Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Z lekarzem przez komunikator

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

W Śląskim Centrum Reumatologii, Rehabilitacji i Zapobiegania Niepełnosprawności im. Gen. J. Ziętka w Ustroniu trwa pilotażowy program dotyczący wdrożenia opieki w ramach tzw. telemedycyny. Lekarze łączą się z pacjentami za pomocą internetowego komunikatora i tak odbywają kontrolne wizyty, które na co dzień odbywają się w szpitalnej poradni.

40987.jpg

– Dotychczas każda, nawet kontrolna wizyta wiązała się z przyjazdem do szpitala. Teraz pacjenci mogą skorzystać z internetowego połączenia. Korzystając z kamery możemy porozmawiać widząc się wzajemnie. Tak kontroluję samopoczucie chorego i działanie leków – mówi dr Magdalena Agopsowicz, lekarz reumatolog.

W Śląskim Centrum Reumatologii Rehabilitacji i Zapobiegania Niepełnosprawności im. Gen. J. Ziętka w Ustroniu, trwa pilotażowy program wizyt kontrolnych on-line. Niewykluczone, że w przyszłości takie wizyty staną się standardem.  – Dziś korzystamy z udostępnionego nam zaplecza, jednak taka forma komunikacji, zwłaszcza w przypadku wizyt kontrolnych będzie dużym ułatwieniem dla pacjentów. Myślę, że w tym kierunku będziemy się rozwijać, aby podwyższyć standard usług medycznych w naszym szpitalu – mówi Cezary Tomiczek, Prezes Zarządu Centrum Reumatologii Sp. z o.o. w Ustroniu.

Do udziału w pilotażowym projekcie zrekrutowano kilkunastu pacjentów. Jak przyznali, taka forma wizyt on-line zaoszczędziła ich czas i koszty dojazdu do szpitala. Wizyty u lekarza odbywały się bez wychodzenia z domu, czasem nawet w parku przy sprzyjających okolicznościach przyrody.

 

Źródło: https://wiadomosci.ox.pl/z-lekarzem-przez-komunikator,40987

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm...a co z badaniem fizykalnym? Przez komunikator nie wyłapie się wszystkiego, a kontrola samopoczucia, to nie wszystko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Lilith napisał:

Hmmm...a co z badaniem fizykalnym? Przez komunikator nie wyłapie się wszystkiego, a kontrola samopoczucia, to nie wszystko...

Ja myślę że ten ( całkiem dobry ) pomysł dotyczy przede wszystkim wizyt kontrolnych.

Badania zrobione, leki "ustawione" i tak dalej.

Bardzo często kolejna wizyta polega tylko na wypisaniu recept.

Skoro nic niepokojącego się nie dzieje, stan pacjenta "constans" to czemu nie?

Oczywiście wymaga to pełnej wspólpracy ze strony pacjenta. Z półgłówkami to nie wypali.

Na przykład nadciśnienie. Pacjent powinien sam regularnie mierzyć ciśnienie i zapisywać wyniki.

Jeżeli robi to naprawdę skrupulatnie to nie widzę problemu. Rozmawia sobie z lekarzem, pokazuje dzięki kamerce dzienniczek pomiarów ciśnienia, mówi jak się czuje i jest git.

Lecz potrzebne sa jakieś systemowe, nowe rozwiązania.

Na przykład cos w rodzaju e-recepty...

No bo co z tego, że wizyta odbywa się "przez internet" skoro po receptę trzeba stawić się osobiście? 

To samo dotyczy się "e-skierowania" na badania krwi, RTG i tak dalej.

Poza tym zmiana przepisów prawnych.

Co się na przyklad stanie jesli pacjentowi powiedzmy "nadciśnieniowemu" po takiej "wizycie" pogorszy się mimo wszystko?

Czyja to będzie wina? Lekarza, ktory nie zbadał fizykalnie ciśnienia krwi, a może pacjenta ponieważ ciśnienia nie mierzył , a tylko wpisał swój "koncert życzeń" w zeszycik i pokazał go lekarzowi?

A może zwyczajny zbieg okoliczności niezalezny od wspólpracy na linii pacjent-lekarz?

To wazny aspekt, zwłaszcza że zaroiło się od wszelakich "kancelarii prawnych", czyli sępów szukających dziury w całym i wysokoporocentowego udziału w wywalczonych przez siebie odszkodowaniach...

Jak NFZ ma zamiar rozliczać takie "wizyty"

No i te e-recepty i e-skierowania...

Już teraz rejestratorka na przykład do pracowni MRI przede wszystkim doszukuje się jakichkolwiek uchybień w skierowaniu. W aptece to samo - "recepta źle wypisana" - ilez to razy sami byliśmy tego ofiarami, czy częściej -świadkami?

Burdel, burdel i jeszcze raz burdel...

Myślę, że przede wszystkim z racji kompletnego burdelu prawno-organizacyjnego takie pomysly w Polsce nie mają najmniejszych szans na popularyzację...

 

Edytowane przez INTEL 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Lilith

+1

 

@INTEL 1

+2

Za rozwinięcie myśli lilith, przedstawienie plusów i minusów tego rozwiązania.

 

@Liber8

+0,5 za marne kopiuj wklej i lenistwo by cokolwiek napisać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×