Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Marionoza

Nerwica natręctw - moja historia (proszę o pomoc) :(

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Z nerwicą natręctw borykam się już około 2 lat, ale w ostatnim czasie już tak mocno się nasiliły objawy choroby, że już nie daję sobie z tym rady, bardzo proszę wszystkich o pomoc.

Od niecałego roku mam lęki, że boję się czy kogoś nie potrąciłem samochodem.

Potrafię kilka razy wrócić w to samo miejsce i sprawdzić czy nic się tam nie stało + patrzenie w lusterka cały czas przejeżdżając przez pasy.

W ostatnim czasie objawy się nasiliły do tego stopnia, że strach przed potrąceniem dotyczy całej mojej przygody z samochodem, czyli od prawie roku.

Całe dnie nic nie robię tylko rozmyślam czy kogoś nie potrąciłem, a przez to że tyczy się to całego roku prowadzenia samochodu to czuję się bezsilny, że i tak nic nie znajdę na temat jakiegoś potrącenia, bo tego byłoby za dużo, za dużo czasu po prostu,

Do tego wszystkiego dochodzi ogromy strach przed zamknięciem, głównie strach przed więzieniem.

Boję się, że jakbym tam trafił to mnie tam zabiją.

Same czarne myśli.

Codziennie sprawdzam internet czy w ciągu tego roku nie było jakiegoś potrącenia z ucieczką z miejsca wypadku pasującego do mojej sytuacji.

Aktualnie jestem pod stałą opieką lekarza psychiatry.

Leki, które aktualnie biorę od trzech tygodni to Perazin (dzienna dawka 200mg) i Anafranil (dzienna dawka 30mg).

Jak na razie brak jakiejkolwiek poprawy, tylko Perazin mnie trochę zmulił, ale i tak ciągle o tym wszystkim rozmyślam.

Nie mam już siły do tego.

Liczę na jakąkolwiek pomoc od Was :(

Pozdrawiam Serdecznie Marcin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy kiedykolwiek kogoś potrąciles? Czy kiedykolwiek slyszaleś, aby ktoś kogoś potrącil i nie zauważył? Musisz sobie to uracjonalnić, albo sie starać :( Przynajmniej Twoje obsesje są bardziej bezpodstawne, niż moje :( pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ja się boję, że mogłem nie zauważyć, że kogoś potrąciłem, że mogłem tego nie poczuć i odjechałem po prostu.

Teraz się boję, że nawet jakbym poczuł, to teraz już tego mogę nie pamiętać i nie pamiętam.

Jest mi naprawdę bardzo ciężko, nie wiem już jak sobie poradzić z tym :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno wiem, że Ci bardzo ciężko, bo moj post jest przy Twoim i też czuję się fatalnie. Zawsze co dwie znerwicowane głowy to nie jedna :( Wiem, że to marne pocieszenie, ale musimy starać się myśleć racjonalnie, albo po prostu powiedzieć sobie-" no to trudno, najwyżej tak się stalo, już się nie odstanie. wezmą mnie i wsadzą do kicia i wtedy zacznę się martwić, że tam jestem, a nie teraz kiedy to wszystko w sferze mojej wyobraźni." :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że z jednej strony ja wiem, że tak się nie mogło stać, wiem że nie potrąciłem i, że nic się nie stało, tylko w mojej głowie po prostu coś mi mówi, że co jak jednak się tak stało, o to chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no bo to właśnie natręctwa, wiem o co chodzi. podaje Ci taki przykłąd myślenia, który jakos powinien uciszyć irracjonalne myśli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć!

 

Twoje natręctwo jest jednym z często pojawiających się natręctw wśród osób z OCD. Praktyczne wskazówki, co z tym zrobić, znajdziesz w książce "Pokonać OCD, czyli zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne" B. M. Hyman i Ch. Pedrick. Jest tam rozdział pt. "Strach za kółkiem. Nadodpowiedzialność". We wcześniejszych rozdziałach też ten temat był poruszany. Zasadniczo warto przeczytać całą książkę, żeby lepiej zrozumieć OCD.

 

Powodzenia w walce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie czytałem, że ta książka może mi pomóc, i zamówiłem sobie ją.

Dziękuje za odpowiedź :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam te natręctwa, dotyczą dzieci, że będą chore, że coś się stanie...

Pomaga mi modlitwa i ufność...

Wmawiam sobie, że to choroba i te myśli są niczym...

Dodatkowo piję Dziurawiec...uspakaja natręctwa które są często spowodowane lękami...

Piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

o rany..... właśnie teraz mnie też dotkęło to natręctwo i wiem jak Ci ciężko normalnie jeździć. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że pracuje jako przedstawiciel handlowy..... na szczęście obecnie jest martwy sezon więc siedzę w biurze, pewnie jeszcze ze dwa może trzy tygodnie. Ale potem trzeba ruszać w tracę. Ja kocham jeździć, uwielbiam moją pracę. W terenie, non stop coś nowego, coś innego. A tu ciach..... to jest okropne, bo człowiek boi się że zrobił innemu krzywdę, mimo że nic nie widział, nic nie słyszał. Masakra.... powiedz czy książka coś ci pomogła? Chyba też powinnam ją sobie zamówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×