Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Shinx

Nie potrafię utrzymać żadnych znajomości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Takim moim nieco problemem jest to że nie potrafię utrzymać żadnych znajomości. Pracowałam w różnych miejscach. Generalnie trafiałam na firmy w których nie szanuje się ludzi. Tam poznałam ze 2 sympatyczne osóbki. Jeden pan w wieku mojego ojca (facet koło 60-tki) i pani nieco ode mnie starsza (mam 26 lat). Od czasu jak zmieniłam pracę to kontakty się urwały. Czasem się zastanawiam co u nich słychać.

Mieszkam od 7 miesięcy w Gdańsku. Czasami mi ciąży samotność. Obecnie pracuje z samymi facetami w firmie kurierskiej na magazynie(wiekowo albo są ode mnie młodsi o kilka lat albo troszkę starsi). Lubię tą pracę. Choć czasem nie czuję się osobą atrakcyjną do rozmów. Głównie siedzę w 4 ścianach i zajmuje się różnorakimi rzeczami. Czasem mi aż nieco wstyd opowiadać że nie mam znajomych i nikogo tu nie znam. W pracy dużo nie opowiadam o swojej przeszłości. Nieco wiedzą że mieszkałam ze zbyt nadopiekunczymi rodzicami. Nie chcę by mnie odbierali za marudę i wiecznie narzekającą osobę. Czasami nawet nie wiem czy w ogóle z kimś w pracy się dogaduje i czy mnie w ogóle lubią. Cześć to powiem na przywitanie i żółwika sobie przybijamy.

Nie bardzo wiem gdzie wychodzić i ludzi poznawać, a poznawanie kogoś przez neta to takie nieco średnie dla mnie. Jestem z tego pokolenia co dzieci się bawiły na trzepakach, a nie siedziały ciągle przed komputerem.

Generalnie zanim się przeprowadziłam do Gdańska to też byłam takim outsiderem. Rówieśnicy ze mną tylko rozmawiali jak chcieli materiały ze studiów.

Czy to jest dla mnie fajne. Czasami owszem samotność mi odpowiada. Jak mi jest smutno to wolę się wypłakać w samotności i przytulić do pluszaka. Czy jak nie mam nastroju. Wolę w samotności przesiedzieć niż żalić się ludziom.

Choć myślę o tym by zacząć chodzić na siłownię i się ruszać. Zanim się przeprowadziłam do Gdańska to chodziłam na siłownię. Chodziłam nie z musu bo jestem gruba. A nawet mi się podobało takie chodzenie i ćwiczenie. Jestem szczupłą osobą w przeciwieństwie do mojego brata.

Chodziłam by się ruszać, kondycje mieć. Przez to nawet odpowiada mi praca w której fizycznie pracuje niż jak siedzę na dupie 8 godzin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie. Nie potrafię zagadywać. nie wiem ile o sobie mówić, czy o coś pytać. A ponadto często jak ktoś opowiada mi o sobie, to uznaję, że co mnie obchodzą jego sprawy i nie chcę zwierzać się ze swoich albo po prostu męczą mnie rozmowy, podtrzymywanie konwersacji. A po pracy chcę odpocząć a nie dzwonić do kogoś, umawiać się z kimś. I z jednej strony czuję się samotna, nie mam znajomych a z drugiej strony chciałabym mieć przyjaciół. Nie potrafię wejść w relacje koleżeńskie i przedłożyć plusów znajomości nad wady, nad to, że kontakty z kimkolwiek totalnie wyczerpują moją energię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człekozwierzaki nie są warci twojej uwagi.lubią rozwalać zegarki bo im potrzebna jedna kropka odznaczająca minuty.lubisz czuć się winna że jesteś takim zegarkiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×