresji i nerwica nieco popuściła, teraz mogę się wreszcie uczyć, choć obiektywnie przy takim nawale przedmiotów nie da się mieć samych 5, chyba że jest się superzdolnym. Ja ostatnio próbuję się podciągnąć też z ocenami, nie chcę mieć tak jak moja koleżanka która przez nerwicę depresyjną będzie musiała zaliczać praktycznie wszystkie przedmioty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Margaret

Ja też w tym roku zdaję mature, więc nie jesteś sama. Ja się mobilizuje dopiero wtedy, gdy czas przyciska mnie naprawdę mocno... Narazie z nauką do matury kiepsko :?

Ale damy radę!

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no własnei jak:/ ja w tym roku pisze prace mgr i jkios bardzo kiepsko to idzie, wogóle niemam ochoty jezdzic do promotora:) bo mnie stresuje hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

3 godziny to jeszcze nic.Moja klasa np.w czwartki ma na 9 a oprócz tego jedną tylko lekcję!!!!!Mi z racji tego ze dojeżdżam z wioski w ogóle nie opłaca się wstawać. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez mam w tym roku mature. Uczyłam się solidnie cały rok az nagle miesiąc przed maturą "coś mi sie stało". Nie moge sie wogóle skoncentrowac cały czas mi sie chce spać. Leczenie w moim przypadku jest ciężką sprawą bo zanim lekarstwa zaczna działac będzie juz po maturze. Eh całe dwa tygodnie nic nie robilam i zaczynam tracic wszelka nadzieję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Patrysssia na prawdę nie masz czym się martwic,uczyłaś się przez cały rok wiec na pewno dasz radę.Teraz to możesz spokojnie odpoczywać,lub przypominać sobie tylko niektóre rzeczy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w maju mam poprawkę matury - w zeszłym roku zdałam, ale chciałam mieć lepszą. A teraz zonk. Nic nie pamiętam z liceum i nie potrafię nic się nauczyć choćbym nie wiem co robiła, wogóle nie potrafię logicznie myśleć i mam pustkę w głowie. Nie wiem co robić :cry: . Dziś jadę do szkoły odwołać poprawkę, ale praktycznie nie mam nadziei na to, że będzie to możliwe. Wtedy albo nie pojawię się na niej i dostanę zero punktów, albo przyjdę i nie będę w stanie nic napisać i dostane mniej punktów niż rok temu (jestem tego pewna bo wiem w jakim jestem stanie, wiec pójście z myślą "a może mi się uda" nie wchodzi w rachubę). I co ja mam teraz zrobić? Pomocy :cry: ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiedźma z tego co wiem,to jeśli piszesz poprawkę,bo chcesz mieć lepszy wynik,a na przykład po prostu Ci nie pójdzie w tym roku,to i tak liczyć się będzie lepszy wynik czyli zeszłoroczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagubiona , pani dyrektor wszystko mi wytłumaczyła :lol: , a przyznam, że byłam pewna że będę musieć ją pisać. Właśnie wróciłam ze szkoły - nie muszę przychodzić na maturę jeśli nie chcę bo i tak mam ją zdaną z zeszłego roku. Całe szczęście, wreszcie mogę zająć się sobą.

Jakoś tak lżej mi się zrobiło. A teraz pytanie co dalej...

Życzę Wam powodzenia na egzaminie, a sobie zregenerowania nerwów po dzisiejszym :lol: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się obawiam że mogę mieć zagrożenie z matematyki... No bo tak, 1, 1, 5 - a jeszcze ostatni sprawdzian 1 pewnie. Jak dostanę 2 na koniec, stawiam wszystkim dobre, nietanie wino.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a to zależy jescze od skali tych ocen, tzn. z czego to 5, bo np jezeli to z głownego sprawdzianu to 2 jak nic;) a co do wina to sie podpisuje, chetnie bym wypił, ale z drugiej strony uwzgledniając okoł 10 000 tys forumowiczów to bankrutctwo jak nic:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To 5 było z kartkówki karnej którą pisała cała klasa a 5 dostałam tylko dlatego bo mam dobry wzrok i cwana byłam i przepisałam z tablicy wzory. A winko może być nawet tanie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te umiejętnosci sie zdecydowanie na studiach przydaja;) no z tym ocena moze byc ciezko, no chyba ze nauczycielka jest bardzo wyrozumiała no ale jak narazie nic straconego, o ocene mozna zawsze powalczyc jak sie chce, tylko czy chcesz???:) tanie wino jest dobre-bo jest dobre i tanie hehe no ale mimo wszystko po przeliczeniu to i tak duze koszty, no chyba ze w rodzinei jakis bimberników masz:D

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:38 pm ]

poprawka"bimbrowników" :?::D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja chcę mieć tą majcę zaliczoną bo to średnia przyjemność mieć komisa w sierpniu i nie przejść klasy. Na semestr pierwszy miałam 2, więc może... Ale kobietę mamy porąbaną mówiąc szczerze. Dobrze że jestem ostatnim rocznikiem którego nie obejmuje obowiązkowa matura z matematyki! Choć może powinnam zrobić to co mój kolega jeden - pójść do psychologa i postarać się o papier że moje umiejętności matematyczne są na poziomie osoby upośledzonej umysłowo albo że mam dyskalkulię...

A co pędzenia bimbru to kiedyś mi się sam upędził - serio! W wiadrze z dawno nieruszanymi, sfermentowanymi ziemniakami - no cóż, było w końcu +30 w cieniu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdałoby się dzisiejszej nocy zrobić plan prezentacji maturalnej i jutro oddać. Oj będzie ciężko. Zero motywacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak sie zmobilizowac do tego zeby oddychac i zyc dalej i do tego zeby isc na mature ba zeby wogole wyjsc do szkoły i nie pasc trupem??? :roll:

ma ktos jakis złoty srodek?

no chyba ze (ciagnac dalej temat) łyknac troche jakiegos bimberku przed? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ludzie, uda nam się, ja trzymam kciuki za wszystkich:)

 

jeśli tylko trochę w siebie uwierzymy.

Też trzymam kciuki za Was i za siebie.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, pała z ostatniego sprawdzianu, już trzecia... Nie no, poprawię ten sprawdzian, może uda mi się wyciągnąć na 2, ze średniej mi wychodzi 2 z kawałkiem, ale średnia średnią. Nie wiem, może ja mam jakąś dyskalkulię albo co, bo matematyka mi zawsze szła powoli i fatalnie. Mój przyjaciel sobie chce u psychologa załatwić papier że jego matematyczne umiejętności są na poziomie osoby upośledzonej umysłowo, ale nie udaje mu się to, więc wątpię żeby i mnie się udało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×