Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lena12334

Wasze zdanie

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. Sama nie wiem od czego zacząć. Chciałabym poznać wasze zdanie. Jest druga w nocy, a ja jak zwykle nie mogę spać, ponieważ w głowie mam gonitwę myśli, niepokój i wciąż nurtuje mnie pytanie czy powinnam się udać do psychologa. W tym roku kończę 20 lat. Niedawno zaczęłam ukierunkowywac swoje objawy w stronę nerwicy lekowej. Jak juz wcześniej wspomniałam nocami nie mogę zasnąć, boli mnie brzuch z nerwów, jestem spocona i w skrajnych przypadkach chce mi się płakać. Wcześniej nigdy nie przywiazywalam do tego wagi. Zawsze mialam jakies wytłumaczenie, np. szkoła, nauczyciel z matematyki, matura, ale teraz gdy juz zdałam szkołę, maturę, wciąż jest to samo. Naprawdę ciężko jest mi wszystko opisac tutaj od początku. Całe życie przejmuję się opinią innych, wdzysyko co robiłam/robię poprzedza myślenie "a co będzie, co ludzie pomyślą itd." Od kiedy pamietam drżały mi ręce, nawet sie przyzwyczailam i nauczyłam z tym żyć, ale od paru lat czuję, ze często cala w środku aż się trzęsę. Czuję silną nerwowość i czasem naprawdę bez powodu. Mam wspaniałego chłopaka, wielokrotnie u niego nocuję. Tylko on wie, ze mam problemy ze snem. Dopiero wczoraj przyznalam mu, ze gdy u niego jestem to strasznie, panicznie wręcz boję się o zdrowie i życie moich rodziców. Choć nic im nie jest, są młodzi i zdrowi. Przepraszam, ze piszę tak chaotycznie, ale inaczej nie potrafię i raczej nie będę nic zmieniać. Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam, ale w moje zwykłe czynnosci dzienne wkradl sie perfekcjonizm. Wszystko co robię musi byc poukladane, nawet gdy mi sie nie chce czegos zrobić to muszę, poniewaz czuję silny lęk, ze jeżeli czegos nie wykonam to moze wydarzyc sie cos złego. Zauważyłam też, ze przywiązuje nadmierna uwagę do czystości mojego ciała, ale nad tym nie będę się rozwodzić. Wystąpienia publiczne to dla mnie koszmar. Nawet zwykłe podejście do biurka nauczycielki po odbiór sprawdzianu wywołuje u mnie pocenie się rąk. Często oblewa mnie fala gorąca. Panicznie boję sie o swoją przyszłość, o to co będzie. Nawet teraz pisząc to Wszystko cała drżę i jestem spocona z nerwów. Dużo osób mówi mi, ze jestem "szalona i ekspresywna", a ja po prostu odczuwam czasami tak silne leki, ze nie potrafię siedzieć w miejscu. Uczę się na kosmetologa, mam praktyki z zastosowaniem prądu na twarz. Na sama myśl o tym chce mi sie płakać. W swoim życiu mialam epizod z nadmiernym odchudzaniem i dążeniem do perfekcji. W wieku 17 lat wazylam 43kg, teraz waze już ok. 50 i niby na pierwszy rzut oka wszystko jest okej, ale dla siebie nigdy nie będę idelana i wciąż o tym myślę. Teraz zastanawiam sie czy w ogóle dodać tutaj ten cały bełkot, ponieważ aby opisać całe moje życie i to co dzieje sie w mojej głowie musiałabym przysiąść i pisać caly dzień, ale mam nadzieję, że ktokolwiek z was to wszystko zrozumie i będzie mógł wskazać mi drogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Lena! Myślę, że warto abyś się wybrała do psychologa. Cierpisz i nie ma co zostawiać tego cierpienia samemu sobie, bo się tylko ono rozrośnie i nasili.

Nie musisz opisywać tutaj całego życia, żeby to stwierdzić, chyba, że bardzo chcesz. Wygadać się zawsze można. Jednak więcej pomocy uzyskasz mówiąc to wszystko terapeucie niż nam. Bo ślepy ślepego poprowadzić może tylko na manowce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj Lena! Myślę, że warto abyś się wybrała do psychologa. Cierpisz i nie ma co zostawiać tego cierpienia samemu sobie, bo się tylko ono rozrośnie i nasili.

Nie musisz opisywać tutaj całego życia, żeby to stwierdzić, chyba, że bardzo chcesz. Wygadać się zawsze można. Jednak więcej pomocy uzyskasz mówiąc to wszystko terapeucie niż nam. Bo ślepy ślepego poprowadzić może tylko na manowce.

