Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
psychiatra

Mam schizofrenię i nerwicę natręctw i zależy mi na rencie.

Rekomendowane odpowiedzi

Mam stwierdzoną schizofrenię paranoidalną i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne.Zostałem skierowany przez ZUS na obserwację szpitalną i bardzo bym chciał wiedzieć co powiedzieć, żebym na pewno otrzymał rentę i w miarę możliwości , żeby trzymali mnie jak najkrócej. Jak się zachowywać na obchodach- co wtedy mówić? Jeżeli ktoś posiada jakieś wskazówki dotyczące tego jak się zachowywać to też proszę o udzielenie wszystkich informacji na ten temat. Mam stwierdzoną schizofrenię paranoidalną i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego nie chcesz pracować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jako stały rencista,powiem.Że wielu ludzi chorych psychicznie,chciało by pracować.Ale,z wielu przyczyn nie może.Wiem,że zdrowych to wkurza,że ktoś ma rentę.Ale tak już jest,cóż poradzić.

Jeżeli chcemy mieć rentę,należy chodzić do psychologa i psychiatry.Wypełniać papiery,są one bardzo ważne.

Absolutnie nie mówić,że chce się wyzdrowieć i pójść do pracy.

W ZUS na komisji,nie cwaniakować.Odpowiadać na pytania lekarza,jest strach.Ale mi się udaje od 12 lat,dostawać rentę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powiedz na obchodzie lekarzowi, że za panem stoi pan ciemności, szepczący do mnie, abym spalił tę budę :pirate:

 

Mam stwierdzoną schizofrenię paranoidalną

Masz omamy czy urojenia? Czy Ty czasem nie próbujesz wyłudzić tej renty? :-|

W ZUSie przyznają rentę na podstawie dokumentacji, ilości przyjmowanych leków, stałych wizyt u psychiatry. To co się "powie" na komisji ma mniejsze znaczenie, za mało napisałeś o swojej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W ZUSie przyznają rentę na podstawie dokumentacji, ilości przyjmowanych leków, stałych wizyt u psychiatry. To co się "powie" na komisji ma mniejsze znaczenie, za mało napisałeś o swojej sytuacji.

Dokumentację pewnie ma tylko, że skromną. Inaczej ZUS nie wysyłałby go na badania do szpitala. Węszą pismo nosem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mhrps nie chcę pracować , bo mam ważniejsze rzeczy w życiu do zrobienia. Liber8 nie mogę przecież zagrażać swojemu , a także życiu i zdrowiu innych , prawda? Byłem w szpitalu kilka razy natomiast doręczyłem jeden wypis. Co tu mówić o swojej sytuacji?- Po prostu chcę wiedzieć co zrobić i powiedzieć ,żeby mieć pewność , aby przyznali mi rentę. Ja chodzę ostatnio przynajmniej raz w miesiącu do psychiatry i myślę ,że to bez znaczenia bo kiedyś prawie w ogóle nie chodziłem a dostałem orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy po kilkunastu bądź nawet kilku rozmowach z orzecznikiem. Teraz powiedziałem , że mam halucynacje głosowe i wzrokowe, więc może nie uwierzono mi? Najchętniej bym przeczytał od A do Z co powiedzieć i jak się zachowywać abym miał pewność , że dostanę rentę , bo rozumiem ,że ktoś będzie mnie pytał o moje objawy? I kwestia co mówić i jak się zachowywać na obchodach(czy tzw. wizytach)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dostałem rentę i niepełnosprawność na o wiele słabszą diagnozę (os. schizoidalna) + próba samobójcza. Może miałem szczęście do komisji i lekarzy, nie wiem. Doręcz im więcej wypisów (ja dałem z zamkniętego i dziennego). Nie "świruj" i nie zrób z siebie idioty, bo mimo wszystko ktoś, kto 11 lat studiował medycynę i swoją specjalizację, i ma za sobą długi staż, nim nie jest.

 

Also, postaraj się o uzyskanie grupy inwalidzkiej i skieruj się do MOPSu po zasiłek pielęgnacyjny (150zł co miesiąc).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie lubią chodzić do pracy. Będą mówić: o jak mi ciężko, tyle roboty dzisiaj miałem w robocie. Albo: byle do piątku, kierowniczka znów kazała wszystko robić wg algorytmu.

Ale wielu tak tylko gada. Chcą pokazać jak to ciężko pracują i jakim wykazują się poświęceniem. Podam przykład mojej babci:

 

Każdego dnia, gdy tylko wstanie coś robi. Myje naczynia, mimo że nie mieszka sama i ma 70 lat. Sprząta, pierze, gotuje obiady, chodzi na zakupy. Oczywiście ciągle jest zmęczona, bez siły i narzeka na wszystko.

Ale gdy tylko przyjdą święta (babcia żyje wg. kalendarza kościelnego) to jest wtedy najbardziej chora. Bo nie można pracować. Nie wie co ze sobą zrobić. Jest jeszcze bardziej chora niż zwykle.

Miała na emeryturze malować kwiaty, ale nie robi tego.

 

Dla niektórych ludzi praca to sens życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
więc może nie uwierzono mi?

Z pewnością nie uwierzono. Orzecznik nie może na podstawie tego co mówisz, przyznać Ci renty, liczy się to co napisze na Twój temat psychiatra.

Jeśli masz te halucynacje, to o nich powiedz, obchód lekarski to nie egzamin maturalny, ani wywiad telewizyjny, nie trzeba konstruować zdań wielokrotnie złożonych, odpowiadaj na pytania tak lub nie, ew. nie wiem.

