Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
doloress

fobia społeczna - moim okiem

Rekomendowane odpowiedzi

Czesc. Mam 21 lat. Cierpie na fobie spoleczną oraz depresje.

Jestem na 3-cim roku studiow medycznych, wiec temat zaburzeń psychicznych nie jest mi rzeczą nienznaną i obcą. Mam swiadomosc na czym to polega.

Wiedząc ze jest to problem kreowany glownie przeze mnie samą, i jest w mojej glowie, myslalam ze uda mi sie samej zapanowac nad tym.

Ale mija juz kolejny rok i moge go zaliczyc do kolejnego straconego roku, poniewaz NIC nie zmienia sie w moim zyciu.

Kazda prosta rzecz ktora jest związana z ludzmi, to dla mnie wyzwanie. Fobia zabiera mi wiele - nie mam blizszych relacji, rezygnuje ze spotkań, staje się niewidzialna poprzez wlasne postepowanie.

Najgorsze w tym są dwie rzeczy.

Po pierwsze, męcze się nie tylko podczas przebywania z ludzmi, ale także po wyjsciu z uczelni - uczucie wiecznego poniżenia, kompromitacji. Natłok myśli udaje mi sie przerwać głównie przez uciekanie w internet, przez co moje zycie staje się totalnym marnowaniem czasu.

Po drugie, czuje ze nie chce juz dusic tego w sobie i wypierac problemu. Ale nie ma ani jednej osoby, poza moją mamą, której mogłabym o tym powiedzieć, która byłaby wstanie zrozumieć jak ciężkie staje się zycie mając fobie spoleczną :(

W tym momencie, czuje się całkowicie bezsilna. Nie wiem co mam dalej z tym robic.

Czy znajde tutaj choć jedną osobę, która chciałaby mi odpowiedzieć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego wybrałaś studia medyczne?

Co mówi Twoja matka, gdy jej opowiadasz o swoich problemach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

doloress, ja tak egzystowałam do 28 roku życia. To było 2 lata temu. I przez ten czas niewiele się zmieniło poza tym, że przez internet właśnie poznałam mojego obecnego chłopaka (pierwszego) i on próbuje mnie wyciągać z tego doła, wspiera mnie. W nim cała moja nadzieja. Jeśli udałoby Ci się znaleźć taką bratnią duszę to na pewno byłoby CI trochę lżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jak udało Ci się przetrwać trzy lata, te wszystkie egzaminy ustne, praktyki? To nie są łatwe studia nawet jak się nie ma fobii.

I co jak przyjdzie Ci mieć kontakt z pacjentem, bo to praca z ludźmi.

 

Ale z drugiej strony

lekarz który opanował swoje słabości i fobie to prawdziwy rarytas, żadne Szczekliki i Konturki nie dadzą tego co może dać Ci depresja!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
żadne Szczekliki i Konturki nie dadzą tego co może dać Ci depresja!

 

 

Co masz na myśli dokładnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co masz na myśli dokładnie?

 

że sucha teoria z książek medycznych nie umywa się do życiowego doświadczenia. Mierząc się z własną chorobą można lepiej zrozumieć chorujących i im pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×