Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nvm

Podejmowanie decyzji i analizowanie

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

Jak wygląda u was podejmowanie decyzji?

 

Ja mam tak, że jest sobie moja wewnętrzna spontaniczność, która ma ochotę coś zrobić. Ale często pojawiają się lęki/obawy/wątpliwości, że mogę przez to stracić coś cennego. I wówczas mam 2 albo 3 opcje do wyboru:

 

:arrow: Zaufać mimo wszystko intuicji, wybrać flow, ignorując lęki i wątpliwości; jest wówczas poczucie niepewności i pójścia w nieznane...jest lęk związany z ryzykiem, ale jest też poczucie lekkości, świeżości, spontaniczności; jest poczucie braku kontroli nad swoim życiem, ale z drugiej strony jest lżejsze samopoczucie i zarazem - jakimś dziwnym trafem - "los" się jakby do mnie wówczas bardziej uśmiecha, pojawiają się znienacka ludzie i sytuacje, które dodają do mojego życia coś dobrego

:arrow: Błagać i żebrać swój umysł o aprobatę, poprzez analizowanie, czy aby na pewno to jest dobra decyzja; wówczas opuszcza mnie radość życia, wszystkiego mi się odechciewa, tracę kontakt ze swoją wewnętrzną spontanicznością, moją duszę spowija mrok, a ja staję się coraz bardziej zlękniony i zamknięty w sobie, kiszący się w smrodzie swoich wątpliwości i obaw

:arrow: Zastygnąć w bezruchu; efekt podobny jak powyżej

:arrow: Wynaleźć sobie jakąś inną czynność, zamiast tej, którą na prawdę chciałem zrobić; efekt podobny jak powyżej, choć może w mniejszym stopniu

 

Czy jestem w tym sam? Czy tylko ja tak mam? Czy ktoś czuje tak jak ja?

Czy to nerwica natręctw?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mam tak, że jest sobie moja wewnętrzna spontaniczność, która ma ochotę coś zrobić. Ale często pojawiają się lęki/obawy/wątpliwości, że mogę przez to stracić coś cennego. I wówczas mam 2 albo 3 opcje do wyboru:

 

:arrow: Zaufać mimo wszystko intuicji, wybrać flow, ignorując lęki i wątpliwości; jest wówczas poczucie niepewności i pójścia w nieznane...jest lęk związany z ryzykiem, ale jest też poczucie lekkości, świeżości, spontaniczności; jest poczucie braku kontroli nad swoim życiem, ale z drugiej strony jest lżejsze samopoczucie i zarazem - jakimś dziwnym trafem - "los" się jakby do mnie wówczas bardziej uśmiecha, pojawiają się znienacka ludzie i sytuacje, które dodają do mojego życia coś dobrego

 

Co cennego mógłbyś stracić i czy mógłbyś "to" odzyskać, wycofując się z podjętej uprzednio decyzji, za którą poszłoby działanie? Zawsze możesz zmienić zdanie.

Masz możliwość przećwiczenia podejmowania decyzji w bezpiecznych, szklarniowych warunkach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co cennego mógłbyś stracić i czy mógłbyś "to" odzyskać, wycofując się z podjętej uprzednio decyzji, za którą poszłoby działanie? Zawsze możesz zmienić zdanie.
Szczerze mówiąc, to z reguły nie mam dokładnego obrazu tego, co konkretnie mógłbym stracić. Po prostu pojawia się taki niepokój/lęk, jeśli ciągle się nie kontroluję i nie rozważam ciągle swoich wątpliwości. Myślę, że jest to lęk przed:

 

:arrow: nieznanym

:arrow: utratą kontroli

:arrow: zrobieniem czegoś głupiego

 

Przykładowo: teraz wchodzę na forum, sprawdzam wiadomości, sprawdzam posty. Może przez to mi się coś zasiać w umyśle i będę musiał to przetrawić, w moim umyśle może powstać chaos, który może mnie wewnętrznie "rozedrgać". Wchodzę mimo wszystko, bo chcę zaufać tej wewnętrznej inspiracji - nie chcę się blokować neurotyczną samokontrolą - ale się boję, lękam się, czuję niepewność. Idę w nieznane.

