Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość flossy

Dlaczego ja? - tylko trochę inaczej

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Czy też tak macie, że kiedy stajecie dobrzy w jakiejś dziedzinie, nagle ogarnia Was poczucie winy względem tych, co są przeciętni? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

flossy,

 

Nie. Nigdy czegoś takiego nie miałem? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wiejskifilozof, tylko widzisz. Każdy może wiedzieć, kim jest profesor Snap, kto siądzie i przeczyta pewną książkę. A chodzi mi o takie umiejętności, które zdobywasz latami, zupełnie intuicyjnie i ucząc się samodzielnie. To tak jakby ktoś chciał wejść na drzewo, a ktoś inny łapał go za nogę i wołał: "ej, nie możesz tam wejść, bo ja nie mogę". I mój problem polega na tym, że ja nie mogę wyrwać tej nogi i pójść dalej, bo uważam, że sprawiam tym komuś przykrość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest to dla mnie niezrozumiałe, powinnaś być flossy dumna, wszelkie myśli o poczuciu winy są nieuzasadnione i powinne pójść w odstawkę :D

 

Wiekszość ludzi jak już do czegoś dojdzie albo zyska umiejętności, to najczęściej się tym albo chwalą, albo zachowują neutralność i mają gdzieś opinię innych o sobie.

O poczuciu winy z tego powodu, że ktoś nie potrafi czegoś, co my umiemy, jeszcze nie słyszałem :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

flossy,

 

Chodzi o to, że ukrywasz przed ludźmi to, że jesteś od nich w czymś lepsza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Trochę tak. Udaję często, że jestem - powiedzmy - "mniej inteligentna" niż jestem. To wzięło się z czasów szkolnych. Byłam raczej wymagającą uczennicą. Wymagającą w tym sensie, że nie potrafiłam kłamać, że coś rozumiem, jeśli nie rozumiałam i nie mówiłam, że wierzę w coś, kiedy nie przekonywało mnie to. Jedna z nauczycielek powiedziała mojej mamie, że powinnam skontaktować się z psychologiem, bo to może być upośledzenie. Mamie było przykro. Później na studiach było jeszcze gorzej, bo zasypywano mnie oderwanymi faktami, pojęciami, tekstami, których mój mózg - domagający się porządku - nie przyswajał, dlatego wykonywałam tytaniczną robotę, żeby ulepić z tego jakąś "historię", zrozumieć, a nie tylko wkuwać i rejestrować. Popadałam więc ze skrajności w skrajność - z trudem zdawałam egzaminy, byłam wiecznie nieprzygotowana, ale czasami zdarzało mi się powiedzieć coś, co wprawiało wykładowcę w konsternację. Kiedyś napisałam pracę semestralną, którą musiałam obronić, bo wykładowca stwierdził, że "student nie jest w stanie czegoś takiego napisać" :shock: Teraz mam jakiś mindfuck. Bo wydaje mi się, że jak robię coś dobrze i sprawia mi to przyjemność, to jest to wynikiem mojego pierd.lnięcia :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

flossy,

 

Czyli jak sama piszesz, otoczenie to w Ciebie wtłoczyło :l

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy też tak macie, że kiedy stajecie dobrzy w jakiejś dziedzinie, nagle ogarnia Was poczucie winy względem tych, co są przeciętni? :shock:

Nie, mnie ogarnia doznanie szczytowe i chcę jeszcze więcej, nawet jeśli ma być to okupione cierpieniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nagle ogarnia Was poczucie winy względem tych, co są przeciętni? :shock:
poczucie winy z powodu, że jesteś lepsza od innych? :shock: ale z jakiego powodu poczucie winy? Ja uważam, że jeśli wiesz więcej od innych, to kto na to zasługuje może warto się z tym kimś podzielić tą wiedzą, a nie mieć poczucie winy!

 

Nie, mnie ogarnia doznanie szczytowe i chcę jeszcze więcej, nawet jeśli ma być to okupione cierpieniem.
nie kuś! :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, a co, swój ciągnie do swego? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Babilon 69, zależy co masz na myśli mówiąc "swój"? dlaczego takie rozjazdy mimo prędkości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiejskifilozof, tylko widzisz. Każdy może wiedzieć, kim jest profesor Snap, kto siądzie i przeczyta pewną książkę. A chodzi mi o takie umiejętności, które zdobywasz latami, zupełnie intuicyjnie i ucząc się samodzielnie. To tak jakby ktoś chciał wejść na drzewo, a ktoś inny łapał go za nogę i wołał: "ej, nie możesz tam wejść, bo ja nie mogę". I mój problem polega na tym, że ja nie mogę wyrwać tej nogi i pójść dalej, bo uważam, że sprawiam tym komuś przykrość.

 

JAKO DZIECKO,JA BYŁ NA DRZEWIE :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jako dziecko też wchodziłam na drzewo i nie zastanawiałam się nad tym, ale teraz jestem jestem dorosła i obowiązki mam dorosłe :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dlaczego takie rozjazdy mimo prędkości?

Nie rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłem sprowadzany do parteru przez innych.

 

Na przykład jako dziecko świetnie mi szło chodzenie po drabinkach (tzn. trzymając się tylko rękami).

Chodziłem w tę i z powrotem wielokrotnie, a moim "kolegom" się nie udało przejść ani razu.

Zazdrościli mi, więc weszli na drabinki od góry i zaczęli mi deptać po rękach oraz na mnie pluć.

 

Inna kwestia: nieraz czułem się winny wobec "brzydkich" dziewczyn, że te ładniejsze bardziej mi się podobają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nvm, ostatnio rozmawiałam o tym na terapii i zdałam sobie sprawę, że ja również byłam sprowadzana do parteru. Tyle że w moim przypadku była to psychiczna przemoc (odrzucenie, kpiny, deprecjonowanie), ale nie zdawałam sobie z tego sprawy, bo ta przemoc była zwykle ukryta. Najwyraźniej moje czujniki to wychwyciły, ale postanowiłam, że lepiej będzie nie zastanawiać się nad tym 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×