 

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Pewnie masz rację, powinnam się wybrać do specjalisty, ale boję się... Nigdy nie byłam, nawet nie wiem od czego miałabym zacząć. Widzisz, opisując moją sytuację miałam problem, a co dopiero mówiąc :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

witam, napisz sobie na kartce co chcesz powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Lena,

ja również polecam spisanie na kartce tego, co chcesz powiedzieć. Ja tak robiłam i do tej pory czasem tak robię (i w psychoterapii i u psychiatry).

Przed umówieniem się do psychologa również się bałam. Pomogło mi to, że umówiłam się na spotkanie mailowo - nie wiem czy jest w Twojej sytuacji taka opcja, ale jeśli jest to może warto to rozważyć.

Przed rozmowami telefonicznymi, które postrzegałam jako trudne zapisywałam na kartce, to co chcę powiedzieć (tak mniej więcej) lub dzwoniłam w obecności osoby bliskiej.

Mam też taką taktykę, że w podczas tzw. "trudnych rozmów" mówię na początku, że jestem skrępowana lub trochę się boję, to często pomagało przełamać dystans i nie wiem jak i czemu, ale lęk trochę malał.

Może trochę chaotycznie to napisałam, ale mam nadzieję, że coś z tego Ci się przyda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. I powiem, że przechodziłam przez to samo kilka lat temu, jeszcze początkami nerwicy. Jednak polecam udać się do psychologa bo nikt Cię tak nie zrozumie jak osoba znająca się na rzeczach, naprawdę nie musisz się tak męczyć sama skoro są ludzie, którzy są w stanie Ci pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam. I powiem, że przechodziłam przez to samo kilka lat temu, jeszcze początkami nerwicy. Jednak polecam udać się do psychologa bo nikt Cię tak nie zrozumie jak osoba znająca się na rzeczach, naprawdę nie musisz się tak męczyć sama skoro są ludzie, którzy są w stanie Ci pomóc.

Cześć, a więc myślisz, że to co się ze mną dzieje to nie jest naturalne? Sama się już pogubiłam i nie wiem czy tylko sobie coś wmawiam czy faktycznie mam problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witam, napisz sobie na kartce co chcesz powiedzieć.

 

tak jak pisze kolega, napisz na kartce jaki masz problem, dolegliwości, i idź do psychologa, terapeuty. i nie bój sie oni rozumieją takie osoby jak my, nie wyśmieja cie ani nie nakrzyczą, podejdą ze zrozumieniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam. I powiem, że przechodziłam przez to samo kilka lat temu, jeszcze początkami nerwicy. Jednak polecam udać się do psychologa bo nikt Cię tak nie zrozumie jak osoba znająca się na rzeczach, naprawdę nie musisz się tak męczyć sama skoro są ludzie, którzy są w stanie Ci pomóc.

Cześć, a więc myślisz, że to co się ze mną dzieje to nie jest naturalne? Sama się już pogubiłam i nie wiem czy tylko sobie coś wmawiam czy faktycznie mam problem.

Sądzisz, że na internecie Cię wyleczymy rzucając na Ciebie czar? Dlatego polecam udać się do lekarza, nie mając zamiaru nikomu tutaj stwierdzać podłoża objawów ani ich określać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam. I powiem, że przechodziłam przez to samo kilka lat temu, jeszcze początkami nerwicy. Jednak polecam udać się do psychologa bo nikt Cię tak nie zrozumie jak osoba znająca się na rzeczach, naprawdę nie musisz się tak męczyć sama skoro są ludzie, którzy są w stanie Ci pomóc.

Cześć, a więc myślisz, że to co się ze mną dzieje to nie jest naturalne? Sama się już pogubiłam i nie wiem czy tylko sobie coś wmawiam czy faktycznie mam problem.

Sądzisz, że na internecie Cię wyleczymy rzucając na Ciebie czar? Dlatego polecam udać się do lekarza, nie mając zamiaru nikomu tutaj stwierdzać podłoża objawów ani ich określać...

Ale przecież nic takiego nie pisałam, nie proszę o uleczenie. Ja tylko chciałam się dowiedzieć czy faktycznie jest coś na rzeczy, poniewaz pisałaś, ze mialas podobnie. Nie chciałam żeby to zabrzmiało jak atak na ciebie czy prośba o rzucanie czaru...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źle mnie zrozumiałaś, chodziło mi po prostu o to, że najlepiej pomoże Ci specjalista i w żadnym wypadku nie napisałam tego z powodu, że Twoje objawy może są jakieś "nienaturalne"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×