Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
barrac996

nie potrafię normalnie funkcjonować

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć

 

Nazywam się Bartek,i mam mega kłopot żeby wziąć się w garść,od jakiegoś czasu całkowicie nie mogę się skupić na czymkolwiek. Przeprowadziłem się jakieś pół roku temu z małej mieściny do Poznania i całkowicie się pogubiłem w swoim życiu. Mój umysł płata mi filge,cały czas widzę bezsens życia,doskwiera mi samotność,chociaż chcę wychodzić do ludzi to boję z nimi rozmawiać,chcę się zakochać i może nie widząc sensu życia sam dla siebie,może mógłbym żyć dla kogoś i czerpać z tego radość,a od jakiegoś czasu tylko zamykam się w swoim pokoju i rozpaczam nad tym jak marnuję się każda godzina mojego życia.Wiem że to pewnie jakieś objawy depresji, na poprawę humoru ma wpływ tylko alkohol z którym ostatnio przesadzam,nie wiem jak wyjść z tego błędnego koła,czuję się już zmęczony tym i brak mi motywacji zeby rano wtać z łóżka i zrobić cokolwiek,mam wrażenie że żyję za karę,jednocześnie chcąc żyć pełnią życia. Nie zawsze tak było,ale od jakiegoś czasu wszystko widzę w szarych kolorach.

Czy ktoś też przerabiał taki okres,jak z tego wyjść,na prawdę potrzebuje pomocy,a moi rodzice i przyjaciele tego nie rozumieją

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Bartek,

 

Jak myślisz co wywołało ten epizod depresyjny? Przeprowadzka?

Dlaczego boisz się rozmawiać z ludźmi? Czego się boisz?

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem co wywołało te stany,generalnie całe dzieciństwo patrzyłem na ojca alkoholika,potem ucieczką były imprezy i narkotyki,skończyłem z tym bo miałem dziewczynę,po 1,5 zerwaliśmy i znowu balowałem,więc wyjechałem za granicę do pracy a po powrocie chciałem zacząć nowe życie w nowym mieście i nagle straciłem cały zapał żeby budować na nowo swoje życie,zacząłem rozmyślać o przeszłości,stresuje się w otoczeniu nieznanych ludzi,unikam ich spojrzeń,wracam do domu i siedzę w kompie bo na nic innego nie mam siły,często wychodzę nocą na miasto i pije z żalu,prace zmieniam co chwila bo pójście do niej to juz mega wyzwanie dla mnie,tkwie w błędnym kole

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przed czym uciekałeś w imprezy i narkotyki?

Dlaczego zerwałeś z dziewczyną?

Jakie miałeś plany na zaczęcie nowego życia w nowym mieście? Jak to miało wyglądać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przed siedzeniem w domu i patrzeniem na ojca,nie pomagałem przy tym matce i siostrze o co mam żal do siebie

jeśli chodzi o dziewczynę to wina jest 50/50 ja trochę ją okłamywałem ona kręciła gdzieś na boku

dobra praca,moze w koncu studia,aktywnosc fizyczna i nowa miłość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież nie musiałeś siedzieć w domu i patrzeć na ojca. Można przecież spędzać czas na wiele różnych sposobów. Większość dzieci w Polsce, szczególnie z roczników z drugiej połowy 20 wieku, relacje z ojcem miała chłodne, tzn. mało kto z nastolatków przesiadywał z ojcem, już nie mówiąc o patrzeniu na jego. A Ty piszesz, że siedziałeś i go oglądałeś, tak jakbyś nie miał innych zajęć. Nie rozumiem tego do końca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest JEZUS - STWÓRCA WSZECHRZECZY więc w NIM są jedynie odpowiedzi - po co żyję ??. jakie sens ma życie ?? , dokąd zmierzam ??, czy istnieje miłość itd ...... " Duch Wszechmocnego, Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę; posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, (2) abym ogłosił rok łaski Pana i dzień pomsty naszego Boga, abym pocieszył wszystkich zasmuconych, (3) abym dał płaczącym nad Syjonem zawój zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty żałobnej, pieśń pochwalną zamiast ducha zwątpienia " - Księga Izajasza rozdział 61

 

, pozdrawiam Dominik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

barrac996, jeżeli źle się czujesz idź do lekarza psychiatry i/lub psychologa. Tam szukaj pomocy..raczej znajomi i rodzina cię nie zrozumieją bo nie mają pojęcia jak się czujesz, nie są w stanie sobie tego wyobrazić. Jest forum ale tutaj nikt nie rozwiąże twoich problemów...możemy tylko służyć wsparciem. Życzę wszystkiego dobrego..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam to samo co ty ale ja to mam po rozstaniu z dziewczyną. Wszystko uzależniam od niej. Minelo juz 2,5 roku od rozstania. Gnębi mnie że nie mamy kontaktu, że nie chce ze mna gadać. Zrobiłbym wszystko by chciała choć ze mna pogadać. Nawet zabiłbym człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×