Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

WrazliwyP

Użytkownik
  • Zawartość

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez WrazliwyP

  1. WrazliwyP

    Rozstanie po 7 latach.

    Hej, W wątku przywitanie napisałem, że czuje się w połowie martwy ale dziś okazało się że to nie prawda. Teraz jestem całkowicie martwy. Jedyna cząstka która utrzymywała mnie w jakiejkolwiek formie podczas walki z moją. Nerwicą właśnie umarła. Dziś rozstałem się z narzeczoną po 7 latach związku. Ślub zaplanowany był na wrzesień 2019. Była to moja pierwsza i jedyna miłość. Poznałem ja na studiach w wieku 20 lat. Teraz mam ochotę umrzeć bo juz totalnie nie mam dla kogo żyć.
  2. WrazliwyP

    Co Wam dziś sprawiło radość?

    Wypiłem stare dobre cherry coke z cukrem.
  3. WrazliwyP

    Co Wam dziś sprawiło radość?

    Kupiłem nowe buty. Kolejne dopiero za rok! 🙂
  4. WrazliwyP

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Ja mam ból pleców i drętwienie jednej z łopatek dokładnie to lewej. Tak jakbym nie czuł do końca skóry na łopatce i do tego boli, kłuje. W moim przypadku jestem wręcz pewien, że to problem braku ruchu, siedzącego trybu życia i nieprawidłowej postawy. Do tego doszły drętwienia rąk. Bardzo pomogły mi ćwiczenia na nerwy rąk. W moim przypadku drętwienia dotyczyły małego palca i sąsiedniego. Wyguglałem poczytałem. Poszedłem do neurologa i potwierdził. Przez to, że jestem osobą bardzo szczupłą uciskam sobie nerw łokciowy. Zacząłem stosować ćwiczenia i pomogły. Ćwiczenia te również stosuje mój kolega po wypadku samochodowym. Miał uszkodzenie ręki.
  5. WrazliwyP

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    No powiem tak. Gdybym nie musiał robić gastro to nie brał bym znieczulenia. Nie wyobrażam sobie, ze ktoś mi wpycha rurę do gardła, a ja nie spanikuję. Tak robiąc gastro i kolono za jednym razem płaciłem tylko raz za znieczulenie więc 2 pieczenie na jednym ogniu. Kolejna sprawa jest taka, że nie wiem jak jest w NFZ ale tutaj robiąc badania zostałem otoczony należytą opieką. Po znieczuleniu mogłem sobie pospać, a jak sanitariusz zobaczył, że mi zimno dal mi drugi koc i zgasił światełko.
  6. WrazliwyP

