Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

INTEL 1

Użytkownik
  • Zawartość

    2517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

500 wyświetleń profilu
  1. INTEL 1

    Imigranci - za czy przeciw?

    ...ale coś słabo się postarali. Przez ich opieszałośc "lekarze" nie będą mogli doszkolić się z anatomii mózgu. Ukarać funkcjonariusza. To antyimigracyjny rasista -powinien zdjąć kask, przecież któryś z "inżynierów" mógł sobie cos w nogę zrobic, co byłoby bardzo niegościnne... Ciekawe kiedy YOUTUBE usunie filmik jako noszący znamiona nietolerancji i rasizmu.
  2. INTEL 1

    Imigranci - za czy przeciw?

    "Inżynierowie" w Anglii z wielką werwą testuja mechaniczną wytrzymałość kasku motocyklowego funkcjonariusza....
  3. INTEL 1

    Witam, czy to nerwica? Jakie badania wykonać?

    Jakie badania i przez kogo robione? Poza tym jeszcze jeszcze jeden odpowiedni dział - hipochondria... Z tym, że tam ludzie wiedzą że hipochondrią sa obdarzeni, Ty natomiast ( jeszcze) nie...
  4. INTEL 1

    Witam, czy to nerwica? Jakie badania wykonać?

    To pytam jeszcze raz - po ch.j boreliofobicy robicie te wszystkie badania za setki, a nawet tysiące złotych, skoro i tak , bez względu na ich wyniki wiecie że macie "cięzką neuroboreliozę" ? To tak jakbyś pojechał do kilku stacji diagnostycznych ( bo coś ci puka w zawieszeniu ) zapłacił za badania w sumie kilka stów i wszędzie by ci powiedzieli - jest OK, a Ty i tak byś poszedł szukać mechanika, ktory Ci całe zawieszenie wymieni... Bo diagności się zmówili/nie znają się i kłamią/są niekompetentni Po cóż więc była cała diagnostyka samochodu? Inna sprawa że nawet zupełnie niepotrzebna wymiana całego zawieszenia może wyjśc tylko na dobre. jednakże zupełnie niepotrzebna superagresywna, długotrwała i kosztowna kuracja urojonej neuroboreliozy na dobre juz z pewnością nikomu nie wyjdzie Skończ zarażać innych swoją urojoną, internetową boreliozą. Wszystkim wmawiasz tutaj neuroboreliozę i siejesz zamęt. Tak , wiem. Lekarze sa w zmowie z NWO, a ci przecież planuja depopulację płaskiej ziemi skolonizowanej jakis czas temu przez Raptilian, ktorzy potrzebuja , niczym hitlerowcy lebensraum na wschodzie europy...
  5. INTEL 1

    Psycholekomania?

    Zrobione zgodnie z zaleceniem...Doktorze
  6. INTEL 1

    Psycholekomania?

    Bo "nie masz jaj" żeby " zamiast się truć wolałbym za tą kasę spakować walizę i gdzieś pojechać albo pójść do porządnej restauracji pojeść, ew jakbym był samotnym singlem i by mi to doskwierało poszedłbym do domu uciech na bara-bara." No ale Ty akurat jesteś usprawiedliwiona, ponieważ faktycznie nie masz jaj Nie to co my...
  7. INTEL 1

    Psycholekomania?

    Bardzo dziwny ten sarkazm. Całkiem niedawno napisałeś: "Minęło 6 lat, a ja, osoba która "boi się bliskości" mam cudowną kobietę, dobrą pracę i... jestem szczęśliwy. " Cudownie ozdrowiony psychosceptycyzmem. To jedno zdanie wystarczy aby celnie wywnioskować, że w temacie chorób/zaburzeń psychicznych "w dupie byłeś i gówno widziałeś" Teraz idź udzielać dobrych rad na forum dla ludzi po amputacjach. Masz z nimi akurat tyle wspólnego co z ludźmi z tego forum, co zapewne nie przeszkodzi Ci w sugestiach odnośnie doboru właściwych protez, ewentualnie możesz udowadniać mentalną wyższość polegającą na nie używaniu ich w ogole Zapomniałeś jeszcze wspomnieć o "wzięciu sie w garść", ale w sumie Twoje wywody do tego własnie zmierzają Bez odbioru. Szkoda czasu.
  8. INTEL 1

    Psycholekomania?

