Skocz do zawartości
Nerwica.com

szpital


Lusesita Dolores

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Lucy32 napisał(a):

Rozumiem,to dla dobra pacjentow gdyby któryś chciał...albo ja sama

Takie rygorystyczne reguły.Ja normalnie nie mam mysli samobojczych ale na niektorych lekach mialam juz cos w te stronę.Np na Wenlafaksynie ale nie bylam nawet na dawce terapeutycznej.I Amitryptylina mnie też zszargala.

Dzięki @Heledore

Może nie będziesz na piętrze czy szpitalu z tak rygorystycznymi zasadami choć w Niemczech to może jest ordung:D u mnie nie wolno było mieć niby ładowarek kabli czy maszynek w kosmetyczkę A i tak nie przeszukiwali więc i tak mieliśmy. Za łóżko kabel i już, pod poduszke. Sztućce też w szafce sobie chowalam. Tylko raz zostawiłam z talerzykiem ale pani przemknęła oko bo widziała że jestem normalna. Zakupy to ludzie codziennie chodzą do sklepu czy przepustki to ci kupią dopóki Ciebie nie zaczną wypuszczać. Ogólnie szpital jak szpital tablet książka bo leci czas. Pizamki dresiki szlafroki kosmetyki. Lustro to nie wiem czy było ale to swoje w walizce nie widziałam żeby komuś grzebali. No i na dyżurce były szafki na kluczyk tam kazali inne leki swoje chować wydaje mi się że jakby ci konfiskowali jakaś rzecz jak telefon to też tam zamkną. No ogólnie nic nadzwyczajnego o miej swoj kubek herbatkę kawkę. Słuchawki no to też ja miałam na kablu i też się kitralam XD Ale może masz bez kabla. Ręczniki. Kurtkę i buty na wyjście. Na pewno dynamiczniej mija czas choć wysysa energię jak taki miał młodych ludzi i starych też. A nie jak na jakimś udarowyn prawie sami starzy ludzie lub po operacjach. A w pokoju mnie przenośniki raz miałam 2 potem do jakiejś 5 i ciągle musieli zmieniać żeby się zgadzało baby/chlopy. Są też pracownie artystyczne takie tam dają kolorowanki wydzieranki. Terapii nie miałam niestety ani za wiele uwagi dlatego szybko uznałam że nie wysiedze :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Może nie będziesz na piętrze czy szpitalu z tak rygorystycznymi zasadami choć w Niemczech to może jest ordung:D u mnie nie wolno było mieć niby ładowarek kabli czy maszynek w kosmetyczkę A i tak nie przeszukiwali więc i tak mieliśmy. Za łóżko kabel i już, pod poduszke. Sztućce też w szafce sobie chowalam. Tylko raz zostawiłam z talerzykiem ale pani przemknęła oko bo widziała że jestem normalna. Zakupy to ludzie codziennie chodzą do sklepu czy przepustki to ci kupią dopóki Ciebie nie zaczną wypuszczać. Ogólnie szpital jak szpital tablet książka bo leci czas. Pizamki dresiki szlafroki kosmetyki. Lustro to nie wiem czy było ale to swoje w walizce nie widziałam żeby komuś grzebali. No i na dyżurce były szafki na kluczyk tam kazali inne leki swoje chować wydaje mi się że jakby ci konfiskowali jakaś rzecz jak telefon to też tam zamkną. No ogólnie nic nadzwyczajnego o miej swoj kubek herbatkę kawkę. Słuchawki no to też ja miałam na kablu i też się kitralam XD Ale może masz bez kabla. Ręczniki. Kurtkę i buty na wyjście. Na pewno dynamiczniej mija czas choć wysysa energię jak taki miał młodych ludzi i starych też. A nie jak na jakimś udarowyn prawie sami starzy ludzie lub po operacjach. A w pokoju mnie przenośniki raz miałam 2 potem do jakiejś 5 i ciągle musieli zmieniać żeby się zgadzało baby/chlopy. Są też pracownie artystyczne takie tam dają kolorowanki wydzieranki. Terapii nie miałam niestety ani za wiele uwagi dlatego szybko uznałam że nie wysiedze :D 

Dziękuję @Dalila_ za tak wyczerpujące informacje.❤️Przynajmniej juz wiem,co nie co,jak to może wyglądać 

Dzięki wam wszystkim za odzew😘🌺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×