Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
WrazliwyP

No tak. Nie lubię chałwy.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich,

Tu Piotr lat 27. Zaniepokojony i znerwicowany. Pół martwy w środku. Lubię herbatę, święty spokój i gry komputerowe. Nie lubię kawy i chałwy.

Pozdrawiam 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, dlaczego wspominasz o kawie i chałwie w kontekście niepokoju i nerwicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubisz kawy i chałwy... Musisz iść migiem na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego, bo Twój stan jest poważny! 😁

(jak można nie lubić kawy i chałwy? 🤔 😮

Rozgość się 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem za pierwszym razem chwały...

Potrzebuję kawy! 😁

Pół martwy. Jesteś w połowie drogi na dno lub szczyt, wciąż możesz wybrać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Abigail_1Sm25 napisał:

Też jestem półmartwa jak nie wypije rano kawy 😁

Skoro kawa dodaje 0,5 do "martwości" to po trzech jest się podwójnie żywym. Równanie godne Harvardu 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca, bo w międzyczasie energia się ulatnia. Coś jak entropia. Czy jest na pokładzie jakiś fizyk? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chałwa i kawa to mała prowokacja. 🙂 Nie ma w tym kłamstwa bo faktycznie ich nie lubię, ale ileż na tym forum jest "przywitań" bez odpowiedzi gdzie autor opisuje swoje ciężkie życie. Wiemy jak jest nerwica to nerwica niektórzy z nas mają jej dość na co dzień (tak jak ja), dlatego nie zamęczam zawrotami głowy i derealizacją.

Przy okazji dzięki formule mojego przywitania poznałem już wasze upodobania i wiem kto jest kawoszem i chałwoszem, a to już wspaniały wstęp do dialogu!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

suponuję iż zawroty głowy od niskiego cisnienia (bez kawy) a derealizacja to słaby poziom tego tam....cukru :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to by było zabawne jak napiłbym się kawy zagryzając chałwa i wszystkie problemy odeszły by w niepamięć. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na pewno się nie dowiem bo nie mam zamiaru próbować. Na samą myśl o chałwie robi mi się nie dobrze tak samo jak o sezamkach! 😨

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jedz, nie jedz

zartowałysmy

moze masz alergie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A możliwe że mam, na razie z wykrytych problemów to duży refluks, który nie jest fajny przy stresie bo cały czas chce mi się wymiotować. Ostatnio miałem też grzybicę żołądka i stany zapalne jelit może stąd ten wstręt do jedzenia :D Chociaż dobrym piwkiem i hambsem albo pizzą (których oczywiście mi nie wolno) wcale bym nie pogardził ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Refluks najgorzej... :D Jeszcze jak dałoby się go wyleczyć, a nie walczyć z objawami. Przez niego cały czas mam problem z zatokami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tzn co? nalewa ci sie do nosa? nie kpie absolutnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam bardzo duży refluks i cały czas zwieracz żołądka nie jest zaciśnięty, żółć z dwunastnicy dostaje się do żołądka, a kwas żołądkowy do przełyku jamy ustnej. Kwas żołądkowy podrażnia gardło język w szczególności w nocy. Jak masz tzw. wyrzuty kwasu do przełyku podrażnia się górne drogi oddechowe. Przez to wdaje się infekcja gardła, zatok, chrypa itp. Podrażnione gardło i zatoki produkują więcej wydzieliny zatykają się. Dzieje się tak szczególnie po nocy kiedy treść i kwas żołądkowy w pozycji leżącej dostaje się do przełyku. Same opary, wyziewy juz wystarczają do podrażnienia nosa i gardła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli własciwie jakby sie nalewa :( a juz myslalam ze koloryzujesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A niestety bardzo bym chciał. W sumie do refluksu juz się przyzwyczaiłem bardziej się boję, że będę miał celiakię. W styczniu będę miał robione badania genetyczne na prawdopodobieństwo. Niestety u mnie w rodzinie ta przypadłość jest już popularna moja siostra ją ma. Nie wyobrażam sobie zrezygnować z glutenu, świeżych bułeczek, okazjonalnej pizzy :(.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A marcepan lubisz? ;)

Witaj na forum, rozgość się i takie tam. I trzymam mocno kciuki za styczniowe badania!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj na forum ;) Chałwy też nie lubię- dla mnie to taki kurz z cukrem. Ale bez kawy żyć nie mogę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieee, marcepan też nie dla mnie! :D Wolę praliny, szarlotkę, pieguski albo czekoladę mleczną ale nie wedla bo jest za tłusta :). Taki jestem wybredny z tymi słodyczami. Zamiast kawy to earl grey albo zielona z wiśnią. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja druga połówka uznałaby, że nie jesz "dorosłych słodyczy", które nawiasem mówiąc, są wyśmienite, szczególnie w towarzystwie kawy ;)

Ale jako rasowy slodyczoholik pieguskami i mleczną też nie pogardzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×