    Przychodzi sobie szczęśliwy, poukładany, z dobrą robotą i świetną żoną ( jak sam przyznaje ) Pan Psychosceptyk i krytykuje psychiatrię i psychologię, oraz "dziwi się", że ludzie zdychający biorą leki, ewentualnie wymieniają się spostrzeżenia na temat tychże leków. Pomyliło Ci się chyba to forum z "hyperrealem", gdzie istotnie delikwenci wymieniają sie kolejnymi pomyslami na psychotropowe miksy, celem osiągania coraz to głębszych, lepszych i realistyczniejszych "tripów" Jestem tu naprawdę o wielu lat i nie spotkałem jeszcze chyba nikogo na tym forum, który waliłby leki dla przyjemności, mody czy eksperymentów. To raczej koniecznośc, ostatnia deska ratunku, koło ratunkowe. Oczywiście leki psychotropowe nikogo nie leczą. A juz z pewnością nikogo nie wyleczą. Ale niestety tylko dzięki METODZIE PRÓB I BŁĘDÓW ( normalna metoda psychiatrów - na obecnym etapie wiedzy jedyna możliwa ) można w końcu trafić na zestaw umożliwiający choćby nawet znośną wegetację zamiast obłędu, szaleństwa i ciągłego zmagania sie z myślami samobójczymi. A tak generalnie wątpliwa to przyjemnośc, kiedy po lekach qtas nie staje, chudnie się lub tyje na potęgę, suchośc w ustach, senność/bezsennośc, nudności, sraczki, zmęczenie, niepokój i tak dalej. Myślisz, że ktos chce te skutki uboczne znosić? To nie forum dla masochistów. A mimo to, większość cierpliwie znosi objawy niepożądane, bo czestokroc sa i tak bardziej do przyjęcia niz objawy choroby. Co do psychoterapii to chyba mamy podobne zdanie w tej materii. Miażdżaca większośc psychologów to siksy z dobrych domów, po studiach klepiące wyuczone na "zaliczenia" formułki dla indolentów...
  9. INTEL 1

    Nerwica czy borelioza? Mój problem.

    Mareczku, Tobie jest potrzebna wiedza z forum o boreliozie i chlamydiozie, czyli portalu gdzie publikują swe doktoraty gwiazdy światowego zakaźnictwa
  10. INTEL 1

    Nerwica czy borelioza? Mój problem.

    Jakoś nie miałem najmniejszych wątpliwości, że szybko uleczysz mnie z choroby psychicznej, a wpędzisz w pseudoborelioze. Efekt wyparcia, hahahahaha Faktycznie ze względów refundacyjnych lepiej leczyć się psychicznie niż na borelioze hahahaha. Czyli jeżeli okaże się , że jeszcze taniej leczyć syfa mózgu to powinienem się przesiąśc na leczenie syfa mózgu ? Wiecie dlaczego nikt nigdy nie będzie refundował leczenia pseudoboreliozy? Bo żadne ministerstwo zdrowia nie odwazy sie nigdy podjąć decyzji o refundacji leczenia ludzi zdrowych. To byłoby samobójstwo polityczne i być może prawne. To tak , jakby żądać refundowania drogiego leczenia raka niejako na zapas, na wszelki wypadek, lub na podstawie autodiagnozy z forum. Ciekawe dlaczego ludzie PRAWDZIWIE CHORZY na przykład na raka nie maja problemów z refundacja niebotycznie drogich procedur leczenia szpitalnego, a boreliozowcy już mają z uzyskaniem takowego leczenia problem? Spisek, spisek jako żywo. Ciekawe jak można żyć bez pogorszenia stanu przez 18 lat z nieleczoną neuroboreliozą Z tego co można wyczytać na forum dla nawiedzonych powinienem już dawno nie żyć, w najlepszym przypadku być wożonym na wózku inwalidzkim Dobra spadam stąd. Swoją drogą cały wątek powinien być przeniesiony do tematu o Hipochondrii. Tam jest tez niezła jazda, ale tam przynajmniej ludzie zdają sobie sprawę , ze na hipochondrię zapadli i potrafią się do tego zdystansować. Myślę, że juz bliski jest czas, kiedy boreliofobia otrzyma odpowiednią "efkę" . Wówczas wreszcie będziecie mieli refundowane leki
  11. INTEL 1

    Nerwica czy borelioza? Mój problem.

