Skocz do zawartości
Nerwica.com

kciuk


przecicha90

Rekomendowane odpowiedzi

Smoczek to nie jest rozwiazanie problemu ofc tylko jego przekierowanie. Terapia powinna wyjasnic co sie kryje za tym powrotem do zachowan niemowlaka.

 

Btw ja nigdy nie ssalam smoka, jak tylko sie orientowalam ze nie ma w nim pokarmu, wypluwałam go.

kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest żadna fiksacja,to jest problem,który trzeba rozwiązać..smoczek może zastąpić ssanie

kciuka,ale lęki prawdopodobnie pozostaną..

Emilia,jesteś odważna,bo piszesz o tym na forum otwartym a tutaj zawsze jest ryzyko "dziwnych"

komentarzy.

Nie radzisz sobie z lękami,ale szukasz rozwiązania problemu i to jest ważne.

Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warrior, ... jakie zastąpić ?

 

Zwariowaliście - problem jest ten sam: tu ssie palec, a tu smoczek.

To tak jakbyś komuś kto chce rzucić papierosy, polecił palić marihuanę/fajkę.

Nic a nic w takim zachowaniu NIE ZMIENIA. Już nawet nie pisząc, o tych problemach co się kryją pod tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To JEST fiksacja, czyli mechanizm obronny, który sam w sobie może być problemem, ale na pewno podrzędnym. Gdyby nie było lęków, nie byłoby i ssania. Może ssać nawet swój własny język, ale nie o to chodzi.

 

Zakładam, że to nie jest troll, bo dla osób trzecich cały temat jest prawie tak durny, jak użytkownik take.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc tak...zgadzam się, że smoczek tylko zastępuje kciuk, ale przynajmniej mam wolne ręce, co jest bardzo ok. Co do lęków to przeglądam sobie to forum i czytam jak niektórzy sobie z nimi radzą. Jakby to napisać pozbycie się kciuka sprawiło mi ogtomną ulgę do tego stopnia, że postanowiłam zasnąć dziś po ciemku i uświadomić sobie, że nic złego stać mi się nie może, trochę nabrałam pewności, że może być normalnie. Co do smoczka, to owszem wyglądam idiotycznie, ale czuje,że była to dobra decyzja i na pewno niebawem skontaktuje się z lekarzem.

Nikt nic nie może, chociaż mógłby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiesz, nie twierdzę, że ściemniasz, ale zwłaszcza na tym forum należy zachować do wszystkiego dystans. Jest możliwość, że po x zapisanych stronach na temat ssania kciuka czy smoczka wyskoczysz z caps lockiem: HA, ŻARTOWAŁAM(EM), DEBILE, TYLE POSTÓW O SSANIU! Poza tym dla mnie na przykład wszelkie nerwice są niezrozumiałe, bo sam ich nie miałem. Nawet ludzi w depresji czasem nie rozumiem, nawet, jeśli spędzam w niej większość swojego czasu, to wystarczy, że poczuję się na chwilę lepiej i zmienię swój punkt widzenia, żeby uważać taką chorobę za smętny, irracjonalny płacz. Wiem, że to wynika z mojego postrzegania, więc nie wyśmiewam, ale zostawiam też margines dla zwykłych prowokacji.

 

Przynajmniej teraz jest ci lepiej i planujesz dalej coś z tym zrobić, chciałem przekierować uwagę całkowicie z ssania na same lęki. No i to jest, kurde, fiksacja, jak napisała ego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarejestrowałam się tu by być wśród ludzi mi podobnych, nie wymagam aby każdy mi wierzył. Co do lęków to jest coś czego nie umiem wytłumaczyć, może trudne dzieciństwo, może nieudane relacje z ludźmi, sama nie wiem.

Nikt nic nie może, chociaż mógłby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecicha90,

Czemu od razu zakładasz,że wyglądasz idiotycznie?A może ze smoczkiem jesteś urocza? ;)

Cieszę się,że zrobiłaś krok do przodu i udało Ci się zasnąć po ciemku.

Dziękuję za miłe słowa, ale zasnę dopiero dziś :)

Nikt nic nie może, chociaż mógłby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy bardziej zabawny czy przerażający. Taka zupełna infantylizacja może świadczyć o jakichś wyjątkowo nieciekawych doświadczeniach z dzieciństwa, których autorka tematu nie pamięta. A smoczek to regres a nie postęp. W ten sposób kolejnym krokiem musiałoby być ssanie piersi. Dziecko przecież od smoczka przechodzi do kciuka - uczy się w ten sposób samo uspokajać, bez pomocy innych.

Nie wierzę zazwyczaj we freudyzmy, ale tym razem mam wrażenie, że ciekawe rzeczy by wyszły przy odkopywaniu wczesnego dzieciństwa...

Fear is the hand

that pulls your strings

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy bardziej zabawny czy przerażający. Taka zupełna infantylizacja może świadczyć o jakichś wyjątkowo nieciekawych doświadczeniach z dzieciństwa, których autorka tematu nie pamięta. A smoczek to regres a nie postęp. W ten sposób kolejnym krokiem musiałoby być ssanie piersi. Dziecko przecież od smoczka przechodzi do kciuka - uczy się w ten sposób samo uspokajać, bez pomocy innych.

Nie wierzę zazwyczaj we freudyzmy, ale tym razem mam wrażenie, że ciekawe rzeczy by wyszły przy odkopywaniu wczesnego dzieciństwa...

Że tak powiem, smoczek był tylko propozycją, a nie świadomym cofaniem się w rozwoju. Niewiele pamiętam z wczesnego dzieciństwa, ale raczej krzywda mi się nie działa.

Nikt nic nie może, chociaż mógłby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×