Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dołek

Witam ponownie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Jakieś pół roku temu pisałem tutaj. Byłem po próbie samobójczej. Później było wszystko dobrze: zdałem maturę znalazłem pracę wynająłem pokój i się wyprowadziłem z domu rodzinnego.

Gdyby było wszystko dobrze to bym nie pisał w tym temacie.

Wczoraj dostałem od szefa auto i ono jest szersze od tego którym wcześniej jeździłem. Gdy próbowałem zaparkować pod blokiem przerysowałem inne auto, widział to właściciel tamtego auta i ugadaliśmy się i mu zapłaciłem.

Ale dalej potwornie boję się wyjść z domu, boję się spojrzeń ludzi, że będą gadać coś o mnie. Też boję się, że spotkam tego właściciela auta(chociaż z nim już wszystko uregulowałem).

Pomóżcie mi bo to przeradza się w jakąś niepotrzebną paranoje, jestem cały czas przerażony i od tego nawet spać nie mogę(pierwszy raz kogoś auto przerysowałem). Wiem że dla niektórych to błacha sprawa, ale ja jestem totalnie rozwalony psychicznie.

Pomóżcie, bo się boję, że znowu będę próbował się zabić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj dołek!

 

Trudno Ci pomóc przez Internet, a obawiam się, że napisanie: "Nie przejmuj się" na nic się nie zda. Twój lęk jest irracjonalny - pewnie zdajesz sobie z tego sprawę. Owszem, sytuacja, w której rysuje się komuś innemu auto, nie jest zbyt komfortowa i wiąże się z jakimś stresem, ale Twój stres jest nadmierny. Dogadałeś się z mężczyzną, którego naraziłeś na szkodę, zapłaciłeś mu, więc wszystko wydaje się być w porządku. Nie analizuj po stokroć tej samej sytuacji w swojej głowie, bo tylko niepotrzebnie się nakręcasz. Mam nadzieję, że wkrótce zapomnisz o całym zajściu i z perspektywy czasu będziesz się z tego śmiał. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje Ci za wsparcie. Na szczęście mam kogoś bliskiego, on potrafi mnie podnieść na duchu, chociaż zajęło mu to prawie trzy dni.

Nie wiem dlaczego, ale czuję, że kiedyś takie paranoje mi miną i będę "normalnie" reagował na takie i podobne sytuacje.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×