Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
juls

...

Rekomendowane odpowiedzi

Już myślisz, że wszystko się zaczyna układać i nagle z dnia na dzień tracisz nadzieję na jakąkolwiek poprawę... Najpierw wdajesz się w nieodpowiednie towarzystwo, zmieniasz szkołę, zaczynasz żyć od nowa... Poznajesz parę osób, które wydają się być ok po czym po kilku miesiącach znajomości oni stwierdzają, że do nich jednak nie pasujesz i się odwracają... Zostajesz zupełnie sama, no może nie zupełnie... Masz paru znajomych w szkole, z którymi możesz wymienić parę słów... Ale co z tego? Nie masz się komu zwierzyć ani z kim na luzie pogadać. Tamci niby ''przyjaciele'' cały czas się z ciebie śmieją, obgadują.... Co im takiego zrobiłaś? Może to z powodu wyglądu? Ale przecież wyglądasz normalnie. Więc o co chodzi? Nie wiesz. Totalna pustka. Chciałabyś porozmawiać z kimś, ale przecież nie masz z kim... A rodzina? Wiadomo w razie potrzeby Ci pomoże, ale wolisz ukrywać to jak się czujesz, nie chcesz robić kłopotów, bo i tak już mają ich wystarczająco, a mama i tak już raz wyciągała Cię z jednego gówna. Czasem chciałabym kogoś poznać, kogoś takiego kto zaakceptuje mnie taką jaka jestem... Ale co? Przecież nie podejdę do kogoś i nie powiem "hej ty! bądźmy przyjaciółmi!". I co dalej? Nie wiem. Jak tu mieć chęci do życia? Powoli zaczyna ich brakować :( Ale trzeba przecież jakoś żyć. Tylko jak? Rano budzisz się i najchętniej byś nie wstawała z łóżka tylko cały dzień przespała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

juls, pamiętaj, że nie wszystkich musisz zadowolić i nie wszystkim musisz się podobać. Skoro przyjaciele Cię zawiedli, okazali się pseudo-przyjaciółmi, to zainwestuj w relacje z ludźmi, którzy Ci zostali, których masz najbliżej, na których możesz liczyć. Nie zamykaj się w sobie. Jeśli masz jakieś problemy, wyrzuć je z siebie, chociażby podczas rozmowy z mamą. Jestem pewna, że mama Cię wysłucha i pomoże, bo chce Twojego dobra. Narzekasz na brak przyjaciół, czujesz się samotna. Napisałaś jednak, że masz znajomych w szkole. Czasem Ci, których mamy blisko, pozostają niezauważani, a często to oni są nam najbardziej pomocni. Przyjrzyj się uważnie - może ktoś taki jest wśród Twoich znajomych? Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czasem chciałabym kogoś poznać, kogoś takiego kto zaakceptuje mnie taką jaka jestem...

Lata szkolne nie są łatwym czasem dla osób wrażliwych, nerwowych. W sumie, zapewniam Cię, że Twoi rówieśnicy też borykają się z wieloma problemami z psychiką, bo to jest ten moment w życiu, gdy człowiek się kształtuje, ale jeszcze nie jest w pełni ukształtowany. Jak miałam 17 lat, pamiętam, siedziałam w ławce z dziewczyną, z którą bardzo chciałam się zaprzyjaźnić. Mimo to, ona i jej koleżanki nie uważały mnie za ciekawe towarzystwo, bo mało mówiłam i byłam bardzo nieśmiała. Przez cały czas liceum żałowałam, że nie mogę być w ich paczce. Z niewyspania potrafiłam położyć się na plecaku na korytarzu szkolnym. Chyba to były u mnie początki depresji, o której nie miałam pojęcia. Tylko że zawsze, gdy mi było źle, podchodziły do mnie inne koleżanki, takie, które uważałam za mniej ciekawe, co więcej, nie ufałam im. Teraz mam 28 lat i ten kontakt z nimi, z tymi, które były moimi prawdziwymi przyjaciółkami, dalej mam. Nie doceniłam ich wcześniej, ale gdyby nie one, mogłoby być znacznie gorzej. Na pewno ktoś taki jest też w Twoim otoczeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

 

wiem, że to może głupio zabrzmieć, ale miast ciągle oglądać się na ludzi, zajmij się trochę sobą. :smile: Zrób coś dla siebie, znajdź nowe hobby; to naprawdę pomaga, a jednocześnie otwiera Ci nowe horyzonty, gdzie możesz poznać nowych, zupełnie innych ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

juls, zamykanie się w sobie, to najgorsza rzecz, jaką możesz zrobić. Daj sobie trochę czasu. Przyjaźnie pojawiają sie w najmniej spodziewanym momencie i miejscu i niemal zawsze nie tam, gdzie ich szukasz ;) A co porabiasz poza szkołą? Masz jakieś hobby? Może warto w to zainwestować? Może jakieś zajęcia poza szkołą związane z Twoimi zainteresowaniami? Wspólne hobby też często zbliżają do siebie ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×