Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
inbvo

Toksyczne kobiety

Rekomendowane odpowiedzi

Z góry mówię, że jak ktoś zechce może stworzyć ripostę w postaci podobnego wątku o facetach. Nie mam nic przeciwko :P

 

Toksyczne kobiety.

I nie mam na myśli osób o "trudnych charakterach" czy wymagających.

Moim zdaniem broń takiej kobiety przeciwko jej partnerowi w związku polega na kulturowych schematach. Krzyki, awantury, wyszukiwanie wad i kompleksów. Bezlitosne, okrutne wbijanie szpilki w bolące miejsca. A sytuacja faceta jest o tyle gorsza, że jest praktycznie bezbronny wobec tego - nazywajmy rzeczy po imieniu - okrucieństwa.

 

Wobec kumpla który nas wyzywa - większość facetów użyłoby przynajmniej słownej przemocy (nie ukrywajmy faktu - agresja w codziennym życiu to nie mit). Wobec kobiety - nie wypada. Stąd nasz kat czerpie swój immunitet. Swoją siłę i potęgę.

Potęga to doskonałe słowo.

 

Gdy biedny facet (a właściwie wrak ludzkiej postaci) uwolni się z toksycznego związku, dowiaduje się że "ona ma nowego" i zyją długo i szczęśliwie. (Tak więc nawet jak jej nie ma to krzywdzi).

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zostawic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inbvo, wierzysz w to "długo i szczęśliwie"? Nie pasuje do wcześniejszego opisu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wierzyc mozna, pod warunkiem ze do konca jest blizej niz dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc o co chodzi? Martwisz się, że teraz będzie krzywdzić kogoś innego? To szlachetny jesteś :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A toksyczne kobiety w pracy? W domu - niekoniecznie żony/dziewczyny/dupy - ale też np. toksyczne matki, toksyczne siostry, toksyczne bratowe? To co? Gorsze jakieś? ;) Myślę, że warto pociągnąć wątek też w tym kierunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Toksyczna matka, która jest paranoiczką, chłodna kobieta. Toksyczna bratowa która drze się na wszystkich a zwłaszcza na osoby słabe w tym dzieci. Kurwa same toksyczne baby wokół mnie. Mimo iż jestem dorosła, myślę, że nigdy nie miałam wzorca, kobiety do której chciałabym się upodobnić. Chyba też dlatego nie wiem kim dziś jestem, jaką kobietą.

 

-- 25 lis 2014, 00:54 --

 

Tak jak mężczyzna który powinien mieć dobry wzorzec męskości, tak kobieta powinna mieć damski odpowiednik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inbvo,

Moim zdaniem broń takiej kobiety przeciwko jej partnerowi w związku polega na kulturowych schematach.

 

owszem są kobiety, które uwielbiają uderzać w męskie ego, nie masz jaj, co z ciebie za facet itd.

moim ulubionym jest kiedy kobieta wcale przeze mnie o to nie pytana mówi coś w stylu: ja nie chciałabym być z takim facetem.

jednak z tym:

 

A sytuacja faceta jest o tyle gorsza, że jest praktycznie bezbronny wobec tego - nazywajmy rzeczy po imieniu - okrucieństwa.

 

to już mocno przesadziłeś :mrgreen:

ja się nie czuję ani trochę bezbrony, spływa to ze mnie jak po kaczce, a nieraz nawet dostarcza radochy kiedy niewzruszone wykazanie, że jej gusta i kulturowe wzorce, którymi się posługuje, nie są żadnym uzasadnieniem tego by moje samopoczucie miało doznać uszczerbku i taka panna zazwyczaj aż kipi frustracją :mrgreen:

inna jest sytuacja kiedy jest się zaangażowanym uczuciowo, to na pewno, ale co ciekawe na mnie te swoje sztuczki stosowały kobiety, za którymi bym się nie obejrzał na ulicy nawet gdyby szły w stringach o tej porze roku.