    Szaraczek - urojenia prześladowcze są również jednym z objawów boreliozy? Coś Wam napisze. Otóż jakieś 10 lat temu, kiedy choroba mnie tocząca eksplodowała ( jasna cholera, jak ten czas leci i ile życia przez chorobę przeciekło w pizdu przez palce ) na podstawie forum borelioza i pamięci o kleszczu oraz rumieniu sprzed lat 18 zdiagnozowałem sobie "przewlekłą neuroboreliozę", która oczywiście z racji długotrwałości infekcji ( a zapewne "koinfekcji ) przeszła w stan "niewykrywalny" dla jakichkolwiek badań i testów ( ktore oczywiście robiłem ) Objawy zgadzały się ( i nadal zgadzają do dzisiaj zresztą ) w 100 %. Na szczęście w porę się zorientowałem z jednej strony w hochsztaplerstwie, a z drugiej w bezgranicznej naiwności, czy wręcz idiotyzmie uczestników forum borelioza. Jeżeli faktycznie miałbym tą straszliwie cięzką neuroboreliozę od 18 już lat ( kleszcz i rumień był znaczny ) to nieleczona "wlewami ABX" jak Wy tam na sekciarskim forum slangujecie powinna juz dawno mnie sparalizować, a najpewniej wysłać w zaświaty... A tu nic z tego. Widocznie lamotrygina zabija koinfekcje Oczywiście po autodiagnozie załatwiłem sobie cała masę doxycycliny i z wielką radością powitałem te legendarne "herxy" ponieważ dzięki nim wiedziałem juz że mam boreliozę. Otóz herxy polegały na tym , że paliła mnie twarz i dłonie jak cholera. Niczym żywym ogniem przypalane. Czerwone jak burak. Hurra - mam "borelkę" i teraz tylko kilka lat ABX i jestem zdrów!!! Niestety okazało się, że "herxy" na twarzy i dłoniach to tylko poparzenia słoneczne, gdyż, hahaha, tetracykliny ( doxycyclina) silnie uczulają na słońce Tyle w temacie
  12. INTEL 1

    Nerwica czy borelioza? Mój problem.

    Nie nazwałem Cię idiotą. Nadinterpretujesz... Natomiast z pewnością jesteś zarażony boreliofobią szerzącą się lawinowo na forum borelioza... Wystarczy poczytać Twoje posty przesycone pseudonaukowym i pseudomedycznym bełkotem zaczerpniętym z Biblii boreliofobików jakim z pewnością jest przytoczone przeze mnie forum o boreliozie czy chlamydiozie... Normalne prace doktorskie z zakaźnictwa i diagnostyki.
  13. INTEL 1

    Nerwica czy borelioza? Mój problem.

    Na razie dzięki między innymi idiotom chorym na boreliofobię jesteśmy - jako ludzkośc- u progu ery przedantybiotykowej... Już pojawiły się szczepy z nabytą odpornością na wszystkie znane antybiotyki. Nabycie takowej odporności przez pozostałe szczepy jest tylko kwestią czasu. https://tygodnik.tvp.pl/38494742/beda-zabijac-10-milionow-ludzi-rocznie-odporne-na-leki-czerwone-krolowe-superbakterie
  14. INTEL 1

    Nerwica czy borelioza? Mój problem.

    A co niby jest nie tak z tym artykułem? Sama prawda. Wymienieni tam z imienia i nazwiska specjaliści biorą pełną odpowiedzialnośc za swoje słowa. Pytanie - po co mieli by kłamać?
  15. INTEL 1

    nie mam już siły

    Wciąz nie potrafię zrozumieć rzeczy następującej: Po jaką cholerę robić badania za setki, a nawet tysiące złotych skoro z góry sie zakłada, że ich ewentualne ujemne wyniki i tak boreliozy nie wykluczają i delikwenci z ujemnymi wynikami na podstawie samych tylko "objawów" wlewają w siebie za kolejne tysiące złotych przez całe lata litry antybiotyków???
×