Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
anka1999

Jak sobie poradzić z samą sobą ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :) Napisze troche o mnie może znajdę kogoś z podobnymi problemami kogoś kto mnie zrozumie cos poradzi bo kompletnie nie radze sobie z Zyciem opisze w skórcie.

 

Odkad pamietam moja matka piła wracalam ze szkloly jej nie bylo w domu (jako dziecko okolo 10 lat ) awantury w domu matka sobie koleżanki sprowadzała , ojciec surowy tylko nauka nauka i tak prkatycznie przestalam lubic nauke nie uczylam się dobrze w wieku 14 lat zaczełam brać narkotyki matka wyprowadzila sie do babci moglam mowic ze spie u nich. POtem bylo coraz gorzej wplątalam się w złe towarzystwo dostalam wyrok w zawieszeniu , Mozna powiedzieć że przezylam "gwałt" moje zycie zaczelo się wywracać ledwo skonczylam zawodówke chodz nie powiem byly dobre chwile uczylam się, chodzilam do szkoły . Potem bylo gorzej mama mieszkala z strasza babcia( babcia umarla rok temu) czasami bila babcię i znęcała się nad nią psychicznie( pod wplywem alkoholu praktycznie codziennie byla pijana) babcia za wszystko opłacała ona brala pieniądze i miala to góra 5 dni. Pare razy wzywałam policję , Ubezwłasnowolniłam matke . Chodz ona sie z tym nie zgadza ciagle musze chodzić po sądach . babcia umarla. Ja wyjechalam z Polski z chlopakiem ale kompletnie sobie tutaj nie radze nie znam języka chodz się uczę , nie pracuje (boję iść do pracy bo nie znam jezyka i nie rozumiem co ludzie do mnie mówią) mam w sobie tyle strachu ,że czasami boję sie wyjść z domu. Boję się że nie uda mi się być szczęśliwą, a czego chce? Normlanego domu gdzie bede pracowac wracac z pracy gotować ,możę glupio to zabrzmi ale cieszą mnie rzeczy np ze kogos zrozumiem , ze sobie kupię coś małego , że pogadam normlanie z mama(chodz ona nie jest normalna , sprzedala za 100 zł jestem jedynaczka)Tutaj tez nie mieszkamy normalnie bo u szefa mojego chlopaka teraz w niezbyt dobrych warunkach ale mi to nie przeszkadza bo nie musze już sluchać ojca który wogóle ze mną nie rozmawia. Ale jak zaczyna byc dobrze to wszystko sie wali , szef nie jest zadowolony ze tu jestem mieszkam nic nie robie . Przydalo by sie iść do pracy nie mam wyjscia ale się boję po co komus potrzebny czlowiek ktory nie zna jezyka , tyle ludzi szuka pracy . Możę to problemy z przeszlośći na mnie oddziałują :( Nie mam czasami siły żyć , ludzie jakos sobie radzą .. Czuję sie taka niepotrzebna .. Wizyta u psychologa? Chodzilam ale w moim miescie nie znalazlam takiego który chcial by mi pomoc kazdy tylko patrzy na zegarek by pogadac i tyle a prywatnie narazie mnie nie stac. Chcę zacząć żyć normlanie , ale jak ? Te częste wahania nastroju , lęk , ból .. Tyle we mnie tego ..DO Polski nawet nie mam do kogo wracac do matki , do ojca .. Nigdy w zyciu .. może ktoś miał podobnie i sobie poradził ? Wszystkie wskazówki mile widziane z góry dziękuje :) I przepraszam za błedy komputer mi się zacina !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anka1999, zdecydowanie było ci ciężko :(

ale dlaczego masz do siebie za złe przecież to wina całkowicie twoich rodziców! ty nie masz o nic siebie winić, widać że te ciężkie lata wywołały u ciebie dużą traume dlatego ciągle tak siebie ciągle obwiniasz a nie masz za co! To rodzice zawalili bo zamiast ci pokazać co jest słuszne, zamiast tego narzucali ci abyś była jak im się podoba, albo się na tobą znęcali.

 

Nie masz za nic siebie winić bo to nie twoja wina.

 

Widać że jesteś bardzo dobrą osobą bo pomimo tego nadal nie czujesz złości do matki :)

 

 

Boję się że nie uda mi się być szczęśliwą, a czego chce? Normlanego domu gdzie bede pracowac wracac z pracy gotować ,możę glupio to zabrzmi ale cieszą mnie rzeczy np ze kogos zrozumiem , ze sobie kupię coś małego , że pogadam normlanie z mama

 

Przecież to nie świadczy o niczym złym! wręcz przeciwnie świadczy że jesteś bardzo dobrą osobą, kochasz chłopaka, chcesz założyć dom, no i widać że masz dużą empatie i wyrozumiałość bo chcesz otwierać się na ludzi i potrafisz wybaczać co jest bardzo silną cechą :D to że chcesz własnego szczęścia też nie jest niczym złym bo szanowanie własnego szczęścia daje nam siłe dawania szczęscia innym.