 

Masz możliwość przećwiczenia podejmowania decyzji w bezpiecznych, szklarniowych warunkach?
Nie bardzo. Dla mnie każda decyzja coś zmienia - jeśli nawet nie w sytuacji zewnętrznej, to w moim wewnętrznym systemie operacyjnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czym powinna kierować się przy podejmowaniu decyzji osoba z nerwicą natręctw?

 

Czy powinna beztrosko wybierać pierwszą lepszą opcję, na jaką ma ochotę, skoro wszelkie wątpliwości są i tak neurotyczne i uleganie im wzmacnia OCD?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobnie, czasami sama mnie drazni, ze nie umiem podjąć konkretnej decyzji w głowie pojawia się kilka wariantów i nie wiem który wybrać np jak się ubieram mogę stać wieczność przed szafa i nie potrafię zdecydować co założyć :( ale takich przykładów jest wiele ppraktyczne w każdej dziedzinie życia ciągle za nim cos zrobię myślę o ewentualnych konsekwencjach to mnie dręczy ale nie potrafię inaczej przez to cały czas mam leki mniej lub bardziej nasilone, ehh czuje się samotna bo nikt mnie   z mojego otoczenia nie rozumie dla najbliższych to jest dziwne jak można mieć depresje albo nerwice bo to przecież nie do pojęcia w sumie nie mam znajomych odizolowalam się od ludzi z domu wychodzenia gdy muszę najbezpieczniejsza czuje się w swoim mieszkaniu pomiędzy znanymi rzeczami. Ufff jakoś poszło choć wyszło długo...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc u mnie z podejmowaniem wiążących decyzji również jest kiepsko. Strasznie dużo myślę, analizuję, często odwlekam ich podjęcie. I albo nie podejmuję żadnej, albo podejmuję ją pod wpływem emocji. Nadal sporo niepewności we mnie odnośnie własnych działań, co powoduje spory chaos w życiu.

Macie jakieś sposoby, żeby wypracować w sobie wewnętrzną pewność odnośnie decyzji które podejmujecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.03.2019 o 21:20, na_leśnik napisał:

Macie jakieś sposoby, żeby wypracować w sobie wewnętrzną pewność odnośnie decyzji które podejmujecie?

Nie żałować. Wiem - łatwo powiedzieć a gorzej zrobić. Kiedy podejmiesz już jakąś decyzję, to nie rozważaj alternatyw, które mogłeś wybrać. Rozmyślanie nad kosztem utraconych możliwości niewiele daje - poza frustracją i pogłębieniem niepewności względem własnej osoby.

W dniu 24.02.2018 o 11:02, nvm napisał:

Czym powinna kierować się przy podejmowaniu decyzji osoba z nerwicą natręctw?

 

Czy powinna beztrosko wybierać pierwszą lepszą opcję, na jaką ma ochotę, skoro wszelkie wątpliwości są i tak neurotyczne i uleganie im wzmacnia OCD?

Myślę, że tutaj nie ma zbytniej różnicy między podejmowaniem decyzji u osób z NN a u osób jej nie posiadających. Gorzej jest właśnie z rozważaniem "po". Myślę, że niewykorzystane alternatywy są wówczas bardziej napastliwe, atakujące. I tutaj tak naprawdę rozpoczyna się ogromna praca, żeby to spróbować wyciszyć. Czy jest to wykonalne? Nie wiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Lilith napisał:

Myślę, że tutaj nie ma zbytniej różnicy między podejmowaniem decyzji u osób z NN a u osób jej nie posiadających.

Podobno osoby z NN mają trudności z podejmowaniem decyzji...

http://beyondocd.org/information-for-clergy/why-some-dont-recover-from-ocd

Unrecognized symptoms:  Like avoidance, there are many common, but less familiar, symptoms that may not be recognized as signs of OCD.  The disorder can take many forms and isn’t limited to the more well-known or obvious types of OCD such as compulsive washing or checking.  Examples of symptoms that can go unrecognized include:

  • Procrastination
  • Difficulty making decisions or inability to make a decision
  • Asking repetitive questions
  • Continual reassurance-seeking

 

Choć tak swoją drogą, to jednak skłaniałbym się do tego, że u mnie to bardziej anankastycyzm + nerwowość (wewnętrzne rozedrganie rodzaju tiko-gennego).

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×