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Hej, Piszę do wszystkich jelitowco, brzuchowco, żołądkowco panikarzy. Tak się składa, że na ten temat mogę się wypowiedzieć bo miałem z tym duże problemy. Miałem gastro-kolono i wszystkie badania krwi. Chodziłem do bardzo dobrej pani gastrolog. Jeżeli ktoś jest z okolic Warszawy to od razu podam nazwiska i nazwę przychodni. Gastrolog Agnieszka Krawczyńska. Badania gastro kolono MediSpace. Moja przygoda zaczęła się od masakrycznych mdłości, gorzkim lub kwaśnym posmakiem w ustach. Bóle brzucha, zielona kupa. Mocne bóle brzucha głównie kłucie w lewym dolnym podbrzuszu. Bóle zdarzaly się jak leżałem długo na plecach. Wszystko to było dla mnie tak nerwowo wyniszczajacymi rzeczami, że popadłem w nerwicę. Mam ją do teraz ale po badaniach już się nie martwię teraz mam inne zmartwienia :D. Mój dziadek miał raka jelita co na pewno dodatkowo mi pomagało w nerwach. Wkurzyłem się poszedłem do lekarza wydałem większość oszczędności. Zrobiłem wszystkie badania gastro i kolono na znieczuleniu ogólnym za jednym razem. Wyszła grzybica żołądka, stany zapalne żołądka i jelit, zgrubienia na jelitach, poważny refluks, żółć w żołądku kwas solny w przelyku, 20 aft w przelyku. Żadnych patologicznych zmian. Dostałem lek na grzyby. Ogromną ilość supli na jelita, wydałem kolejne niesamowite pieniądze na leczenie. Teraz jest dużo lepiej. Robilem wymaz sliny na grzyby. Badania kału. Wszystko bardzo dobrze. Mdłości zostały ale jelitowo jestem już spokojny. Też było sprawdzanie kału w toalecie itp. Śluz w kale to naturalna sprawa. Jest produkowany aby nie podrażniać jelit kałem problem się zaczyna jak jest go za mało :D. Czerwone kawałki w kale to prawie zawsze fragmenty warzyw. Uwierzcie mi. Z jelit wycieli mi ze 12 wycinków. Po kolono miałem krew w kale i wygląda zupełnie inaczej niż to co widzimy na codzień. Krew była w kupie i poza nią tak, że woda się od niej zabawiła. Nie martwcie się skórką od papryki albo buraczkami to bez sensu. Jak ktoś się nadal martwi niech idzie na kolono. Ja specjalnie poszedłem prywatnie bo nie chciałem czekać i chciałem znieczulenie ogólne. Przy okazji dowiedziałem się że z organizmem jest w miarę ok bo musiałem zrobić ekg i badania krwi. Jakbym się nie nadawał do znieczulenia to by mi go nie dali. Stres był ogromny. Przygotowania do badań są straszne. Dostajecie leki na przeczyszczenie i sikacie tyłkiem. Ja tak miałem cała noc. Wstałem wyczerpany, słaby. Ktoś musi was zawieźć bo raczej nie dacie rady skrajnie odwodnieni i wyczerpani dojechać na miejsce. Dretwialy mi ręce byłem zdenerwowany tak, że się trzaslem ze strachu. Dosłownie. Później szybkie badania organizmy. Strzykawka z usypiaczem i obudzili mnie kontrolnie po gastro. Wszystko ok to druga strzykawa i od razu kolono. Obudziłem się zmęczony zziebniety . Chciało mi się pić ale pić można po paru godzinach żeby nie zwymiotować po znieczuleniu. Na dworze 35 stopni, a ja taki wyczerpany wróciłem do mieszkania bez klimy. Dogorywałem później kilka dni ale dało rade. Polecam.
  7. WrazliwyP

    Co Wam dziś sprawiło radość?

    Hiperwentylowałem się dwa razy i przeżyłem. Sprawiło mi to pewną satysfakcję.
  8. WrazliwyP

    No tak. Nie lubię chałwy.

    Witam wszystkich, Tu Piotr lat 27. Zaniepokojony i znerwicowany. Pół martwy w środku. Lubię herbatę, święty spokój i gry komputerowe. Nie lubię kawy i chałwy. Pozdrawiam 🙂
  9. WrazliwyP

    No tak. Nie lubię chałwy.

    Cześć, cześć 🙂 To właśnie idealne przykłady tego, że często otaczający nas świat to tylko i wyłącznie wyobrażenia naszego umysłu. Dlatego właśnie tu jestem. Myślę, że zemdleję, a od tylu lat nie zemdlałem. W sumie syczenie też się zgadza bo mi piszczy w uszach nieustannie. Głupie łabędzie.
  10. WrazliwyP

    Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

    Jakbym czytał o sobie. Identyczny przypadek. Zemdlalem jak miałem z 16 lat i od tego czasu zaczął się stres. Później przeszło na inne miejsca publiczne. Teraz mam 27 lat i lepiej nie jest.
  11. WrazliwyP

    Nagłe, dziwne zjawisko w oczach - psychika?

