Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
panna-nikt

czy to PTSD??? - bardzo proszę o pomoc

Rekomendowane odpowiedzi

Od kilku lat cierpię, przede wszystkim na depresję, ale to za mało powiedziane...

 

Przyczyna: tragiczna śmierć mojego dziecka, które niemalże na moich oczach wypadło śmiertelnie z okna.

 

Dziś: nie mam siły i chęci do życia, odcinam się od ludzi, nie robię nic mimo skończonych studiów. Nie umiem normalnie egzystować. Czuję się totalnie bezwartościowa. Jestem pasożytem dla rodziców i chłopaka, który mnie utrzymuje. Mam problemy z wyrażaniem myśli, percepcją. czuje się jakbym oglądała świat przez szybę, wszystko takie nierealne od tych kilu lat...

 

Na początku był szok, teraz to już jakiś przewlekły stan.

Nie potrafię zmobilizować się do życia.

 

Czy to Ptsd? jak mogę sobie pomóc? jak mogę chcieć sobie pomóc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
nie mam siły i chęci do życia, odcinam się od ludzi, nie robię nic mimo skończonych studiów. Nie umiem normalnie egzystować. Czuję się totalnie bezwartościowa. Jestem pasożytem dla rodziców i chłopaka, który mnie utrzymuje. Mam problemy z wyrażaniem myśli, percepcją. czuje się jakbym oglądała świat przez szybę, wszystko takie nierealne od tych kilu lat...

Miałam podobne poglądy na swój temat. Słońce, czy konsultowałaś to ze specjalistą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałam leki antydepresyjne, skutek był dobry, ale po odstawieniu znów to samo... Nikt nie wierzy, że jest ze mną "coś nie w porządku" bo potrafię zachować pozory i w oczach znajomych jestem "tą dzielną co potrafiła przeżyć tak straszną tragedię".

 

Psychoterapia polegała na opowiadaniu pani psycholog/panu psychiatrze o tym wszystkim co stało się w moim życiu. Myślę, że ich też wystraszyłam swoją opowieścią, bo jedyne co mi zaproponowano to wypisanie kolejnej recepty.

 

Nie wiem już co zrobić, do kogo się zwrócić.

Leki nie pomagają już.

 

Myślę, ze jestem skazana na to cierpienie do końca życia. Widocznie nie zasługuję na nic lepszego.

 

A ta historia cała nawet nie jest wstanie przejść mi przez klawiature teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To była psychoterapia indywidualna. Polecam spróbować również grupowej. Co do leków - być może było za wcześnie na odstawienie.

 

Myślę, ze jestem skazana na to cierpienie do końca życia. Widocznie nie zasługuję na nic lepszego.

Sama nie wierzysz w to co piszesz! Przepraszam, ale teraz to idziesz na łatwiznę.

 

ta historia cała nawet nie jest wstanie przejść mi przez klawiature teraz.

To zrozumiałe. Ale jeśli poczujesz taką potrzebę, pisz śmiało, choćby na PW.

Mówienie o tym co Nas boli to najtrudniejsza, ale i najcenniejsza sztuka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W każdym większym mieście działają grupy wsparcia dla osób dotkniętych żałobą (zainteresuj się tym). Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokładnie. Również polecam terapię grupową. Grupowa, bo zajrzeć wgłąb siebie, łatwiej jest przy pomocy osób z podobnymi przeżyciami. Być może wspomaganą jakimiś lekami. Najważniejsze to nie załamywać rąk, bo wyjście prędzej czy później się znajdzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A i jeszcze jedno - tak naprawdę pozory sprawiasz sobie - musisz być ze sobą szczera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od kilku lat cierpię, przede wszystkim na depresję, ale to za mało powiedziane...

 

Przyczyna: tragiczna śmierć mojego dziecka, które niemalże na moich oczach wypadło śmiertelnie z okna.

Czy to Ptsd? jak mogę sobie pomóc? jak mogę chcieć sobie pomóc?

 

1. tak to ptsd ale idz potwierdz to , juz mi sie nie chce mowic gdzie wiec powiem tam gdzie idziesz jak zlamiesz reke, czujesz bol brzucha itd.

 

2. jak sobie pomoc z postu wynika ze masz tez objawy depresji mysle ze stala terapia jest dobrym pomyslem.Zycie i tak jest dostatecznie ciezkie wiec nosic dodatkowy ciezar tak dlugo(skoro nie musisz) to bez sensu.

 

3. pkt 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dobrze byłoby również zmienić specjalistę. Wydaje mi się, że Twoi bliscy mają większy problem - udają, że nic się nie stało i co więcej - oczekują od Ciebie, że też tak będziesz robiła. Ale to jest chore. Czy Ty czujesz się winna tamtego wydarzeni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×