Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Rekomendowane odpowiedzi

bralam ostanio jakis magnez ale po kilku dniach stwierdzilam ze pogarsza mi sie po tych tabletkach nastroj wiec je odstawilam. Biore tylko czasem melisal w syropie, przed snem a ostanio tez do szkoly i przed ciezkimi lekcjami biore, ale nie bardzo pomaga :((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Validol sprobuj...Ziołowy do ssania.Moze troszeczke pomoze-na uspokojenie.A przed snem Hova,tez ziołowy i bez recepty.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmmm... Pamiętam jak na pierwszym spotkaniu z terapeutą pytał się mnie również o to czy w ostatnim czasie nie spotkała mnie jakaś przykrość, nie zawiodłem się na kimś, nie poczułem się oszukany przez kogoś na kogo mogłem wcześniej liczyć.

Dlatego więc jak czytałem Twój post rzucił mi się w oczy wątek nieudanej znajomości - może to jakiś klucz do zagadki.

Dobrze, że zapisałeś się na terapię. Co do odstawiania samemu leków - odradzałbym tak robić - lepiej wrócić do lekarza i poprosić o przepisanie czegoś innego co nie będzie wywoływało efektów ubocznych lub przynajmniej nie w skali uniemożliwiającej ich zaakceptowania. Jak poczytasz posty to się zorientujesz, że szukanie właściwego leku czasami mogło zająć trochę czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grown-up19, popieram twoje nastawienie do choroby. Pewnie że mozna z tego wyjść. Co do tych leków to zgodze sie z marlow. Niestety jak każdy wie są to leki psychotropowe i nie mozna ich tak sobie samemu odstawiac. Trzeba to robić pod kontrolą lekarza...........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojego punktu widzenia, problem Marty, to ani początek depresji, ani nerwicy. Z każdej jej wypowiedzi jasno wynika, ze ma Ona strasznie niskie zdanie o sobie. Nie podoba się jej własny wygląd. Boi się coś wystąpień przed klasą dlatego, aby nikt na nia nie patrzył. Wydaje jej się, że jeżeli Ona ma tak niską samoocenę, to równięż taką ocene jej osoby mają rówieśnicy. Taki problem ma dużo młodych ludzi i wcale nie jest to niczego początek.

Dlatego rada, Marta musisz zacząć działać. W tym przypadku jedynym wyjściem jest psycholog, który podniesie twoją samoocenę. Zapewne kiedy to sie stanie twoje problemy znikną. Jeżeli natomiast nie zareagujesz na to, faktycznie może skończyć się to nerwicą, depresją......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

taak dark angel myślę że masz rację , myslę że to tu jest problem. wszysko zaczeło się od nieśmiałosci, potem brak akceptacji siebie, brak wiary we własne siły, decyzje podejmowane przez mamę- myslę że ta strona też by się tobie przydała. www.alterego.wroclaw.pl. jest tam taka pani psycholog ,która prowadzi warsztaty rozwoju osobistego „STAŃ SIĘ KIM JESTEŚ” przeznaczone dla osób nieśmiałych, niepewnych siebie, z kompleksami, z niskim poczuciem własnej wartości, z problemami w kontaktach z innymi ludźmi.

niech nie zraża cię ,że jest ona od uzaleznień bo jest naprawde wszechstronna (moją córkę leczy od uzależnienia od pisania powieści).

moja córka jest bardzo chuda, ma 158 cm i wazy 42. ale ty w porównaniu z nią..... przerażające! . więc jeżeli my ci to mówimy nie widząc ciebie ,to jakie by były nasze reakcje jakbysmy cię widzieli? to jak reaguja ludzie i jak ty to odczuwasz , wszysko może sie sprowadzić do tego ,ze jażeli nie pogadasz z psychologiem to wkrótce zawitasz do psychiatry. ( to może być i za 5 lat ) ale szkoda zycia by się meczyc. weś się w garść i działaj coś .

 

przesyłam buziaki

zyczę powodzenia

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej!ja myślę,ze powinieneś iść z tym do psychologa,bo ja w twoim wieku takie objawy zlekceważyłam i dziś odczuwam tego poważne skutki.Dziś mam 25 lat,też w wieku 15-tu a nawet 13-tu myślałam ,że nie dożyję osiemnastki.Na początku to właśnie były lęki o moje zdrowie,życie,ciągle wymyślałam sobie choroby,na które w danym momencie "umierałam".W wieku mniej więcej 16 lat te lęki minęły,żeby wrócić ze zdwojoną siła kilka lat później.Dziś boję się ludzi,tłumów,nerwica często nie pozwala mi normalnie funkcjonować.Ale nie można myśleć negatywnie-dla mnie najlepszym lekiem na nerwicę jest tłumaczenie sobie,że wszystko się dzieje tylko w mojej wyobrażni.Nie zawsze pomaga w 100%-ale przynajmniej w cześci może zniwelować objawy.No i niestety-najleoiej się nie denerwować-wiem ,ze to trudne,ale jeśli możliwe przynajmniej częściowo -to już duzo.Więc głowa do góry