    Hej, Może komuś to pomoże. Ja długo cierpiałem na migrenę z aurą. Identyczne objawy jak opisuje autorka. Najpierw mały rozdrgany punkt później co raz większy, a jak mijało to migrenowy ból głowy. Lekarze nie potrafili pomóc oprócz leków na ból głowy. Samemu udało mi się znaleźć przyczynę mojej przypadłości. Zauważyłem, że drgająca plamka jest identycznej częstotliwości jak mrugający telewizor kineskopowy. W moim domu rodzinnym oraz mieszkaniu taki telewizor się znajduje. Migrena zdarzyła mi się również po używaniu okularów VR. Dla testu przestałem oglądać telewizję kineskopową, tyczy się to również starych monitorów CRT. Od dwóch lat nie miałem migreny ocznej. Jak byłem we Włoszech w domku mieliśmy telewizor kineskopowy oglądałem go jakiś czas i znowu mi się to zrobiło co totalnie upewnło mnie w moim przekonaniu. Przez lata doszły mi inne dolegliwości ale tą udało mi się wyeliminować.
  12. WrazliwyP

    Witam Was moi Drodzy

    Cześć, może po prostu masz wrażenie w środku, że coś jest nie tak? Może coś cię niepokoi?
  13. WrazliwyP

    umysłowy error

    Witaj 🙂
  14. WrazliwyP

    Rozstanie po 7 latach.

    W takim razie dobrze wiedzieć że nie jestem odosobniony. Jak tu żyć jak człowiek czuje się taki obolały i wyczerpany. Zachodzę w głowę jak myśli i stan nerwowy może aż tak mocno ingerować w codzienne funkcjonowanie. Jeszcze bardziej staram się przeanalizować jak to możliwe, że świadomy człowiek nie jest w rozsądny sposób zapanować nad swoimi myślami i emocjami. Próby uspokojenia się czy pójścia na żywioł u mnie kompletnie nie działają. Wieczory są najlepsze. Wieczorami mi się wydaje, że mogę wszystko. Nie ma ludzi zgiełku, przestrzeni, rażącego światła. Jakby ktoś mi wieczorem pod dom zaparkował samolot to bym w niego wsiadł i poleciał gdziekolwiek. W dzień w życiu bym tego nie zrobił. Prędzej bym umarł z nerwów. Ciężko się dźwiga taki bagaż na plecach i kamień w piersi. Ale może właśnie na mnie miało trafić. Nie daj Boże trafiło by na słabszą psychicznie osobę i popełniłaby samobójstwo. Tak przynajmniej jedno życie ocalone .
  15. WrazliwyP

    Co Wam dziś sprawiło radość?

    Znalazłem dziś kilka nowych fajnych utworów muzycznych. Pograłem z kolegą w GTAV Online.
  16. WrazliwyP

    Rozstanie po 7 latach.

    Wszystko mi się ostatnio nawarstwiło. Jestem przygnębiony przez to rozstanie, gnebią mnie sny co jest dodatkowo dołujące. Dodatkowo ta nerwica, której nie jestem w stanie rozgryść. Może też tak macie. Nie wiem co jest prawdą. Czy to że przez nerwicę mam symptomy typu bóle głowy, zawroty. Czy to przez zawroty i wszystkie objawy mam nerwicę bo się stresuję jak ich doświadczam. Może po prostu mam jakieś problemy z blednikiem czy unerwieniem albo mózgiem i mam zawroty głowy. A może przez nerwy mój organizm jest juz wyczerpany. I dlatego tak źle mi fizycznie. Ostatnio bardzo bolą mnie plecy i dretwieją mi ręce podczas snu. Pytanie czy to przez uraz pleców czy tego że często bywam spięty przez notoryczny stres. To że nie mogę znaleźć przyczyny moich problemów strasznie mnie dołuję. Czemu w Polsce nie jest tak że pójdę do lekarza powiem mu co mnie dręczy a on powie zrobimy Panu badania i znajdziemy dzięki temu przyczynę. Tylko przychodzisz i jedyne co słyszysz oj a wychodzi pan na dwór. Magnez pan bierze? To napewno przez magnez. Chciałem zacząć ćwiczyć żeby trochę się wzmocnić bo czuję się jak szmata fizycznie. Zrobiłem rozgrzewkę jak zacząłem rozgrzewa szyję i plecy to tak mi się zaczęło kręcić w głowie, że zrezygnowałem. Kilka miesięcy temu chodziłem na siłownię i żyłem. Co się kurde zmieniło przez ten czas? Urósł mi niekontrolowany guz mózgu? Przestawiły mi się kręgi szyjne? Juz sam nie wiem. Umówiłem się na czwartek do ortopedy i laryngologa. Później pójdę do okulisty.
  17. WrazliwyP

    No tak. Nie lubię chałwy.

