Skocz do zawartości
Nerwica.com

szpital


Lusesita Dolores

Rekomendowane odpowiedzi

W szpitalu w oknie były pioruny

 

-- 18 lis 2014, 15:13 --

 

miał ktoś takie natrectwa?

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahma, jak spawał, to się nie ma czym przejmować. To się zdarza. A Ty jesteś teraz w szpitalu ?

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahma, czasami to się tylko tak wydaje, taka poświata jest ... Spokojnie !

Z innej beczki, widzę, że Ci przybyło trochę leków w podpisie. Wszystkie bierzesz ? Jak się po nich czujesz ?

 

-- 18 lis 2014, 16:37 --

 

hipochondryczka777, natręctwa to natręctwa, zazwyczaj są przedziwne ( wiem coś o tym ), z tym się nie dyskutuje, tylko albo się to olewa ( jak ktoś potrafi ), albo zadręcza :bezradny: Innej opcji nie ma.

Edytowane przez Gość

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahma, to bardzo się cieszę, że dobrze się czujesz :P

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiedzialam gdzie napisać, może ktos doradzi co zabrac można do szpitala,np maly tablet czy telefon,ile pacjentow w pokoju ,co prawda kazdy odzial  ma pewnie inne zasady.Czy sa jakies terapie grupowe?

No i to bedzie niemiecki szpital,ale może pewne sprawy są podobnie.To bedzie moj pierwszy raz i strasznie się boję,ale muszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Catriona napisał(a):

W Pl można, ale nie biorą odpowiedzialności za to jeśli ktoś Ci ukradnie. Ja miałam wszystko normalnie. W niektórych szpitalach maja tylko zasadę odnośnie telefonu że musi to być stary telefon bez aparatu.
A najprościej zadzwonić na oddział i zapytać.

Dzieki,zapytam dokladniej ,jak zadzwonią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.04.2026 o 09:07, Lucy32 napisał(a):

Nie wiedzialam gdzie napisać, może ktos doradzi co zabrac można do szpitala,np maly tablet czy telefon,ile pacjentow w pokoju ,co prawda kazdy odzial  ma pewnie inne zasady.Czy sa jakies terapie grupowe?

No i to bedzie niemiecki szpital,ale może pewne sprawy są podobnie.To bedzie moj pierwszy raz i strasznie się boję,ale muszę.

Nie wiem czy to jest odgórnie zaordynowane co można a co nie. Ja co prawda byłem już bardzo dawno temu, gdy technologia jeszcze nie była tak rozwinięta ale taki zwykły telefon normalnie miałem (a ja byłem na zamkniętym).

To czego mi najbardziej brakowało wtedy to... słodycze :D nie wiem jaki z Ciebie łasuch ale u mnie się takie gastro załączyło na cukier, że najbardziej zawsze czekałem na jakieś wyjścia, żeby zrobić zakupy cuksów i batonów. Poza tym jak przewidujesz dłuższy pobyt to ja np. miałem też oprocz standardowych kosmetyków proszek do prania ręcznego w saszetkach żeby na szybko majty przeprać itp. 

 

Ja powiem Ci tak z perspektywy czasu, że szpital to była jedna z lepszych rzeczy jakie mnie spotkały w życiu. Więc głowa do góry!

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, shadow_no napisał(a):

proszek do prania ręcznego w saszetkach żeby na szybko majty przeprać itp. 

Wiesz , że ja też się zawsze o takie sprawy jednak martwię?🤣

I przekąsek tez żeby nie brakowalo,jak mi się akurat zachce.Bo ogolnie mogę nie jeść nic caly dzień,zaprzepaszcze śniadanie, obiad ale jak nagle okienko z apetytem się chwilowo otwiera...i chce się coś zjeść,a tu akurat bym nic nie miala.😩😩😩

Najbardziej się boję braku spokoju  i oczywiscie lekowych zmian.,ale cóż.Liczę na to, że coś mi pomogą dobrać.

Dziękuję za twoją odpowiedź @shadow_noKażda jest dla mnie cenna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z przekąskami to jeszcze jest taki myk, że na oddziale na którym ja byłem, były też anorektyczki i bulimiczki. I zanim się zorientowałem o co chodzi to mi pare rzeczy do jedzenia wyparowało :D Później się zorientowałem jak mi powiedzieli, żeby uważać na takie rzeczy. Podobnie było np. z gumą do żucia. Jedno z pierwszych pytań jednej dziewczyny jak tam przyszedłem to czy mam gume do żucia. Poczęstowałem ją a ona zaczęła coś gadać o sobie i... położyła się na łóżku i zaczęła sobie robić brzuszki nie przerywając rozmowy ze mną.