 

ej suczki rararara raaaa my znamy wasze sztuczki rararararaaaaaaa :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zostawić w cholerę co by nie było! :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja się nie czuję ani trochę bezbrony, spływa to ze mnie jak po kaczce, a nieraz nawet dostarcza radochy kiedy niewzruszone wykazanie, że jej gusta i kulturowe wzorce, którymi się posługuje, nie są żadnym uzasadnieniem tego by moje samopoczucie miało doznać uszczerbku i taka panna zazwyczaj aż kipi frustracją :mrgreen:

piękne słowa :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zostawic

 

zostawić w cholerę co by nie było! :lol:

 

A co jeśli się zostawiło, a nadal cholernica wraca? a wraca z regularnością sraczki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak to dobrze że niektórych sie udało powywalać. A niektórzy czekają na wywalenie... żeby było z większym efektem. :D

 

-- 25 lis 2014, 01:08 --

 

A co jeśli się zostawiło, a nadal cholernica wraca? a wraca z regularnością sraczki...
wraca wraca...bo to jest tak...one zawsze wracają xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Werty chodzi Ci o milosc czy o psychola? bo jak to pierwsze to masz pecha a jak drugie to nikt nie ma prawa ingerowac w Twoje zycie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O psycholkę, borderzycę i to wyjątkowo podłą. Podziękowałem jej za znajomość już jakiś czas temu, ale cały czas wraca.

nikt nie ma prawa ingerowac w Twoje zycie

 

święta prawda, ale zabijesz deskami drzwi to wskoczy oknem... :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To musicie jeszcze uważać na kobiety, które armaty wyciągają przy byle jakiej okazji :lol: ( niekoniecznie borderki )

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Werty, borderzycę? musiała ci nieźle dojebac. współczuje ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

policja...

 

-- 25 lis 2014, 01:14 --

 

To musicie jeszcze uważać na kobiety, które armaty wyciągają przy byle jakiej okazji :lol: ( niekoniecznie borderki )

 

z takimi nikt "normalny" sie nie zadaje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
policja...

 

Aż tak to nie, nie nachodzi pod dom, nie jest to stalker, ale jak już myślę, że po kolejnej próbie jej kontakty ze mną mam ją z głowy... To i tak wróci. Męczące się to robi powoli. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To musicie jeszcze uważać na kobiety, które armaty wyciągają przy byle jakiej okazji :lol: ( niekoniecznie borderki )
co rozumiesz przez armaty?

 

bo są dwa rodzaje zła o którym piszę w tym wątku:

 

1. Taka która okłamuje, a kiedy chce się walczyć o swoją autonomię i swoje prawa sięga po okrucieństwo, przemoc, wyzwiska i wchodzenie na ambicje

 

2. Taka która robi to co wyżej napisałem bez powodu i bez przyczyny. :P

 

gorsze jest to pierwsze bo zwodnicze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co jeśli się zostawiło, a nadal cholernica wraca? a wraca z regularnością sraczki...

 

 

wtedy masz przeje.ane kompletnie. I jest w tym sporo prawdy one zawsze wracają. Uwolnić się od takiego człowieka ciężka sprawa ale niestety trzeba być bardzo stanowczym bez kompromisów - innego wyboru nie ma! 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A to chyba najgorzej jak jest urodziwa i toksyczna między stosunkami, wtedy jak ten katolik masturbant na rozdrożu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
policja...

 

Aż tak to nie, nie nachodzi pod dom, nie jest to stalker, ale jak już myślę, że po kolejnej próbie jej kontakty ze mną mam ją z głowy... To i tak wróci. Męczące się to robi powoli. :roll:

 

serio pisze, nie warto nie doceniac takich swirow, kontroluj sytuacje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
policja...

 

Aż tak to nie, nie nachodzi pod dom, nie jest to stalker, ale jak już myślę, że po kolejnej próbie jej kontakty ze mną mam ją z głowy... To i tak wróci. Męczące się to robi powoli. :roll:

 

 

Wychodzi na to, że ja miałem gorzej. Zrywałem z taką która przychodziła do mnie do domu kiedy mnie nie było, nie miała przez kilka miesięcy mojego numeru telefonu i dzwoniła na domowy...kurde dużo tego było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wychodzi na to, że ja miałem gorzej. Zrywałem z taką która przychodziła do mnie do domu kiedy mnie nie było, nie miała przez kilka miesięcy mojego numeru telefonu i dzwoniła na domowy...kurde dużo tego było.
http://defibrylator.blog.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×