Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Asembler

Nietypowe, dziwne, wyjątkowe wizyty u fryzjera

Rekomendowane odpowiedzi

Pewnie panie będą miały większe pole do popisu w tym temacie, wątek zahaczający o kwestie psychiki myślę.

Ja mam kilka wspomnień z wizyt u fryzjera, które siedzą mi w głowie. Jednego nie mogę zapomnieć chociaż nie wydarzyło się nic spektakularnego,a było to trzy lata temu tak na oko, w każdym razie na tyle dawno że racjonalnie w ogóle nie powinienem o tym pamiętać.

Osiedlowy fryzjer, gdzie czasami czasami przychodzę jak nie mam czasu gdzie indziej. Wchodzę, nie ma akurat innych klientów, dziewczyna fryzjerka wyglądająca na w moim wieku. Wyjątkowo nieatrakcyjna, widoczna silna nadwaga, ale nie wyglądała na wielką otyłość, zresztą kobiety przy kości potrafią być słodkie i seksowne, dobrze kokietować - wiem z doświadczenia, typ budowy ciała miała typowa gruszka, wszystko poszło w biodra i brzuch, tyłek obwisły, ubrana w długi biały fartuch w białe wzorki, jakieś pieski czy tam lokomotywy, może kolorowe grochy, wyglądała jak w piżamie. Była sama w salonie, wcześniej czasami widziałem ją jako pomocniczkę. Oczy podkrążone co było jeszcze uwypuklone przez jej gruszkowaty kształt buzi, mówiła nieśmiało, półgębkiem, cicho, wstydziła się mnie i wzrok ciągle miała w dół, nic nie rozmawialiśmy, ostrzygła mnie źle, nie wiem ile to trwało, ale cisza była bardzo krępująca, najpierw chciałem jakąś poprawkę, ale jak zobaczyłem jak się za to zabiera to powiedziałem, że jest dobrze i szybko uciekłem. Już tam potem nigdy nie przyszedłem. Potem co patrzałem w lustro to było mi smutno dodatkowo widząc że krzywo mnie obcięła i w ogóle byle jak. Nie mam pojęcia dlaczego tak to zniosłem, nic takiego się nie wydarzyło by specjalnie rozpamiętywać, a w życiu spotykam się z naprawdę smutnymi wydarzeniami, a nie tym, że ktoś po prostu jest smutny.

 

Inna fryzjerka to taka gdzie chodzę bardziej regularnie, jest śmieszna, wygadana, ubiera się wyzywająco, prostolinijna, puszcza przeciągające spojrzenia, smyra sutkiem haha, podczas strzyżenia dużo masuje ucho po czym mówi jakiego ma cudownego chłopaka, taka jest w stosunku do wielu klientów z tego co widziałem w poczekalni. Najwidoczniej lubi czuć się aktrakcyjna, a sposó bycia ma bardzo kontrowersyjny. Śmieszne, byłem tam wiele razy i to napisałem tak dla porównania, nigdy żadna wizyta w tym salonie nie spowodowała bym głębiej się nad czymś zastanawiał, a tą wizytę z pierwszego akapitu mam ciągle w pamięci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tosia_j

Asembler, myslę ze ta pierwsza fryzjerka czuła twoją ocene jej nieatrakcyjnosci fizycznej i to ją bardzo speszyło i obcięla cie zle. mi tam zawsze nie wychodzi nawet co potrafie pod karcacym wxrokiem obserwatora

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem czy to się nada, ale Ok!

Nic mi się z fryzjerami nie kojarzy, oprócz jednego razu, ale to masę lat temu - za szczeniaka.

Jest taki film Miłość w rytmie rap (1991) i typek w nim, miał jak mi się wtedy wydawało czadowy fryz, więc chciałem coś w ten deseń wrzucić na łepetynę.

We wszystkich męskich odesłali mnie z kwitkiem i w zasadzie obszedłem wtedy większość saloników fryzjerskich, aby ktoś zrobił mi te cegiełki i wzorki na głowie. No i zrobiła. Tym sposobem zyskałem dobrą fryzjerkę na długie lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co,fryzjerka nie zawsze wygląda jak miss.Takie też są :D

 

Asembler, myslę ze ta pierwsza fryzjerka czuła twoją ocene jej nieatrakcyjnosci fizycznej i to ją bardzo speszyło i obcięla cie zle. mi tam zawsze nie wychodzi nawet co potrafie pod karcacym wxrokiem obserwatora

 

Tutaj nie chodzi o to, że akurat była nie atrakcyjna, wyglądała na osobę cierpiącą na bardzo silną depresje, inna sprawa że ktoś ją trzymał w zakładzie. Fryzjer był z najniższej półki, taka babcia od PRLu prowadzi zawsze strzyże tak samo, nie zna się na nowych trendach, widziałem dużo włosów suchych i siwych u młodej. Może np ma nowotwór czy cokolwiek innego, aż tak nie chcę się rozwodzić, ale jednak dziwnie mocno mi zapadło to w pamięć, już tam nigdy nie szedłem, a wcześniej tylko jak ma szybko musiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewna fryzjerka trzymała mnie 1,5 godziny na fotelu. Było to strzyżenie wraz z modelowaniem. Normalnie zrobienie takiej fryzury trwa nie więcej jak godzinę. Inna fryzjerka zrobiła mi krzywy przedziałek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×