Skocz do zawartości
Nerwica.com

PREGABALINA (Egzysta, Linefor, Lyrica, Naxalgan, Pragiola, Preato, Pregabalin Accord/Mylan/ Pfizer/ Sandoz/ Sandoz GmbH/ STADA/ Zentiva, Pregamid, Tabagine)


tekla67

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

232 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      166
    • Nie
      47
    • Zaszkodziła
      22


Rekomendowane odpowiedzi

zastanawiam się w jaki sposób podnosi u mnie nastrój i chęć działania mimo że jest na lęki, ale czy nie jest tak że paraliżujące lęki blokują też dopaminę i nastrój?  zauważyłem że im mniej lęków tym lepsze samopoczucie i nastrój. Macie też taką korelację? lęki-> nastrój

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, AnnoDomino34 napisał(a):

zastanawiam się w jaki sposób podnosi u mnie nastrój i chęć działania mimo że jest na lęki, ale czy nie jest tak że paraliżujące lęki blokują też dopaminę i nastrój?  zauważyłem że im mniej lęków tym lepsze samopoczucie i nastrój. Macie też taką korelację? lęki-> nastrój

zdecydowanie tak mam.

 

jak jestem spokojna, to czuję się dobrze, oczywiście lubię też mieć kopa, ale bez lęku. wtedy śmigam i się cieszę życiem

 

u mnie trochę gorszy nastrój pojawia się wieczorem

 

może po prostu jestem już zmęczona i pojawia się taka nostalgia, cisza.. rozkmiiny

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Verinia napisał(a):

u mnie trochę gorszy nastrój pojawia się wieczorem


A to nie wina braku pregi? Z tego co kojarzę, to pisałaś kiedyś, że bierzesz ją rano. U mnie jest tak, że jeśli wezmę rano, np. o 8 to później po południu, powiedzmy że od 16-17 czuję już zjazd i dodaję połówkę/całą. Inaczej bym się męczył trochę i lądował w łóżku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Happyandsad napisał(a):


A to nie wina braku pregi? Z tego co kojarzę, to pisałaś kiedyś, że bierzesz ją rano. U mnie jest tak, że jeśli wezmę rano, np. o 8 to później po południu, powiedzmy że od 16-17 czuję już zjazd i dodaję połówkę/całą. Inaczej bym się męczył trochę i lądował w łóżku. 

tak, ale potem se czasem dodaję

 

zależy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

zastanawiam się w jaki sposób podnosi u mnie nastrój i chęć działania mimo że jest na lęki, ale czy nie jest tak że paraliżujące lęki blokują też dopaminę i nastrój?  zauważyłem że im mniej lęków tym lepsze samopoczucie i nastrój. Macie też taką korelację? lęki-> nastrój

Też tak mam

Brak lęków to super nastrój i samopoczucie.

Poezja:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Też tak mam

Brak lęków to super nastrój i samopoczucie.

Poezja:-)

No właśnie, może u nas lękowców to ten paraliżujący lęk blokuje dopaminę, to samo jak wezme benzo na lęki to od razu mi dopamina skacze i jakiś taki robie się radosny..  potem jak mija okres półtrwania to znów nastrój do d.. to chyba się nazywa depresja lękowa, czyli stany lekowe blokują dopaminę i wtedy  są i lęki, wewnętrzny niepokój i taki straszny spadek nastroju, pustka bezsens ..:( 

Dziwne jak taka prega może zrobić pstryczek w mózgu , że ze stanu typu "leże w łóżku w napięciu i bez sensu życia" nagle jak się załaduje to potrafię wstać z tego łóżka i normalnie funkcjonować. 

I to samo jak prega się wypłuka to znów nagła apatia, lęk wolno-płynący i znów do łóżka.. masakra

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

No właśnie, może u nas lękowców to ten paraliżujący lęk blokuje dopaminę, to samo jak wezme benzo na lęki to od razu mi dopamina skacze i jakiś taki robie się radosny..  potem jak mija okres półtrwania to znów nastrój do d.. to chyba się nazywa depresja lękowa, czyli stany lekowe blokują dopaminę i wtedy  są i lęki, wewnętrzny niepokój i taki straszny spadek nastroju, pustka bezsens ..:( 

Dziwne jak taka prega może zrobić pstryczek w mózgu , że ze stanu typu "leże w łóżku w napięciu i bez sensu życia" nagle jak się załaduje to potrafię wstać z tego łóżka i normalnie funkcjonować. 

I to samo jak prega się wypłuka to znów nagła apatia, lęk wolno-płynący i znów do łóżka.. masakra

 

Mi nie zawsze sama pregabalina pomaga. Czasem muszę się wspomóc alproxem 0,5mg.

Ale faktycznie brak lęków powoduje ulgę i mega dobre samopoczucie:-)

A lęki faktycznie kładą do łóżka.

