Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Mistrz Gry

Jak dyskutować z ludźmi?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, chciałbym się dowiedzieć czy robię coś źle, bo ręce mi opadają kiedy próbuję się z kimś niezgadzać i ta osoba odpowiada. Czy to normalne, że ludzie uciekają od meritum, odpowiadają chaotycznie, a potem zarzucają brak czytania ze zrozumieniem albo brak wiedzy? Sami tej wiedzy nie podają zostawiając to tak jakby oni byli ekspertami i muszę im wierzyć na słowo, a jeśli nie to znaczy, że ich obrażam. Jak wytknę komuś błąd w rozumowaniu to staję się wrogiem nr 1 i jestem atakowany, ale te osoby przedstawiają to jakbym ja był winny.

 

Podam dyskusję z tatą jako przykład:

ja: życie nie ma sensu, tylko pracujemy jak mrówki, zarabiamy pieniądze żeby je wydać i robimy to co trzeba żeby przeżyć, ale po co przeżyć?

t: jesteś chyba chory psychicznie, że zajmujesz się takimi myślami. Masz jakąś depresję, idź do lekarza.

ja: mówię o swoich przemyśleniach, nie mam depresji, tylko na chłodno wyciągam takie wnioski i mogę ci je udowodnić

t: naprawdę jesteś debilem, szkoda czasu na rozmowę z tobą. Pójdziesz do lekarza, zapisze ci leki i nie będziesz o tym myślał

ja: ale ja ci mówię, że nie mam żadnego problemu tylko to są refleksje filozoficzne i różni filozofowie o tym mówią, to oni też mają się leczyć?

t: filozofia nic nie wnosi do świata i nauki, lepiej się zajmij czymś praktycznym, jakbyś miał jakieś hobby to byś tak nie pierd...

ja: moim hobby są przemyślenia i to ma taki sam sens jak twoja historia, a z historii nic nie wynika bo to już było i nas nie dotyczy

 

I dalsza rozmowa schodzi na tematykę historii, a potem ojciec zmienia temat na jeszcze zupełnie inny i wtedy ma do mnie pretensje, że nie interesuję się historią albo np medycyną tylko pierdołami i jeszcze mówię, że chciałbym mieć dziewczynę to on się śmieje i mówi, że taniej mi wyjdzie samochód. W internecie jest to samo jak chce napisać jakąś myśl i jeszcze ludzie czepiają się mojej stylistyki, a ja mam dyslekcję i to nie dotyczy logicznego myślenia.

 

Jak powinienem rozmawiać w takich sytuacjach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem studentem filozofii, więc mam wątpliwości co do tego, że Twoje rozumowanie jest oparte na żelaznej logice. Co do tego, że życie jest bezsensowne to nie jest to.... najsensowniejsze z stanowisk filozoficznych jakie można przyjąć.

Poszukałbym błędu w sobie, a nie w innych, jeśli masz problemy z dyskutowaniem z ludźmi.

Dysleksja to w większości przypadków lenistwo bądź niechęć do czytania wystarczającej ilości książek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To że życie nie ma sensu jest jak najbardziej logicznym stanowiskiem, moze byc jedynie najmniej rozsądnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A można przyjąć, że życie jest bez sensu i się tym nie przejmować, czy jednak konieczną konsekwencją braku poczucia sensu jest depresja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o.k. neon niech będzie, że jest to stanowisko logicznie spójne, ale najmniej rozsądne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A można przyjąć, że życie jest bez sensu i się tym nie przejmować, czy jednak konieczną konsekwencją braku poczucia sensu jest depresja?

 

Uważam, że życie nie ma sensu, a jeśli jest (i można to nazwać sensem) to opiera się on na niszczeniu, zabijaniu i krzywdzeniu

Mimo to, jakoś nie mam depresji

 

Co do tematu, jakieś miałkie te przemyślenia, więc trudno je nazwać filozofiami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A można przyjąć, że życie jest bez sensu i się tym nie przejmować, czy jednak konieczną konsekwencją braku poczucia sensu jest depresja?

 

Są ludzie którzy mają głeboka swiadomosc tego, ze zycie nie ma sensu i chodza usmiechniete. Ale czy mozna ot tak sobie to przyjąć, to raczej mało prawdopodobne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A można przyjąć, że życie jest bez sensu i się tym nie przejmować, czy jednak konieczną konsekwencją braku poczucia sensu jest depresja?

Taki pogląd jest normalny i zdrowego człowieka raczej nie przygnębi, natomiast dla osób w depresji takich jak ja może to być gwóźdź do trumny, no ale mądrzejszego nie wymyślono, a ja nie lubię sobie wmawiać jakichś głupot, bo nawet mi się ta afirmacja nie uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

erystyka czyli sztuka prowadzenia sporow schopenhauera sie klania POLETZAM ELO

ps mam w domqu moge ci pozyczyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są ludzie, którzy pomyślą przez chwile "zycie nie ma sensu" i szybko o tym zapominaja rzucajac sie w wir działania. Ale sa i tacy, którym swiadomosc bezsensu towarzyszy w kazdej minucie zycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elo, chcesz powiedzieć że sensem zycia jest sztuka prowadzenia sporów? 100% kobieta nie ma co haha :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nietzsche udowodnił, że życie nie ma sensu i stworzył filozofię, która ma nadać sens (Dążenie do stania się nadczłowiekiem). O tym chciałem powiedzieć tacie, ale już na samym początku temat został zmieniony, a ja nie mam żadnej depresji.

