Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Od października leczę się na psychozę. Na jakieś dwa dni przed trafieniem do szpitala psychiatrycznego dostałam w autobusie napadu paniki i po wzięciu Lorafenu zniknęły mi emocje.

Dodam, że tego dnia wybierałam się do kina z chłopakiem, który mi się podobał, plus akurat wtedy dowiedziałam się, że ja jemu też i zostaliśmy parą. Niestety nie towarzyszyły temu żadne uczucia, a jeszcze przed spotkaniem cieszyłam się i jednocześnie denerwowałam, że się widzimy.

Od tamtego czasu nie czuję emocji albo odczuwam minimalnie, choć nie wszystkie. Na pewno martwi mnie to, że uczucia do mojego chłopaka są stłumione na tyle, że nie czuję nic, a wiem, że go kocham.

Jak mogę sprawić, by emocje wróciły w pełni? Na pewno teraz na oddziale dziennym będę pracować nad nimi z panią psycholog.

Martwi mnie ta obojętność, z części rzeczy nie czerpię radości, a jeśli zdarza mi się ją czasem poczuć, to jest mocno przytłumiona.

Może leki po części utrzymują ten stan? Przyjmuję Zolaxę, Fluanxol i Sertagen.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

czy wcześniej też brałaś jakieś leki?

Jeśli nie, to wytłumienie emocji i obniżone odczuwanie różnego rodzaju uczuć i bodźców jest zapewne efektem ubocznym przyjmowania leków. Powinnaś koniecznie powiedzieć o tym lekarzowi, bo być może trzeba coś w Twoich lekach zmienić, dobrać coś innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed trafieniem do szpitala brałam Pernazynę.

I jak czułaś się na tym leku? Nie miałaś wówczas takich objawów?

 

Przez jakiś czas czułam się dobrze i objawów nie miałam, dopiero w dniu spotkania z chłopakiem moje emocje zostały ucięte. Dwa dni później trafiłam do szpitala i zmieniono mi lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypuszczam, że jest to efekt uboczny spowodowany przez leki. Koniecznie powiedz o tym lekarzowi, powinien wyjaśnić Ci sprawę i ewentualnie inaczej dopasować leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówiłam o tym pani doktor na oddziale dziennym i była próba zmniejszenia dawki Fluanxolu, ale wróciły objawy psychotyczne. Rozmawiałam też z panią psycholog, ale nikt do końca nie wie, czym moje spłycenie emocjonalne mogło zostać spowodowane.

Martwi mnie przede wszystkim sytuacja z chłopakiem, do którego miłość przeszła nagle w zobojętnienie. Uczucie nie mogło tak po prostu zniknąć, prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

e no to slabo bo nie mamy zadnego punktu zaczepiania - taka psychoza czesto wspoltowarzyszy schizie albo depresji ale rozumiem ze zadnej z nich nie mialas? w ogole ta utrata emocji zdarzyla sie kiedys wczesniej czy to pierwszy raz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety wiedza wśród lekarzy na temat osłabienia odczuwania czy braku emocji jest mała, w dodatku zwykle liczą się dla nich inne rzeczy (jak objawy psychotyczne, depresja, zaburzenia osobowości itp) a z tym problemem mogą Cię zbywać.

 

Nie wierzę, że od jednego lorafenu mogą zniknąć emocje, wiem jednak że przy objawach psychotycznych i braniu leków ich odczuwanie może być chwiejne. Jak dla mnie może być wiele przyczyn 1) "dziura" popsychotyczna 2) leki 3) atak paniki (psychika się znieczula, bo dostała za silne bodźce i chce się chronić) 4) kilka rzeczy naraz (np. rozchwianie neuroprzekaźników od psychozy i/lub leków 5) zmiana niepewności z chłopakiem na jawną sytuację bycia parą

 

Na pewno martwi mnie to, że uczucia do mojego chłopaka są stłumione na tyle, że nie czuję nic, a wiem, że go kocham.

 

No widzisz, mimo "braku uczuć" wiesz, że go kochasz. To dobrze. Ten spadek może być chwilowy i względny, to znaczy możesz odczuwać słabsze emocje niż tuż przed "stratą", ale nie znaczy, że ich nie ma.

 

Bez względu na przyczynę zawsze warto stymulować swoje emocje i próbować przebić się z powrotem przez skorupę na powierzchnię. Zwłaszcza, że żaden lekarz za Ciebie tego nie zrobi. To jest ciężka praca, przy której trzeba się skupić i szukać czegoś, co ma w sobie wiązkę dawnego smaku życia, a potem się jej uczepić. To znaczy nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie zadziałało. Czasem potrzeba czasu, żeby coś tam się zregenerowało w głowie i dopiero się udaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
e no to slabo bo nie mamy zadnego punktu zaczepiania - taka psychoza czesto wspoltowarzyszy schizie albo depresji ale rozumiem ze zadnej z nich nie mialas? w ogole ta utrata emocji zdarzyla sie kiedys wczesniej czy to pierwszy raz?

Kilka lat temu leczyłam się na depresję, której towarzyszyły jej objawy psychotyczne. I nigdy wcześniej nie miałam problemu z emocjami.

 

Refren, dziękuję za wyczerpującą, pokrzepiającą odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×