Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
wesołysmutasek

jest mi bardzo smutno, ale czy rzeczywiście powinnam się martwić ? :(

Rekomendowane odpowiedzi

witam, 

jest mi bardzo smutno, chodzi o moją przyjaciółkę... nie wiem, czy powinnam się martwić tą sytuacją, czy może wszystko jest w porządku

Mam 23 lata Znamy się z Anią bardzo długo, od trzeciej klasy gimnazjum się przyjaźnimy. Dużo razem przeżyłyśmy, nasza relacja jest bardzo dobra. Jednak ostatnio były 2 miesiące ciszy.  Obie miałyśmy do siebie żal, ona była zazdrosna o moją koleżankę, a mi bylo smutno, że mnie olewała (z wiadomego juz powodu). Podczas szczerej rozmowy wyjaśniła mi, ze czuła się zazdrosna,  bo nasza relacja była bardzo dobra, znamy sie bardzo długo, a z moją koleżanką znam się troszke krocej (mimo że tez długo, i tez jest wazna, to po prostu Ania poczuła się "niżej w chierarchii. Mówiła też, że np ja dla niej tez  jednak bylam zawsze pod tym wzgledem wazniejsza, pod względem długotrwałości relacji).Wszystko zostało wyjaśnione i z powrotem jest dobrze, jest jak wcześniej. 

Ale za niedługo jest sylwester. W tamtym roku Ania pojechała na wyjazdowego sylwestra z grupą z zajęć dodatkowych , na które chodzi. Pytała się mnie, czy będę na nią zła, że jedzie, i bała się, że przez to nasza przyjaźń już nie będzie taka sama. Ja ją zapewniałam ,ze nie, i mówiłam, żeby jechała (wiedziałam,ze bardzo chce) i że to super okazja. I tak też się stało, spędziła tam sylwestra, ale mówiła że nastepnego razem spędzimy. 

Teraz, dzisiaj się spotkałyśmy. Pytałam o sylwestra i powiedziała mi, że znowu wyjeżdża , na zorganizowanego sylwestra (za granicą) , z 2 osobami z tych dodatkowych zajęć. Było mi strasznie smutno, wracając do domu płakałam. Płakałam, bo boję się, że już nie jestem dla niej ważna. Co prawda ona sama od siebie mi powiedziała, ze nie widzi jakiejs wiekszej wartosci w świetowaniu sylwestra, to jednak pomyslalam sobie, że może mimo wszystko tamte 2 osoby są dla niej ważniejsze ode mnie. 

Czy mam powód do smutku ? Czy to na pewno świadczy o tym , że jestem mniej ważna ? (czy może moj smutek jest nieadekwatny do tego co się "dzieje"?)

Proszę o pomoc, bardzo się męczę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×