Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
padaka

Jaki lek najlepszy na objawy negatywne? Może antydepresanty?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam F20.0. Od ponad roku mam nasilone objawy negatywne, które nasilają się z czasem.

Nie mam motywacji do niczego, nie cieszy mnie już słuchanie muzyki czy ładna pogoda, nie mam żadnych zainteresowań, jestem jakiś znieczulony. Ostatnio muszę zmuszać się do utrzymywania higieny, bo zanikła potrzeba mycia się. Nie jestem już taki wylewny u psychologa, a wcześniej byłem gadatliwy i skory do żartów. :smile:

 

Wkurzyłem się na swojego psychiatrę i zmieniłem go na innego, bo moje objawy przypominają również depresję, choć nie mam smutku, płaczliwości itd.

Dostałem antydepresant i ucieszyłem się z tego powodu, bo brałem wyłącznie neuroleptyki. Brałem paroksetynę 20mg i brałem ją przez 4 miesiące. Doskonale podziałała na obsesje myślowe, dodała pewności siebie, zmniejszyła fobię społeczną i polepszyła nastrój, lecz w ogóle objawy negatywne nawet się nie zmniejszyły. Jeszcze bardziej byłem zobojętniały.

 

Dodano mi do paroksetyny sulpiryd 100mg i tutaj tylko bardziej polepszył się nastrój oraz zmniejszyły się objawy nerwicowe.

 

Od dłuższego czasu mam paroksetynę odstawioną i biorę już tylko sulpiryd, ale już w dawce 200mg. Mam tylko lepszy nastrój, jednak dalej ta cholerna znieczulica się utrzymuje. Podwyższyłem sobie sulpiryd o 100mg i efekt był taki, że leżałem dziś w letargu do godziny 15.

 

Miałem również problemy ze spaniem, więc dostałem Tisercin 25mg i tutaj przez prawie dwa dni byłem w letargu po jednej tabletce. Brałem również perazynę od 25mg do 100mg - nasilenie objawów negatywnych.

 

Tak w ogóle to brałem już wszystkie neuroleptyki oprócz Serdolectu i Klozapolu - tych akurat nie mam zamiaru próbować.

 

W różnych okresach czasu podchodziłem kilka razy do Abilify w różnych dawkach i kończyło się to niesamowitym zmęczeniem. Po Solianie miałem niesamowitą depresję. Być może dlatego na sulpiryd kiepsko reaguję...

 

Doskonale czułem się na kwetiapinie, prawie, że zdrowy, lecz ten lek mnie uczulał i musiałem odstawić.

 

Czy w ogóle jakieś antydepresanty pomogą mi w moim stanie? Np. wenla, czy edronax, albo coaxil?

 

Z neuroleptyków planuję jeszcze raz wypróbować olanzapinę i risperidon, bo dobrze je tolerowałem i dobrze się na nich czułem, lecz obawiam się przytycia, bo już po paroksetynie i sulpirydzie przytyłem 8kg.

 

PS. Co to znaczy jeśli po jakimś neuroleptyku jest się silnie zmęczonym lub ma się totalny do bani nastrój? Miałem tak na Clopixolu - już po pierwszej tabletce, Abilify i Solianie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie brałem. A czy dodatek fluoksetyny do oli dużo coś daje?

 

Lekami ostatniej szansy, są u mnie risperidon, który dzisiaj wypróbuję oraz olanzapina. U mnie jest taki paradoks, że zamulacze mnie pobudzały - kwetiapina, olanzapina czy risperidon, a pobudzacze hamowały solian, abilify, zeldox.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daje, jest spory wzrost dopaminy w PFC, przez to powinna byś spora skuteczność w objawach negatywnych - ani fluo sama ani olanzapina sama nie dają tego, następuje jakaś synergia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam to samo co Ty. Z tą różnicą, że nie mam objawów pozytywnych. Też szukam...

Doraźnie ratuję się etylofenidatem, bo w takiej apatii godzina trwa tyle co dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja objawów pozytywnych już kupę czasu nie mam. Właśnie póki były pozytywy, to nie było negatywów, ew. delikatne. Kiedy zanikły pozytywy, to nasiliły się negatywy i w dodatku wciąż postępują.

 

Pod koniec czerwca idę do psychiatry i zapytam się o mix ola + fluo, może mi lekarz to przepisze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychopharm, a z jaką dawką olanzy i czy zamiast fluo może być wenla?

a Ty niedawno pisałeś, że zarzuciłeś całkiem branie leków i jak się trzymasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nasilały się objawy negatywne i pogarszała mi nastrój. No ale taką już mają cechę stare neuroleptyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jetodik olanzapina w dawce 5-10 mg, czasami podbija się ją do 15, ale to rzadkość. Fluoksetyna w dawce 20-40, czasami 50-60 mg. Wenli nie było w tamtych badaniach więc trudno powiedzieć, ale z braku laku mogłaby być - nie wiem jaka dawka, pewnie 150mg+.

 

Tak, ja nie biorę leków ponad 10 tyg. Depresja jest obecna, ale i tak lepiej się czuję niż na tych zasranych eseserajach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daję sobie spokój z risperidonem. Wziąłem wczoraj na noc 2mg i mocno mnie zamuliło oraz zapchało nos, przez co musiałem się męczyć przez dwie godziny. Ten sam efekt byłby z olanzapiną, bo wszystkie leki, które silnie działają na H1, zatykają mi nos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dziwne, powinny teoretycznie go odblokowywać. Jeśli olanzapina odpada to mógłbyś spróbować np. wenlafaksyny w wyższej dawce, lub jak Cię stać to duloksetyny. Ew. reboksetyna, bupropion.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychopaharm, dzięki za odpowiedź, ja na razie biore 37,5mg wenli i są duże uboki 150mg to dla mnie za dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×