    Hej, @Wielki Selfini witaj! Miło że napisałeś 🙂
  18. WrazliwyP

    Co Wam dziś sprawiło radość?

    No w schronisku najlepiej powinni wiedzieć że psy i koty to tak nie bardzo razem. Chyba że się od małego wychowywały razem.
  19. WrazliwyP

    Rozstanie po 7 latach.

    Parę dni temu.
  20. WrazliwyP

    No tak. Nie lubię chałwy.

    @Aylen90 Hmm Kingdoms Come przeszedłem całe z dodatkami. Niestety gra jest "kaflasta" mocno zbugowana a system walki jest bardzo słaby. Nie dziwię się więc, że ci się nie podoba. Później jak ma się lepszy osprzęt i umiejętności to jest łatwiej. Warto na pewno zagrać dla fabuły bo jest dosyć ciekawa ale koniec bardzo mnie rozczarowal. Za każdym razem jak gram w kolejną odsłonę Assassina to mam wrażenie ze jest co raż gorzej. Najlepsza była 2 z Ezio. W pozostałe gry które wymieniłaś nie miałem okazji zagrać. Muszę nadrobić zaległości 🙂 . Mleko z miodem kojarzy mi się z przeziębieniem bo mama mi go dawała jak byłem chory. Ale Herculesa poważam 🙂
  21. WrazliwyP

    Rozstanie po 7 latach.

    Wyprowadzka już się dokonała. Niestety masz rację. Już czuję, że utrzymywanie regularnego kontaktu na tym etapie to bezsens. Boli przeokropnie, a bolałoby jeszcze bardziej. Staram się nie rozmyślać, gdybać. Zachowuję się na razie jakby nic się nie stało bo sprawnie jestem wstanie zahamować myśli (może przyda mi się taka umiejętność przy zwalczaniu nerwicy ale tutaj niestety nie działa). Najbardziej bolą paradoksalnie chwile szczęścia. Mam wyidealizowany obraz tej dziewczyny w mojej głowie i zawsze miałem. Miała swoje wady i fizyczne i charakteru ale jak o niej pomyślę to mam obraz pięknej idealnej czułej kobiety. Choć nie zawsze była idealna i czuła 🙂 . I teraz jak przypomnę sobie te najpiękniejsze chwile gdzie czułem się przenajszczęśliwszy na świecie (a było ich mnóstwo przecież to pierwsza dziewczyna!) to nie uśmiecham się pod nosem tylko czuję ból. I to nie tylko wewnętrzny ból ale i fizyczny. Wzdryga mnie w środku boli mnie klatka piersiowa i czuję jakbym na plecach miał kowadło a w płucach kamień. Jakie życie potrafi być przewrotne, to co sprawiało Ci wczoraj szczęście dziś jest największym cierpieniem. Nie jestem złym czlowiekiem. Zawsze patrzę najpierw na potrzeby bliźniego później na swoje w większości przypadków. Gdy widzę głodnego na ulicy, a mam w torebce jedną bułkę to mu ją oddam. Ale mam jedną rzecz w głowie której się wstydzę. Chciałbym żeby była w życiu szczęśliwa, ale chciałbym też żeby jak pozna kolejnego chłopaka zobaczyła jaki klejnot miała przy boku. Żeby zobaczyła że ten Piotrek którego odrzuciła mimo swoich wad był wspaniałym człowiekiem. Pomocny, bez nałogów, rozsądny, kochający czuły itp. Chciałbym żeby pożałowała swojej decyzji. Wstydzę się tego mocno . Wiem na pewno jedno. Jakby nawet dziś przyszła i powiedziała "słuchaj popełniłam błąd wróćmy do siebie jednak Cię kocham". Odmówiłbym na 100%. Mimo że ją nadal kocham powiedziałbym że nie. Bałbym się czy za 10 czy 20 lat nie zrobi mi tego samego. Dwa ciosy w plecy od tej samej osoby to o 1 za dużo 🙂 . Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za zainteresowanie, pomoc i rady. Szanuję was.
  22. WrazliwyP

