Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
one man show

nie przywitałem się.

Rekomendowane odpowiedzi

w 6 klasie zrobiono mi test na inteligencje. wyszło 124 w skali Wechslera ale jak byłem drugi raz to okazało się że te punkty były źle policzone, więc albo mam mniej albo więcej. byłem tak mądry że szybko połapałem się że nie muszę się uczyć żeby mieć dobre stopnie. a moim celem chodzenia d oskoły były oceny. więc miałem coraz większe zaległości ale oceny miałem dobre. przykład: zadanie w którym pytają czy kwadrat jest kwadratem - no to wiadomo że nie jest. gdyby kwadrat był kwadratem to nikt by o to nie pytał.

 

no i byłem na paru konkursach raczej z wynikiem wojewódzkim bez tytułu laureata. więc bardzo słabo. w liceum już nie tylko się nie uczyłem ale przestałem chodzić do szkoły.

 

 

więc czy jestem winny temu że system edukacji nie sprostał w moim przypadku? czy powinienem napisać do ministra eudkacji, żeby nie doszło do takiej tragedii jak moja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
..... czy powinienem napisać do ministra eudkacji, żeby nie doszło do takiej tragedii jak moja.

Zdecydowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak miałam! Znaczy, mama stwierdziła, że jestem mądra i nie trzeba mnie pilnować żebym się uczyła i w podstawówce miałąm średnia np. raz 2.75. Chodziła ze mną potem po psychologach (jakoś w 4/5 klasie) i stwierdzili, że na pewno mam iq powyżej 120.

Z miesiąc temu zrobiłam test, bo zawsze byłam ciekawa ile mam (nie, nie internetowy) i wyszło 134 pkt w tej drugiej skali (cattllera?). A i to było 121 w Wechslerze.

 

Taki błąd szkoła zrobiła, że obrzydziła mi moja pierwsza wychowawczyni strasznie szkołę, wrzeszczała na mnie itd i całą podstawówkę symulowalam często choroby. I potem już mi tak zostało, że szkołę traktowałam jakos coś, co trzeba zaliczyć, żeby się środowisko odczepiło, uczyłam się w gimnazjum np. tylko żeby oceny były okej, miałam średnią między 4.0 a 4.5, a praktycznie NIC nie pamiętałam z gimnazjum. Gdy chodziłam jeszcze na chemię w liceum musiałam pożyczać od gimnazjalistek podręcnziki, żeby nadrobić braki...

Na początku liceum jeszcze zdarzało mi się mieć problemy z działaniami prostymi na ułamkach, do tej pory nie umiem odmienić tego takie "mianownik - kto? co?, celowniakdnajsablablabla".

Do tego mylą mi się często wyrazy, nie ma stwierdzonej żaden dys- i raczej nie mam, z gramatyką nigdy (nawet w podstaówce) nie miałam problemu. Zapamiętuję po prostu wzrokowo i tak jak bardzo łatwo idzie mi zapamiętywanie cyferek i numerów [Pi, numery znajomych itd], to z jakimiś nazwami własnymi miałam straszny problem [np. w historii], więc co z tego jak pamiętałam daty, jak nie potrafiłam powiedzieć w któym miejscu to coś się zdarzyło. Wszyscy się ze mnie śmieją, że nie znam połowy "sławnych ludzi", pionierów czegoś tam itd :mrgreen: Jest taka gra, Time's up, bardz fajna, ale właśnie jestem w niej najgorsza zawsze. Szczególnie że w niej nie można wzrokowo za bardzo zapamiętać.

 

Sory za rozpisanie się tutaj :roll:

 

I witaj, one man show :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj one man show!

 

Nie rozumiem, dlaczego miałbyś pisać "zażalenia" do ministra edukacji? Spójrzmy na sprawę obiektywnie. Możliwe, że doszło do błędu i źle obliczono Ci wynik w teście inteligencji Wechslera, zawyżając Ci wynik. Tego nie kwestionuję. Nie powinno do tego dojść, ale stało się. Bez względu jednak na wyniki jakiegokolwiek testu na inteligencję nikt nie wpływał na Twoją motywację do nauki. To od Ciebie zależało wyłącznie, czy będziesz się uczył i systematycznie przyswajał materiał, czy po prostu olejesz sobie naukę, bo przecież jesteś "taki wybitny", że uczyć się nie musisz. Poza tym, sam po jakimś czasie dostrzegłeś, że bez pracy i ćwiczeń niezbyt wiele osiągniesz, bazując jedynie na inteligencji (chociażby słabe wyniki w konkursach, w których brałeś udział). Potencjał intelektualny to baza, na której można wzrastać. IQ to tylko wskaźnik. Nasz intelekt jest plastyczny, zmienia się. To tak samo jak z rośliną - jeśli nie będzie się jej pielęgnować, podlewać, dbać o nią, to uschnie.

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio zaktualizowane

    • Gość _Nirvana
      4425
    • Gość NoOneLivesForever
      20580
    • Gość sailorka
      5061
    • Gość sailorka
      3803
    • 17689
×