Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kosmo12

Czy mam za duży dystans do niej ? Trudna sytuacja

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, napisałem w offtopie ponieważ nie mam pojęcia gdzie umieścić mój post, ale przejdźmy do konkretów.

 

Jestem osobą, która łatwo nawiązuje kontakty z rówieśnikami, nazwałbym to "kontaktami lekkimi", gdyż nie mam osoby której potrzebowałbym się zwierzać, spędzałbym z nią bardzo dużo czasu, za to mam masę znajomych z którymi mogę wyjść gdzieś, coś porobić, ale nie wchodzę z nimi dalej niż za swoją strefę komfortu. Nie narzekam też na kontakty z płcią przeciwną, można powiedzieć, że jestem atrakcyjny fizycznie, uczęszczam od długiego czasu na siłownię, można ze mną luźno porozmawiać, pośmiać się, da się poznać, że jestem lubiany i po prostu czuję się swobodnie w towarzystwie, ale mam ogromny dystans do ludzi. Miałem kilka partnerek seksualnych, ale nigdy nie byłem w związku i tak naprawdę nigdy prawdziwie się nie zakochałem.

 

Na początku Sierpnia poszedłem do nowej pracy i już na początku poznałem kilka osób m.in. pewnego gościa - nazwijmy go Tomek. Przez następne miesiące sporo spędzaliśmy czasu my i jeszcze kilka osób z pracy. Wiadomo, wszyscy widzieliśmy się codziennie, ale najwięcej czasu spędzałem z Tomkiem. Minął niecały rok, aż mnie przenieśli i wiadomo trochę straciłem kontakt, ale coś tam się odezwaliśmy co jakiś czas do siebie i było ok. Wtedy właśnie poznałem dziewczynę Tomka - nazwijmy ją Kasia. Pracowała także w naszej firmie na innym piętrze i często czekała na Tomka niedaleko mojego miejsca pracy, więc często nawiązywała się jakaś dyskusja, aż z typowej sztywnej gadki przeszło do dialogów gdzie nie raz było bardzo wesoło i naprawdę mi się podobała, ale wiedziałem, że to dziewczyna mojego kolegi. Znowu mijał czas a Tomek coraz bardziej zachowywał się jak pajac, zaczął chwalić się nowymi rzeczami i widać było, ze coś chce mi udowodnić, więc olałem tą znajomość. Po jakimś czasie zobaczyłem ją w tym klubie do którego chodziliśmy ze znajomymi z pracy, widziałem, że tańczyła z kimś, więc odwróciłem się po prostu plecami, po czym ona podeszła, chwile pogadaliśmy i tak potem bawiliśmy się długi czas (bez żadnych pikantnych doznań) i dowiedziałem się, że już oni nie są razem. Tak po tym wieczorze mi namieszała w głowie, że cały następny dzień o niej myślałem, pierwszy raz coś prawdziwego poczułem. Zaczęła często przychodzić na początku koło mojego stanowiska, gadaliśmy, a potem O DZIWO! ja zacząłem chodzić chwilami do niej. Wiem, ze jestem nie w porządku. Pewnego dnia ubzdurałem sobie, że to nie może być takie łatwe, że wtedy znudzi się mną i wtedy uruchomił się mój dystans, przestałem tam przychodzić, skończyłem z nią gadać W TEN SPOSÓB, byłem zimny bo bałem się, że wciągnę się w to, a później będę mocno cierpiał. Przez pewien czas latałem za nią i wiedziałem później, że ona wie, że kiedy ona zechce to będę jej, a przynajmniej tak sobie to tłumaczyłem. Nie mam pojęcia co robić, sytuacja jest trudna bo nie mam pełnego zaufania do niej ze względu, że jest naprawdę ładna , no i tak potraktowała poprzedniego gościa. Nie mam pojęcia co robić, przez mój ciężki charakter, który powoli mnie męczy. Macie jakieś porady ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie znaczenie w przedstawionej sytuacji ma to, że jesteś przystojny i miałeś sporo kontaktów seksualnych? Jeśli jesteś napalony, to za włosy ją i do wyra, a jeśli czujesz coś w rodzaju "love me tender", to okaż jej głębokie uczucie i rób tak, żeby nie chciała Cię zostawić, jak Tomasza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×