Edytowane przez Lusesita Dolores

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.02.2026 o 14:44, Lusesita Dolores napisał(a):

Mi nie zawsze sama pregabalina pomaga. Czasem muszę się wspomóc alproxem 0,5mg.

Ale faktycznie brak lęków powoduje ulgę i mega dobre samopoczucie:-)

A lęki faktycznie kładą do łóżka.

o tak do tego benzo i taki błogi stan się robi.. ale trzeba cały czas się pilnowac bo to cholerstwo szybko uzależnia jak wiesz :( ale człowiek tęskni za tym stanem i naduzywa.. eh.. ja sobie mówię , że dziś mi sie nalezy dobry dzień bez leków i ładuje prege z benzo , tylko tych dni jest coraz wiecej:) bez nich to pustka lęki i wegetacja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.02.2026 o 12:26, AnnoDomino34 napisał(a):

No właśnie, może u nas lękowców to ten paraliżujący lęk blokuje dopaminę, to samo jak wezme benzo na lęki to od razu mi dopamina skacze i jakiś taki robie się radosny..  potem jak mija okres półtrwania to znów nastrój do d.. to chyba się nazywa depresja lękowa, czyli stany lekowe blokują dopaminę i wtedy  są i lęki, wewnętrzny niepokój i taki straszny spadek nastroju, pustka bezsens ..:( 

Dziwne jak taka prega może zrobić pstryczek w mózgu , że ze stanu typu "leże w łóżku w napięciu i bez sensu życia" nagle jak się załaduje to potrafię wstać z tego łóżka i normalnie funkcjonować. 

I to samo jak prega się wypłuka to znów nagła apatia, lęk wolno-płynący i znów do łóżka.. masakra

 

Mam tak samo.

 

Jak schodzi prega to zmienia mi się nastrój. Ze szczęścia robi się brak szczęścia. Smutek. Nostalgia. Flashbacki. Okropne myśli... Pewnie robię źle, że biorę ją tylko rano. To będę musiała jakoś pozmieniać. Ale uwielbiam jak właduje wieksz dawkę od razu i mam strzał szczęścia. W mniejszej tak nie będzie...

11 godzin temu, AnnoDomino34 napisał(a):

o tak do tego benzo i taki błogi stan się robi.. ale trzeba cały czas się pilnowac bo to cholerstwo szybko uzależnia jak wiesz :( ale człowiek tęskni za tym stanem i naduzywa.. eh.. ja sobie mówię , że dziś mi sie nalezy dobry dzień bez leków i ładuje prege z benzo , tylko tych dni jest coraz wiecej:) bez nich to pustka lęki i wegetacja

Ja dziś bez benzo. A benzo i prega? Tak to można żyć, panie 😝

Edytowane przez Verinia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! Od jakiegoś czasu biorę pregabaline. Najpierw psychiatra kazał brać 75mg na noc, później 150 mg też na noc. Rano biorę Assentra 100mg.

 

Pregabalina pomagała zasnąć tylko przez pierwsze dni przy rozpoczęciu brania i przez kilka po podwyższeniu dawki. Ciągle mam problemy ze snem, nawet jak śpię po 2/3 h to poprzedniej nocy to wieczorem mam problem z zaśnięciem. A znowu kiedy zaczęłam brać to 150mg to nie mogę się rano dobudzić, zajmuje mi to kilka godzin. Czy też tak mieliście? Może to lek nie dla mnie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 23.01.2026 o 19:46, pani_k napisał(a):

Jestem tu nowa. W świecie zaburzeń aż tak nowa nie jestem, ale pierwszy raz odważam się pisać, a nie tylko czytać. Przez sprawy różne, zebrało się dużo. Posypała się rodzina. Więc i leków i lęków też jest niemało. Terapia była i jest i pewnie jeszcze będzie. Równolegle leczenie. Trochę zajęło zanim weszło i uspokoiło, ale teraz robi się jakoś inaczej. Za dużo spania, bo dzień brzydki i szary, bo sił nie ma, bo po co czytać jak można spać i śnić. Zastanawiam się czy to nie efekt pregabaliny? Biorę ją rano 150 i na noc 300. Oprócz tego jestem na bupropionie i brintellixie. Wcześniej było tej energii we mnie więcej, mimo tego samego zestawu. 

A na co bierzesz bupropion z wortioksetyna jeśli mogę zapytać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, zuzannazz97 napisał(a):

Hej! Od jakiegoś czasu biorę pregabaline. Najpierw psychiatra kazał brać 75mg na noc, później 150 mg też na noc. Rano biorę Assentra 100mg.