 

Z tego postu widze że ciężka przeszłość wywołała w tobie silne poczucie winy, jest to prawdopodobnie spowodowany tym że ciężkie chwile z przeszłości mieszają ci sie z błędami co popełniłaś. Po pierwsze zrozum że nie masz się za co obwiniać, bo to twoi rodzice zawalili zamiast ci pomóc, a to się nad tobą znęcali albo wymagali od ciebie nie wiadomo czego to raczej normalne że raczej nie mogłaś błędów uniknąć, tak ciężkie życie musiało sprawić że gdzieś chciałaś uciec.

Zrozum to wina twoich rodziców nie twoja, popełniłas błędy ale to się stało przez nich.

 

widać jesteś dobrą osobą i potrafisz mimo to wybaczać :D

Nie bój się czerpać radość z życia, nie wstydź się czegoś chcieć. Właśnie o to chodzi ciesz się życiem, dąż do czegoś.

Im więcej starasz się czerpać z życia tym silniejsza się stajesz.

 

Właśnie zaczniej sobie coś takiego rób to na co w danej chwili masz ochote to poprawia nastrój :) jak chcesz zjeść to rób to, jak chcesz coś obejrzeć zrób to.

W ten sposób spełniając swoje potrzeby co pragniesz powoli otwierasz się przez co potrafisz wyrobić sobie czerpanie radości z życia. To dodaje siły i potrafi oczyścić z stresu.

Takie dbanie o własne szczęście otwiera też nas na cele do realizacji.

 

Nie bój się to nie jest tak że zrobisz sobie zasade robie co tylko ja chce. Po prostu trzeba wyrobić sobie przekonania.

 

Ja sobie tak wyrobiłem uczę się, godzine(półtorej) robie godzine przerwy coś sobie obejrze na necie, wracam do nauki(półtorej godziny), odpoczywam coś troche pogram.

Po prostu intuicyjnie wyrobiłem se co kiedy robić. Po prostu trzeba być otwartym na nowe doświadczenia :) jeśli coś jest ważne np szkoła czy praca to intuicja podpowie nam kiedy do tego wrócić, możemy sobie spokojnie odpocząć intuicja i tak na podpowie co kiedy zrobić

 

Odpowiedzialność już sobie wywołałaś teraz dodaj do tego jeszcze cieszenie się życiem.

 

Musisz zrozumieć że to co się stało w przeszłości nie jest twoją winą! to twoje życia i masz prawo się nim cieszyć nikt nie ma prawa ci presji robić co masz robić!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuje bardzo bardzo a to bardzo za miłe słowa :) Czasami w życiu trzeba sobieuświadomić ,że na pewne sprawy nie mamy wpływu a potem to wszystko sie toczy tak szybko :( Nie wiem czy przez to wszystko mam zaniżone poczucie wlasnej wartośći , czasami myśle ,że jestem glupsza od innych bo nie mialam dobrych ocen nauka mi szybko nie przychodzi mam cel teraz nauczyc sie Ang no ale jakoś też mi to opornie idzie wiem potrzeba czasu tylko ile .. Teraz nie pracując to mam częściej zly humor ale wiem ,że musze się uczyć np jak nie mam co robić bo kiedyś mi to się odwdzięczy poki co nie mam po co wracać do domu bo w sumie czy wogóle mam dom , do czego wracać czasami mi smutno inni mówią moja Mama , chcę do domu a ja do niczego nie chce tylko Swiętego Spokoju . Te Sytuacje wywołały u mnie potworny stres nie wiem czy przez to ale bardzo wypadają mi wlosy od roku prawie ;( i częściej boli mnie serce . NIe widze czasami sensu życia wiem ,że to moja myślenie ale czasami te myśli nie chcą się odczepić są jak zaraza. Jeszcze Kompleksy nie lubie siebie , nienawidzę patrzeć w lustro wiem że to widać ktoś już mi mówił ,że powinnam bardziej wierzyć w siebie staram się no ale to nie jest takie proste !A a co do mamy powiedziałam sobie ,żę nie przyjde na jej pogrzeb mialam w sobie taką nienawiść jak była pijana ,żę mialam ochotę ją zabić :( . Teraz po 2 odwykach nie wiem co się stało czy pije ale nie widzialam ją pijanej możę zrozumiala coś , możę babcia się za nią modliła .. Nie potrafie przejść obojętnie chodź tak bardzo mnie wkurza bo jest jak dziecko Alkochol wywołał nieodwracalne luki w mózgu !. Pozdrawiam Wszystkich i Życze Wszystkim Szczęścia .:)!!!!!! Walczmy o Lepsze Jutrooo ! :brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze po prostu zaczac jakas terapie? psycholog albo terapeuta to naprawde dobre rozwiązanie... kiedys mialam do czynienia z Natalią Guglas-Jankowiak z Poznania i naprawde uwazam, ze psycholodzy sa okej. nie sa nachalni i naprawde potrafia pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×