Także też i tego typu sytuacje się zdarzają.

A co do zmiany leków, to nie ma lepszego miejsca do zmian w leczeniu. Na bieżąco kontrola i odpowiedzi na nurtujące pytania. A ile fajnych ludzi można poznać

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, shadow_no napisał(a):

Z przekąskami to jeszcze jest taki myk, że na oddziale na którym ja byłem, były też anorektyczki i bulimiczki. I zanim się zorientowałem o co chodzi to mi pare rzeczy do jedzenia wyparowało :D Później się zorientowałem jak mi powiedzieli, żeby uważać na takie rzeczy. Podobnie było np. z gumą do żucia. Jedno z pierwszych pytań jednej dziewczyny jak tam przyszedłem to czy mam gume do żucia. Poczęstowałem ją a ona zaczęła coś gadać o sobie i... położyła się na łóżku i zaczęła sobie robić brzuszki nie przerywając rozmowy ze mną.

Także też i tego typu sytuacje się zdarzają

 

A co z tą guma do żucia?😜😅Potrzebna jej była żeby zacząć brzuszki robić?🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, shadow_no napisał(a):

co do zmiany leków, to nie ma lepszego miejsca do zmian w leczeniu. Na bieżąco kontrola i odpowiedzi na nurtujące pytania

No wlasnie na to liczę,bo moje ostatnie problemy z niedzialajacymi lekami mnie zmusiły do tego jednak.

Może coś zmienia,cos dołożą.Nie wiem ostatnia nadzieja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Lucy32 napisał(a):

A co z tą guma do żucia?😜😅Potrzebna jej była żeby zacząć brzuszki robić?🤣

Pomaga podobno na uczucie głodu. Trochę imituje, że coś tam jednak przeżuwa. O te gumy to ciągle pytały

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zależy na jaki oddział idziesz. Jak ja byłam na zamkniętym to nie wolno było mieć długich kabli (ładowarki, słuchawki etc. do 15cm długości jeśli dobrze pamiętam). Żadnych pasków etc. Nic ostrego ani metalowego- również sztućce się w to wliczały. Żadnych maszynek, pęset, nożyczek/obcinaczek do paznokci. Jeśli już wzięłaś- to trzeba było to oddać personelowi i pod ich nadzorem używać, kiedy potrzebujesz. Tak samo nic szklanego. Ogólnie plastikowy kubek i sztućce to taki pro tip. Warto się zaopatrzyć w takie rzeczy do jedzenia/picia na pierwszy tydzień- u mnie dopiero po tym czasie, jeśli było się w jako-takim stanie i nie chciało się uciekać, można było wyjść z grupą i opiekunem do szpitalnego sklepiku. A i zależnie od placówki- papier toaletowy (u mnie nie było trzeba było mieć swój). I to chyba tyle. Jakieś przekąski czy artykuły higieniczne czy proszki do prania można było kupić w tym sklepiku, więc tu się nie martwiłam. No, ale mówię- wszystko zależy od placówki.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Heledore napisał(a):

No zależy na jaki oddział idziesz. Jak ja byłam na zamkniętym to nie wolno było mieć długich kabli (ładowarki, słuchawki etc. do 15cm długości jeśli dobrze pamiętam). Żadnych pasków etc. Nic ostrego ani metalowego- również sztućce się w to wliczały. Żadnych maszynek, pęset, nożyczek/obcinaczek do paznokci. Jeśli już wzięłaś- to trzeba było to oddać personelowi i pod ich nadzorem używać, kiedy potrzebujesz. Tak samo nic szklanego. Ogólnie plastikowy kubek i sztućce to taki pro tip. Warto się zaopatrzyć w takie rzeczy do jedzenia/picia na pierwszy tydzień- u mnie dopiero po tym czasie, jeśli było się w jako-takim stanie i nie chciało się uciekać, można było wyjść z grupą i opiekunem do szpitalnego sklepiku. A i zależnie od placówki- papier toaletowy (u mnie nie było trzeba było mieć swój). I to chyba tyle. Jakieś przekąski czy artykuły higieniczne czy proszki do prania można było kupić w tym sklepiku, więc tu się nie martwiłam. No, ale mówię- wszystko zależy od placówki.

Rozumiem,to dla dobra pacjentow gdyby któryś chciał...albo ja sama

Takie rygorystyczne reguły.Ja normalnie nie mam mysli samobojczych ale na niektorych lekach mialam juz cos w te stronę.Np na Wenlafaksynie ale nie bylam nawet na dawce terapeutycznej.I Amitryptylina mnie też zszargala.

Dzięki @Heledore

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×