 

Pregabalina pomagała zasnąć tylko przez pierwsze dni przy rozpoczęciu brania i przez kilka po podwyższeniu dawki. Ciągle mam problemy ze snem, nawet jak śpię po 2/3 h to poprzedniej nocy to wieczorem mam problem z zaśnięciem. A znowu kiedy zaczęłam brać to 150mg to nie mogę się rano dobudzić, zajmuje mi to kilka godzin. Czy też tak mieliście? Może to lek nie dla mnie? 

Ja biorę na spanie małą dawkę kwetiapiny tak 1/4-1/2 tabletki 25 z pregabalina ale też nie zawsze mogę zasnąć a przy większych dawkach byłabym nieprzytomna rano

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie, jak długo utrzymują się skutki uboczne pregabalina? Wczoraj zjadłem pierwszą tabletkę 75mg ... Dwie Godziny później złapał mnie sen, a w nocy zawroty głowy że do kibla trafić nie mogłem, nas ranem oczywiście wstać się nie chce i ciężka głową jak po imprezie jakiejś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, feniksx napisał(a):

Mam pytanie, jak długo utrzymują się skutki uboczne pregabalina? Wczoraj zjadłem pierwszą tabletkę 75mg ... Dwie Godziny później złapał mnie sen, a w nocy zawroty głowy że do kibla trafić nie mogłem, nas ranem oczywiście wstać się nie chce i ciężka głową jak po imprezie jakiejś...

O fak. Poważnie? 

Ja nie miałam żadnych skutków ubocznych wchodząc na pregabalinę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No poważnie, dopiero o 11 wstałem z łóżka a o godzinie 13.00 doszedłem do siebie. Dzwoniłem do lekarza i powiedział mi że zapisze mi słabsza wersję. Ja ogólnie reaguje na małe dawki leków i to wszystkich. Uprzedzał mnie że może tak być przez 4dni. Bo ja nie wchodziłem stopniowo tylko od razu 75 może to był błąd? Ale ogólnie czuje się taki jakiś spokojniejszy bez tego ciągłego napięcia na Wenlaflaksyne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, feniksx napisał(a):

No poważnie, dopiero o 11 wstałem z łóżka a o godzinie 13.00 doszedłem do siebie. Dzwoniłem do lekarza i powiedział mi że zapisze mi słabsza wersję. Ja ogólnie reaguje na małe dawki leków i to wszystkich. Uprzedzał mnie że może tak być przez 4dni. Bo ja nie wchodziłem stopniowo tylko od razu 75 może to był błąd? Ale ogólnie czuje się taki jakiś spokojniejszy bez tego ciągłego napięcia na Wenlaflaksyne...

A jaka to jest słabsza wersja?

Ja też zaczełam od 75mg i biorę ją rano i w ogóle nie miałam uczucia "pijanej głowy".

A potem drugą dawka popołudniu też 75mg

Strasznie wrażliwy jesteś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widocznie, do kibla dojść nie mogłem i naprawdę zacząłem się śmiać sam z siebie... Więc gdzieś to działało bo się nie zdenerwowałem tym... Myślałem że może to przez połączenie z wenlaflaksyna... 

 

Ogólnie to mój 3 lek w życiu... 2 lata byłem na paroksetyne, 10lat na Wenlaflaksyne, i teraz wenlaflaksyna jakby krócej działała na mnie, Brain zapsy się pojawiły czułem pod koniec zjazd i codzienne uczucie że nie mogę wstać z łóżka... 

 

Pierwszy raz biorę dwa leki na raz... Pierwsza opcja była dorzucić effectin i zwiększyć dawkę, ale podnosi mi ciśnienie opoce się jak świnia, czytając wasze forum i dużo pozytywnych opinii zapytałem o pregabaline i padło na nią. 

Mam nadzieję że to się ustabilizuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, feniksx napisał(a):

No widocznie, do kibla dojść nie mogłem i naprawdę zacząłem się śmiać sam z siebie... Więc gdzieś to działało bo się nie zdenerwowałem tym... Myślałem że może to przez połączenie z wenlaflaksyna... 

 

Ogólnie to mój 3 lek w życiu... 2 lata byłem na paroksetyne, 10lat na Wenlaflaksyne, i teraz wenlaflaksyna jakby krócej działała na mnie, Brain zapsy się pojawiły czułem pod koniec zjazd i codzienne uczucie że nie mogę wstać z łóżka... 

 

Pierwszy raz biorę dwa leki na raz... Pierwsza opcja była dorzucić effectin i zwiększyć dawkę, ale podnosi mi ciśnienie opoce się jak świnia, czytając wasze forum i dużo pozytywnych opinii zapytałem o pregabaline i padło na nią. 

Mam nadzieję że to się ustabilizuje.

To sobie przepołów 75mg na dwie cześci i bierz przez 4 dni i stopniowo zwiększaj jak masz takie rewelacje.:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×