Na wypisie będziesz miał diagnozę i prawdopodobnie nie będzie tam ani jednego słowa, które powiedziałeś, będzie diagnoza i opinia.

 

 

żeby mieć pewność , aby przyznali mi rentę.

W zusie zdarzają się przypadki uzdrowień ciężko chorych, 100% pewności nigdy nie można mieć.

 

To mój tekst!

Zgadza się, nadawał się tu doskonale, więc odszukałem go na fb i zacytowałem 8) nie masz mi tego za złe? :oops:

BTW. jakby nie było, bardzo dobry ten tekst :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mhrps nie chcę pracować , bo mam ważniejsze rzeczy w życiu do zrobienia.

 

To być może renty nie dostaniesz, skoro nadajesz się do pracy tylko Ci się nie chce. Z kwestii praktycznych, nie mów że masz omamy urojenia czy halucynacje tylko konkretnie, że np czujesz smród zwłok, że w domu palisz ognisko domowe na kuchence. Generalnie musi być widać, że jesteś niebezpieczny dla otoczenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z kwestii praktycznych, nie mów że masz omamy urojenia czy halucynacje tylko konkretnie,

po co to za dużo mówić ,,, w szpitalu zbombardują Cię za to neuroleptykami ,że do końca życia nie usłyszysz głosów . Oni wiedzą ,że prawdziwych świrów trzeba izolować i to jak najdłużej ,,, a rentę pewnie dostaniesz jak za bardzo nie będziesz palił idioty .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam zasiłek pielęgnacyjny.Czy wziąć zaświadczenie dotyczące tego do szpitala? Na obchodzie jak się zapytają np.: co słychać albo jak się pan czuje to co wtedy odpowiadać?Ale ja nie wiem co im powiedzieć , żeby wyszło tak jak trzeba,żebym na pewno dostał rentę. A co do halucynacji to mogę powiedzieć o nich?- mam na myśli to czy mnie przez to nie zatrzymają na dłużej? A propo ognisk na kuchence to przecież właśnie nie mogę być niebezpieczny dla siebie i otoczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zachowuj się naturalnie, bo ci wbija teatralna z omamami przejściowymi i po rencie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
teatralna z omamami przejściowymi

:D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz jest trochę trudniej o rentę. Ktoś odjeżdża dają mu neuroleptyk, odjeżdża dalej-udaje wypad. Przestaje odjeżdżać po neuro ale podali mu płyn nie nero-tez wypad. Żaden stacjonarny, wizytowy 30 minutowy(prawie) ci potem tego z obserwacji nie podważy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się będę normalnie zachowywał to mogą mi nie przyznać renty, bo ja się uważam za normalnego, więc co najwyżej pewnie powiedzą , że jestem niekrytyczny. Na obchodach przecież muszę być pewnie apatyczny albo mówić jakieś dziwne rzeczy?A co z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kup sobie puder na twarz, to zapewni bladość afektywną bez większych starań, a na pewno ma znaczenie. Mimika powinna być uboga, afekt spłycony. Wykaż podejrzliwość nieufność, odpowiadaj półsłówkami, najlepiej tak lub nie. Upatrz sobie jakiś obiekt i wyładowuj agresję. Idź do komisu, kup ze 4 stare telefony komórkowe typu Nokia 3310, rozwal je o podłogę podczas udawanej rozmowy tak, żeby personel to widział. No i mów o tym ognisku, że chcesz iść już do domu rozpalić :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Up - przypomniało mi się coś...

Napisałem całkiem przeciętnie maturę z dobrze napisaną podstawą z matmy - psychiatra zapisuje "dość słabo" bo powiedziałem że nie uda mi się dostać na studia w innych miastach (a w IT progi są wysokie).

Mam wadę wymowy i to całkiem poważną, mocno zniekształcony głos i nie lubię mówić - objawy negatywne, mało się odzywa ale rzeczowo.

Nie kontaktuje się z innymi ludźmi - objawy osiowe (co tam że to tak naprawdę nikt inny nie jest w stanie mnie zrozumieć a w gimnazjum byłem kozłem ofiarnym).

 

Czyli nie muszę niczego udawać, pomimo że zachowuję się całkiem normalnie w tych aspektach to jestem nienormalny.

> Psychiatria, wstawię tutaj jednoznaczne XDDDDDDDDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co mówić na obchodach jak się zapyta mnie lekarz : jak się pan czuje , albo co u pana słychać? albo jak humor?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdybyś naprawdę był chory to byś nie pytał się co masz gadać na komisji. Jak dla mnie to kombinujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mówiłem że spędzam cały wolny czas przed kompem i nie wychodzę do ludzi, a do reszty wystarczyła dokumentacja.

A tak na serio raczej nie będę przedłużał renty bo chcę sobie normalną robotę załatwić a to może mi przeszkadzać.

Zrobiłem to bo i tak miałem na celu dalszą edukację - niepotrzebnie też pchałem się w zaoczne, przeniosę się jak uczelnia otworzy dzienne albo pójdę na uniwerek obok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile trwa taka obserwacja zlecona przez ZUS? Czy to prawda, że 10 dni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się, żeby istniały w tej kwestii jakiekolwiek regulacje prawne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jednak z innych przepisów wynika, że 10-dniowa obserwacja wystarcza do stwierdzenia lub wykluczenia choroby psychicznej, to w powiązaniu z faktem, że za obserwację płaci ZUS, to te 10 dni wydaje się być prawdopodobne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×