Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Fujikuro

Witajcie

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie

Mam 33 lata. Zmarnowalem połowę swojego życia.

Przyszedłem tutaj bo zwykli ludzie i tak nie zrozumieją niczego.

Czuje się jak w więzieniu. Siedzę za niewinność.

A może jestem winny.

Po części tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Fujikuro, niewazne ile masz lat wystarcza checi do zmiany, a zmiana jest mozliwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma szans. Najlepsze lata zmarnowane. Teraz to juz nie to.

15 lat temu tak. Ale dzisiaj to koniec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co masz na myśli ,że zmarnowane przez co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Izolowalem się pół życia. Unikalem ludzi i nadal to robię.

Zero znajomych. Bez przeszłości i przyszłości.

Żadnych wspomnień. Kompletnie nic.

Byla szkoła to po szkole siedzenie w domu albo w piwnicy

Teraz jest tylko praca wśród patologii i na tym koniec.

Juz za późno. Lata młodości spędzone jak w więzieniu.

Czas to zakończyć. To nie ma sensu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest taka sytuacja ,że ja ludzi odrzucam dzwonie do nich to zawsze nie maja czasu i się po prostu izoluje teraz bo musze popracować nad swoim wyglądem . wspomnień trochę mam ale nadal odczuwam niedosyt mlodosci a mam 25 lat najbardziej lat 15-20 lat za malo imprez i spotykania z ludzmi przez depresje samotność. Otworz się na ludzi naprawdę ja w tym roku wszystko zaczne zmieniac będę bardziej naciskal na spotkania i więcej spedzal z ludzmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fujikuro, niewazne ile masz lat wystarcza checi do zmiany, a zmiana jest mozliwa.

 

Pięknie napisane. Warto się zmieniać i próbować, życie to ciągła zmiana. Tak jest ukształtowany cały cykl życiowy, pory roku jest lato gorące, pełne słońca, miłości, ludzkiego ciepła i zima. Dziś zimowo. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lata młodości spędzone jak w więzieniu.

Czas to zakończyć. To nie ma sensu

 

Wiesz, ja mam obecnie sporo lat. Wcześniej w nastoletnim wieku żyłem w prawie codziennym strachu przed ojcem dostającym ataków "białej gorączki" po alkoholu. Niestety ten strach wpłynął na moje całe życie. Ale nie chodzi o to co kto kiedyś miał i co było lepsze lub gorsze. Trzeba szukać możliwie najmniejszego pozytywnego punktu zaczepienia do wyjścia z matni. Niestety przez pryzmat lat dziecięcych patrzymy na świat tak a nie inaczej. Trzeba walczyć ze swoimi wykutymi w skale schematami myślenia. Jak to mówi moja pani psycholog - nie zmierzajmy po kamienistych drogach, lecz wytyczmy chociażby wąską dróżkę w trawie, a z czasem będziemy ją udeptywać. A więc próbujmy wszyscy i wspierajmy się wzajemnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fujikuro, niewazne ile masz lat wystarcza checi do zmiany, a zmiana jest mozliwa.

 

Pięknie napisane. Warto się zmieniać i próbować, życie to ciągła zmiana. Tak jest ukształtowany cały cykl życiowy, pory roku jest lato gorące, pełne słońca, miłości, ludzkiego ciepła i zima. Dziś zimowo. :mrgreen:

 

W jesieni nie chodzi sie w samej koszulce i w okularach przeciwsłonecznych.

Wszystko ma swój czas. Jak przegapisz to nie nadrobisz go nigdy.

Taka prawda. Mozna sobie jedynie wmówić, że jest dobrze będzie lepiej ,że inni mają gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
]

 

W jesieni nie chodzi sie w samej koszulce i w okularach przeciwsłonecznych.

Wszystko ma swój czas. Jak przegapisz to nie nadrobisz go nigdy.

Taka prawda. Mozna sobie jedynie wmówić, że jest dobrze będzie lepiej ,że inni mają gorzej.

 

to jest akurat prawda, ze najbardziej sie szaleje w liceum i na studiach , póxnije tez ,ale czlowiek inaczej juz mysli troche i jednak nie da sioe nadrobic straconego czasu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj

Mam 33 lata. Zmarnowałem połowę swojego życia.

Przyszedłem tutaj bo zwykli ludzie i tak nie zrozumieją niczego.

Czuje się jak w więzieniu. Siedzę za niewinność.

A może jestem winny.

Po części tak.

 

Po pierwsze: te 33 lata nie są zmarnowane, na pewno masz mnóstwo przykrych doświadczeń, ale to DOŚWIADCZENIA, przyda ci się po wyjściu z więzienia.

Po drugie: masz rację zwykli ludzie tego nie zrozumieją.

Po trzecie: z tego więzienia jest wyjście, mało tego, drzwi są otwarte, trzeba tylko wstać i wyjść, decyzja należy do ciebie.

Wiem, że to nie łatwe, ja też dalej jestem w swoim więzieniu, udało mi się na razie tylko wstać i podejść do drzwi

 

W jesieni nie chodzi sie w samej koszulce i w okularach przeciwsłonecznych.

Wszystko ma swój czas. Jak przegapisz to nie nadrobisz go nigdy.

