Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Portinon

Hej

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Nazywam się Asia, mam 21 lat.

 

Chciałabym wam przedstawić mój problem, chociaż boję się, że to już jest choroba. Otóż jestem chorobliwie zazdrosna o koleżankę, którą poznałam w internecie. Piszemy ze sobą już dwa lata, wszystko o sobie wiemy. Wiem, że mogę jej zaufać. Piszemy cały czas w necie, bo mieszkamy daleko od siebie, widziałam się parę razy, bardzo mało.I ona ma koleżankę też, którą pisze. I właśnie ta zazdrość to o nią.Przeraża mnie myśl, ze mogę stracić z tamta pierwszą kontakt, że uzna, że nie jestem jej potrzebna. Że tamtą lubi lepiej. Ciągle się z nią kłócę, bo wciąż mam obawy, ze stracę z nią kontakt. Przez co nie pracuje , cały czas poświęcam jej, ale teraz idę na szkolenie , które dostałam z urzędu i idę do szkoły policealnej. I teraz dopadają mnie obawy i lęki, ze całkowicie starce z nią kontakt. Wciąż mi się chce płakać. Nie mogę o niczym innym myśleć. Mam kołatanie serca, czasami dostaje takiego trzęsienia i w ogóle. Boje się, że zrobiła się z tego chora zazdrość. Co ma zrobić żeby to powstrzymać? Jak z tym walczyć? Do terapeutów boję się chodzić, a z reszta rodzice o tym nie wiedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Portinon, Witaj na forum jak dla mnie zwyczajnie uzależniłaś się od kontaktu z koleżanką Ona nie jest Twoją własnością ma prawo pisać z kim chce ,warto by to to przepracować na terapii .Dlaczego boisz się terapeutów?masz jakieś przykre doświadczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że nie jest moją własnością, ale gdy pisze z kimś innym dostaje furii, nie mogę tego zaakceptować. Nigdy nie miałam koleżanek w szkole, wszyscy się ze mnie naśmiewali do tej pory nie mam żadnej przyjaciółki, nie spotykam się z nikim. Rzadko wychodzę z domu. Musze przyznać , że boje się teraz ludzi. Cały czas myślę, że mnie obgadują tak jak to było w szkole. Moje normalne życie zamieniło się w wirtualne. To u niej znalazłam zrozumienie .Szybko się zaprzyjaźniłyśmy, ale z czasem zaczęłam się robić zazdrosna, że pisze jeszcze z kimś oprócz mnie. Że tamta może mi ją odebrać. Często robię jej o to awantury, ale szybko się godzimy, aż do kolejnej kłótni, i tak cały czas. Nigdy nie byłam u terapeuty, ale sama świadomość tego, że miałabym tam iść sprawia, że się boje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie. Prędzej czy pozniej mialabys kolejny zgrzyt w nastepnej bliskiej relacji. Wybierz sie moze do psychologa najpierw, w niektórych miastach mozna sie b. szybko dostac i tam ci sprawe nieco wyjasni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Portinon, To co napisałaś świadczy że od zawsze miałaś problemy w kontaktach z rówieśnikami ,mogę dowiedzieć się dlaczego jak piszesz''wszyscy się ze mnie naśmiewali''a jak kontakty Twoje z rodzicami i w twojej rodzinie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naśmiewali się, bo przytyłam trochę, mam problemy z hormonami. A tym samym też problemy np. Biorę leki od niedoczynności tarczycy. Cierpię miedzy innymi na hirsutyzm i trądzik. No więc nie jest zbyt urodziwa... To chyba były te powody do naśmiewania się ze mnie. Z rodziną też nie mam najlepszych kontaktów. Matka do tej pory porównuje mnie do starszej siostry, która jest szczupła, a ja przy niej wyglądam jak 3 - drzwiowa szafa. Że ona zawsze się lepiej odemnie uczyła itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Naśmiewali się, bo przytyłam trochę, mam problemy z hormonami. A tym samym też problemy np. Biorę leki od niedoczynności tarczycy. Cierpię miedzy innymi na hirsutyzm i trądzik. No więc nie jest zbyt urodziwa... To chyba były te powody do naśmiewania się ze mnie. Z rodziną też nie mam najlepszych kontaktów. Matka do tej pory porównuje mnie do starszej siostry, która jest szczupła, a ja przy niej wyglądam jak 3 - drzwiowa szafa. Że ona zawsze się lepiej odemnie uczyła itp.
To już wiadomo skąd ta samoocena i zachowanie brakuje Ci akceptacji innych i Ty sama siebie też nie akceptujesz,moim zdaniem dobra psychoterapia powinna pomóc.Nie ma się czego bać zapewniam.Warto popracować nad sobą i tym co boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Asiu!

 

Masz skrajnie zaniżone poczucie własnej wartości, więc dlatego tak bardzo domagasz się uwagi, bliskości, zrozumienia, wysłuchania. Poznałaś koleżankę przez Internet i chciałabyś mieć ją na własność, ale tak się nie da, bo ona ma prawo kontaktować się z kim tylko zechce. Nie możesz jej ograniczać. Zachowując się w ten sposób, paradoksalnie sobie szkodzisz, bo przyjaciółka może zacząć od Ciebie uciekać. Nikt nie chce być w klatce... Sama zastanów się nad konsultacją u psychologa. Odsyłam do tekstu: https://portal.abczdrowie.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałam to, ale znowu się z nią pokłóciłam i to chyba koniec. Nie chce tego, nie chce z nią tracić kontaktu.Oskarżyłam ja, ze pisze coś na mnie z tamta drugą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hej. Nazywam się Asia, mam 21 lat.

 

Chciałabym wam przedstawić mój problem, chociaż boję się, że to już jest choroba. Otóż jestem chorobliwie zazdrosna o koleżankę, którą poznałam w internecie. Piszemy ze sobą już dwa lata, wszystko o sobie wiemy. Wiem, że mogę jej zaufać. Piszemy cały czas w necie, bo mieszkamy daleko od siebie.I ona ma koleżankę też, którą pisze. I właśnie ta zazdrość to o nią.Przeraża mnie myśl, ze mogę stracić z tamta pierwszą kontakt, że uzna, że nie jestem jej potrzebna. Że tamtą lubi lepiej. Ciągle się z nią kłócę, bo wciąż mam obawyf, ze stracę z nią kontakt. Przez co nie pracuje , cały czas poświęcam jej, ale teraz idę na szkolenie , które dostałam z urzędu i idę do szkoły policealnej. I teraz dopadają mnie obawy i lęki, ze całkowicie starce z nią kontakt. Wciąż mi się chce płakać. Nie mogę o niczym innym myśleć. Mam kołatanie serca, czasami dostaje takiego trzęsienia i w ogóle. Boje się, że zrobiła się z tego chora zazdrość. Co ma zrobić żeby to powstrzymać? Jak z tym walczyć? Do terapeutów boję się chodzić, a z reszta rodzice o tym nie wiedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×