 

Łapa dużo czytam, ale mój umysł pomija słowa składające się na sens zdań i zwyczajnie nie zapamiętuję tego. Czytam bardzo szybko i nie skupiam się na formie, bo ortografia to idiotyczny wymysł .

Elo nie chcę stosować erystyki ale widzę że ludzie często ją stosują jak ze mną rozmawiają.

Często chcę o czymś opowiedzieć i już na wstępie inni wyciągają dziwne wnioski, które wcale nie wynikają z moich słów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a gdzie ja pisalam cos o sensie zycia? to wy zaczeliscie hy hy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No bo chłopak doszedł do wniosku ze zycie nie ma sensu, a Ty mu sugerujeesz podszkolić sie w sztuce prowadzenia sporów. Tak sobie jakos pomyslalem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale temat brzmi JAK DYSKUTOWAĆ Z LUDŹMI kuchwa.. Co ty, ślepy jak Stevie Wonder?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sugerowała bo pisałem o problemie z dyskusją i już nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, czy ze społeczeństwem.

 

A życie nie ma sensu i nie sądzę żeby ktoś udowodnił, że jest inaczej. Z tego co się orientuję definicja sensu jest ludzką koncepcją mentalną, która nie ma odzwierciedlenia w niczym z przyrody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapa dużo czytam, (...)

Nietzsche udowodnił, że życie nie ma sensu i stworzył filozofię, która ma nadać sens (Dążenie do stania się nadczłowiekiem).

 

Ahaaa... Czyli fascynacja Nietzschem. Nie martw się, każdy interesujący się filozofią przechodzi to w wieku nastoletnim, potem zwykle to mija na rzecz nieco bardziej dojrzałych systemów filozoficznych. Szkoda, że masz już 26 lat i dalej tym biednym migrenowcem się zachwycasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale temat brzmi JAK DYSKUTOWAĆ Z LUDŹMI kuchwa.. Co ty, ślepy jak Stevie Wonder?

 

No tak, ale jednak wygrał temat sensu życia i on tu jest ciagle podnoszony. No ale pomyliłem sie, mój błąd. Przeciez sam brak umiejetnosci romawiania z ludzmi, moze wynikac własnie z tego poczucia bezsensu.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapa, a co polecisz? Interesuję się filozofią od niedawna, odkąd zacząłem szukać sensu życia. Wcześniej oddawałem się hedonizmowi, ale mi się to znudziło. Uważam, że filozofia Nietzschego jest nie do obalenia i daje dużą dowolność do tworzenia własnego sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łapa, a co polecisz? Interesuję się filozofią od niedawna, odkąd zacząłem szukać sensu życia. Wcześniej oddawałem się hedonizmowi, ale mi się to znudziło. Uważam, że filozofia Nietzschego jest nie do obalenia i daje dużą dowolność do tworzenia własnego sensu.

 

To nie jest ani temat, ani forum odpowiednie na dyskusje z gatunku "co byś polecił do czytania z filozofii", wiec nie odpowiem. Zarówno filozofia hedonistyczna jak i filozofia nadczłowieka to, niestety, przedszkole.

 

// No niech będzie, że wiek młodzieńczy, a nie przedszkole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łfilozofia Nietzschego jest nie do obalenia i daje dużą dowolność do tworzenia własnego sensu.

 

Zeby tworzyc sens własnego swiata raczej nie potrzebny jest do tego Nicze, ważne jest to, co Ty czujesz. Jeżeli głeboko czujesz ze swiat nie ma sensu, nic nie poradzą tutaj mądrosci filozofów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Łapa, a co polecisz? Interesuję się filozofią od niedawna, odkąd zacząłem szukać sensu życia. Wcześniej oddawałem się hedonizmowi, ale mi się to znudziło. Uważam, że filozofia Nietzschego jest nie do obalenia i daje dużą dowolność do tworzenia własnego sensu.

 

To nie jest ani temat, ani forum odpowiednie na dyskusje z gatunku "co byś polecił do czytania z filozofii", wiec nie odpowiem. Zarówno filozofia hedonistyczna jak i filozofia nadczłowieka to, niestety, przedszkole.

 

// No niech będzie, że wiek młodzieńczy, a nie przedszkole.

 

Nie ma żadnego zakazu, autor tematu zadał ci normalne pytanie. Najpierw wjeżdżasz na jego pogląd, a potem nie dajesz nic w zamian, dalej używając tylko prześmiewczych epitetów co do filozofii np. Nietzschego. To jest wg. mnie przedszkole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To nie jest ani temat, ani forum odpowiednie na dyskusje z gatunku "co byś polecił do czytania z filozofii", wiec nie odpowiem. Zarówno filozofia hedonistyczna jak i filozofia nadczłowieka to, niestety, przedszkole.

 

Tylko, że nie każdy jest studentem/absolwentem filozofii (i nie ma takich zamiarów) więc nie wiem skąd taka postawa

To chyba normalne, że osoba, która nie zajmuje się tym na co dzień, będzie zaczynała od przedszkola

I skąd też słowo "niestety"

Powinno się pomijać przedszkole i od razu skoczyć na studia? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy jest jedna recepta na dyskusję. Mam wrażenie, że no forach internetowych występuje nadreprezentacja ludzi nerwowych. Może trzeba dopasować miejsce do tematu dyskusji, np. z sensem życia iść na forum filozoficzne. Wybór rozmówcy też ma znaczenie. Jak mamie powiem, że życie jest bez sensu, to będzie próbowała zmienić temat, bo sobie od razu wyobraża, że się powieszę z tego powodu, czy coś takiego. Za to z bratem mogę sobie o tym na luzie pogadać.

Jest tu już jakiś wątek o sensie i bezsensie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×