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Nie jestem dobrym przykładem bo sobie nie radziłem . Miałem wtedy 18 lat deprechę i stresowałem się okropnie. Miałem świetnego nauczyciela (byłego policjanta). Spokojny wyważony człowiek zawsze umiał mnie zmotywować i rzucał mnie na głęboką wodę. Już pierwszego dnia nauki wziął mnie na jazdy mimo, że nigdy wcześniej samochodu nie prowadziłem. Bez żadnych placyków, nauki ruszania itp. Po pewnym czasie nawet mnie nie pilnował bo okazało się, że mam do tego smykałkę. Jak już mówiłem zdałem za pierwszym razem i teorię i praktykę. Noga latała mi po sprzęgle jak debilowi. Nie mogłem się opanować. W trakcie jak uczyłem się jeździć zmienili samochody na których miałem zdawać. Uczyłem się połowę na Toyocie Yaris, a połowę na Skodzie Fabii. Na egzaminie praktycznym dostałem samochód zużyty w dieslu (uczyłem się na benzynce). Biegi ledwo wchodziły sprzęgło łapało na samym końcu. Jakoś się udało ale to nie był koniec męczarni. Po egzaminie zamiast brać od ojca samochód to nie jeździłem w ogóle. Balem się, że mu coś zarysuję w szczególności, że ma dużego kombi. Jazda bez instruktora, który ma własny hamulec przyprawiała mnie o mdłości. Jak wjeżdżałem do Warszawy co rzadko się zdarzało to oblewał mnie zimny pot XD. Stres niewyobrażalny. Wszystko się unormowało jak zebrałem sam pieniądze (studiowałem dziennie i pracowałem) i kupiłem sobie stary VW Golf Polo FOX za 1400 złotych. Ojciec nie chciał go ubezpieczyć na spółkę więc zapłaciłem gigantyczne ubezpieczenie przewyższające dwukrotnie wartość samochodu. Zacząłem nim jeździć i uczyć się samemu. Z czasem nabrałem wprawy i podstaw mechaniki bo samochód psuł się na potęgę Później kupiłem kolejne auto i kolejne. Jeździłem co raz lepiej i lepiej. Okazało się na końcu, że jestem świetnym kierowcą. Bez żadnych stłuczek od lat z dobrym refleksem i wyobraźnią. Jazda samochodem nawet w korku to dla mnie istny relaks i sprawia że mogę jasno myśleć. Słucham sobie radyjka jestem wolny. Myślę o swoich sprawach czasem nic nie myślę. Czasem gadam sam do siebie jak jeżdżę. Świetna sprawa polecam Na pocieszenie dla Ciebie mogę powiedzieć tak. Nie warto się stresować ale i tak pewnie będziesz. Jazda samochodem to wspaniałe doświadczenie i uczucie wolności. Nie ważne ile razy będziesz podchodzić do egzaminu ważne żeby dobrze się nauczyć. Moja rada jest też taka, że warto od razu po prawku zacząć jeździć. Nic tak nie uczy jak wyjeżdżone godziny. Żadna teoria nie nauczy nas postępować w stresowych sytuacjach.
  23. WrazliwyP

    Co Wam dziś sprawiło radość?

    Kotek Lolek? 🙂 Polecam standardowe odrobaczanie i przegląd u weterynarza. Sam miałem wiele kotów w swoim życiu i teraz mam 2 .
  24. WrazliwyP

    No tak. Nie lubię chałwy.

    Hejka, super że jesteś! Jakie gierki lubisz? Pochwal się trochę. To tak jak moi rodzice z miodem 🙂 . Lubię miód ale sporadycznie do herbaty albo do jakiegoś dania. Czas zużycia to 1 słoik na rok, a aktualnie mam ich już 4 bo co chwilę mi dają nowy. "Piotrek jedz miód on jest zdrowy!"
×