Aha,a persen to nie psychotrop a łagodny ziołowy lek uspokajający.pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewa, mam taki sam sposób jak Ty na lęki, mówienie że wszystko to wymysł mojej psychiki.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uzaleznienie od pisania powiesci?No w sumie od wszystkiego mozna sie uzaleznic.Wazne tylko aby nie pomylic pasji z chorobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Demi znam, jak powiedział raczej DArk Angel z obserwacji życia wokół mnie, nie z autopsji. Uzależnienie od człowieka może być takim samym uzależnieniem jak od papierwosów, alkoholu itd. A więc mechanizm w zasadzie jest prosty. Głód narkotyczny ( w Twoim przypadku uspokojenie się, dopiero gdy on jest, czyli on wykonuje w tym uzależnieniu ogromna rolę dla Ciebie) , potem wstuyd i winienie się za tę słabość. Wyrwać się zmienia wszystko. Zyczę powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też tak myślę ze to jej pasja . ale psycholog sie uparła ze to już nałóg :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szkoda Bibi, że tak daleko mieszkasz, ale pewnie coś się dzieje w okolicach Wwy również. Zawsze chciałam być dzielna, radzić sobie sama, nikt w rodzinie nic nie wiedział o problemie męża, nieliczni znajomi, którzy wiedzą myślą, że koalkoholiczka tzn., że piję razem z nim. :cry::cry::cry: ale już dłużej nie dam rady. nie wiedziałam, że nas, nerwicowców jest tak dużo, wstydziłam się tego, że mąż pije, że chodzę do psychiatry, że biorę leki itp. Podziwiam was wszystkich, że jesteście tacy mądrzy i dojrzali. Ja w Waszym wieku byłam głupia i naiwna. :oops: Pozdrówka

Demi nie marw się. Było mineło. mam nadzieję że teraz jak już znasz swoje błędy to bedziesz je mogła naprawić, ze wreszcie pójdziedz do przodu. poza tym ja mam 34 lata i nie uwazam się za mądrą, myslę że jeszcze wiele błędów popełnię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Meliso widze że bardzo przeżywasz ten związek--musiał dla ciebie wiele znaczyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ale to przeszłośc, prawda? więc co tu ogarniac. było mineło. trzeba żyć dalej. czy się myle?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Korek widze ze choroba nie odebrała ci cietego dowcipu.........:\ lubi to pisze moze ma taka potrzebe
No to wiem tylko czy naprawde trzeba ja z tego LECZYC?Ma dziewczyna w koncu jakąs pasję...PS.melissko troszke zle chyba zrozumiałas moj wczesniejszy post.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

melisska ma znów zły humor dzis???

moze za duzo z niej wyciągneła Orkiestra WOŚP? :D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grown-up19,napewno z tego wyjdziesz,będzie dobrze,jestes dzielny.Pozdrawiam Kasia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grown-up19,napewno z tego wyjdziesz,będzie dobrze,jestes dzielny.Pozdrawiam Kasia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ewa, mam taki sam sposób jak Ty na lęki, mówienie że wszystko to wymysł mojej psychiki.....

Dokładnie!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy kołataniu serca dobrze jest zrobic badanie elektrolitów tj: magnez i potas i sód- najczęsciej brak magnezu i potasu sprawia, ze pojawia sie kołatanie. A dzieje się tak że tracimy te elektrolity przez stres, biegunki, nerwice leki moczopędne, kawę herbatę itd- stale trzeba pilnować ich poziomu. I odwrotnie- ich nadmiar też ma takie skutki jak brak. Zatem nic na własną rękę i nie za duzo. :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja uwazam, że leki to ostatecznośc, to wszystko dzieje sie w naszych myslach i dlatego wpierw trzeba nauczyć sie zmieniać te złe myśli, nauczyć sie odpowiednio reagowac na nie, a w tym moze nam pomóc jedynie dobry psycholog!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez nie raz tak mam i boje sie ze bede mial zawal albo uar mozgu ale to sa nasze leki cholerne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez czasami mam takie kłucia po lewej stronie, ale to chyba nerwobóle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam kłucie w sercu, szczególnie wtedy kiedy jestem zdenerwowana. Jeśli z kardiologicznego punktu widzenia wszystko jest w porządku to mogą być nerwobóle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×