Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
persona-non-grata

pierwsza wizyta u psychiatry

Rekomendowane odpowiedzi

cześć,

w piątek mam pierwszą w życiu wizytę u psychiatry. nigdy wcześniej nie byłam ani u psychiatry, ani na psychoterapii... czego się spodziewać? o co będzie pytał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

to zależy, ale na pewno o wszystko :) - o wszystko, o czym niechętnie rozmwiasz z innymi osobami.

Jak chcesz, żeby jak najlepiej dobrał leki ( a każdy chce, żeby było jak najmniej skutków obocznych i żeby przede wszysktim działały ),

to nie patrz na jakieś sprawy moralne, albo co sobie pomyśli jak powiesz coś...

Jak zareaguje na coś innego...

Idziesz do lekarza, a nie do kolegi pogadać,

nie ma podczas wizytu czasu i miejsca na emojce ( ze strony specjalisty ),

bo płacisz za to, żeby właśnie chłodnym okiem spojrzał na sprawe z dalsza i podjął konkretne działania,

działania które będą jak najbardziej dostosowane to Twoich problemów.

 

To tak z persketywy czasu mogę napisać,

bo teraz wiem, że duszo 'męczenia' bym uninął,

dużo szybciej wyszedł ze stanu hu*jozy,

gdybym po prostu od początku mówił to co trzeba powiedzieć,

a nie odpowiadał na pytania tak, żeby w sumie więcej nie powiedzieć niż przekazać...

glupie ale tak było...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nawet nie wiem, co powiedzieć mu, bo nie umiem opisać tego co czuję...

nie wiem, czy chcę brać leki, najpierw chciałabym spróbować od psychoterapii, boję się brać leki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko jest określić rzeczy niematerialne,

te troche abstrakcyjne...

jednak na pewno zadając odpowiednie pytania dużo łatwiej jest odpowiedzieć, opowiedzieć jak wyglada sprawa.

 

Czego konkretnie boisz sie w tabletkach?

 

Powiem Ci, że leki dużo - bardzo dużo na początku dają,

pozwalają chcoiaż troche zapomnieć o problemach, zmiejszają ich skalę - to jest bezcenne, ale pewnie już wiesz o tym.

Pamiętam jak dziś, jak pierwszy raz wziąłem tabletki,

po niedługim czasie problemy 'ustąpiły' w 'znacznym' stopniu, to był jeden z wielu przełomów u mnie....

pojawiła się jakaś iskierka nadzei, że może jednak to się uda, że może jednak da rade to ogarnąć....

Pisze 'ustąpiły znacznie' bo wtedy za choćby minimalną chwilę minimalnej porawy/ulgi/odetchnienia oddałbym wszytko,

wtedy to było naprawde dużo.... teraz nieco moja skala oceny tego tematu się zmieniła, ale i tak uważam, że wspomożenie się farmakologiczne to był bardzo dobry wybór, który pozwolił mi dużo szybciej ( a może pozwolił w ogóle ) wypracować u siebie obecny stan sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×