Taka prawda. Mozna sobie jedynie wmówić, że jest dobrze będzie lepiej ,że inni mają gorzej.

 

Masz rację w jesieni nie chodzi się w samej koszulce i okularach przeciwsłonecznych, trzeba się cieplej ubrać i pamiętać że dzień jest krótszy, trzeba niektóre rzeczy załatwić szybciej, z niektórych zrezygnować. Masz racje pewnych spraw nie da się nadrobić, ale to nie znaczy, że trzeba marnować ten czas, który pozostał. Nic nie trzeba sobie wmawiać, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. A prawda jest taka: drzwi cały czas są otwarte ale co czeka cie za drzwiami tego ani ty ani my nie wiemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę.

Chciałem zrobić to czego sie już nie da.

Zostaję w celi do czasu az się nie przełamię i nie powiesze na kracie.

To najwspanialsze chwile zmarnowałem. Nie jakieś tam głupoty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie chcę.

ok twoja decyzja

Chciałem zrobić to czego sie już nie da

A możesz napisać konkretnie o co chodzi? Ja też bym chciała zrobić coś czego się nie da, zmienić wykształcenie o 180 stopni, powiedzieć komuś coś ważnego ale ta osoba już nie żyje, wykorzystać okazję która już przepadła itp.

Zostaję w celi do czasu az się nie przełamię i nie powiesze na kracie.
Tylko że to cela w której siedzisz nie ma krat, kraty są tylko w twojej głowie.
To najwspanialsze chwile zmarnowałem. Nie jakieś tam głupoty.
Chwila według słownika języka polskiego to punkt w czasie. Chwili nie da się zmarnować, można ją przeżyć i nazwać np. najwspanialszą, najgorszą, piękną itp.

Całe życie składa się z takich punktów w czasie, trzeba się z tym pogodzić, że mijają. Przyjdą następne chwile, w dużej mierze od ciebie zależy czy będą najwspanialsze, wspaniale, przeciętne, kiepskie, złe, czy najgorsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żyć jak człowiek chcę.

Przeżywać to czego nie przesyłek nigdy w wieku 17-20 lat.

Głupie decyzje, spontaniczne dzialania. Młodzieńcze odwazajemnione zauroczenia.

Wiecznie człowiek był poważny, wstydził się i tak zostało.

Bo wstyd, bo ja tak nie zrobię, bo co inni pomysla.

Lata przepadly a ja się zachowywalem jak emeryt.

W moim wieku to nie da się nic zrobic już.

Zero znajomych i rodziny.

Nie cofniemy czasu. Co przegapilismy nie odzyskany.

Kobieta nie urodzi dziecka w wieku 60 lat.

Środki typu adopcja to juz tylko lizanie loda przez folię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żyć jak człowiek chcę.

Jesteś człowiekiem, byłeś człowiekiem i zawsze nim będziesz. Twoja sytuacja jest typowa, jest mnóstwo ludzi, którzy mają podobne problemy jak ty, czują się podobnie, myślą podobnie. Nikt nie ma idealnego życia, tylko w reklamie są idealni ludzie.

Przeżywać to czego nie przesyłek nigdy w wieku 17-20 lat.

Głupie decyzje, spontaniczne dzialania. Młodzieńcze odwazajemnione zauroczenia.

Taki banał: tyle masz lat na ile się czujesz, nic nie stoi na przeszkodzie żeby być spontanicznym, zakochać się, zauroczyć, to można robić w każdym wieku, a głupich decyzji to lepiej w żadnym wieku nie podejmować, ale i tego nie da się uniknąć, będziesz miła 50 lat i też możesz podjąć głupią decyzje.

Wiecznie człowiek był poważny, wstydził się i tak zostało.

Bo wstyd, bo ja tak nie zrobię, bo co inni pomysla.

Lata przepadly a ja się zachowywalem jak emeryt.

W moim wieku to nie da się nic zrobic już.

Zero znajomych i rodziny.

Nie cofniemy czasu. Co przegapilismy nie odzyskany.

Gorąco polecam książkę: John Bradshaw., Toksyczny wstyd. Jak uzdrowić wstyd, który cię zniewala

To właśnie ten wstyd cię ogranicza w byciu spontanicznym, wesołym, towarzyskim. Jak się z niego wyleczysz to przestaniesz myśleć, że już jesteś na coś za stary. To ten wstyd ci mówi, że najlepsze lata przepadły i ten wstyd cię oskarża, że tego nie zrobiłeś, tam tego nie zrobiłeś, jesteś za poważny, taki, śmaki. Nie wiem skąd on jest akurat u ciebie, ale ktoś kiedy często i gęsto cię zawstydzał. Chcesz być wolny wylecz się z tego wstydu, to możliwe, w tej książce są różne ćwiczenia, no i lepiej poznasz przeciwnika, bo na razie walczysz sam ze sobą, a nie ze wstydem.

Kobieta nie urodzi dziecka w wieku 60 lat.

Środki typu adopcja to juz tylko lizanie loda przez folię

Z tego co wiem nie jesteś kobietą która ma 60 lat. Jesteś mężczyzną który ma zaledwie 33 lata, czyli dojrzały facet, jakiego wiele kobiet szuka.

Powodzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×