Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Hej.

Jestem Marcin, mam 17 lat

Ostatnimi miesiącami cały czas myślałem że wygrywam, a tak naprawdę kopałem sobie jeszcze głębsze dno.. Straciłem

poczucie sensu życia :x Wychowałem się w patologi, od prawie 2 lat przeżywam nieudaną miłość, jestem seksoholikiem,

przeszedłem nerwicę lękową, ale chyba nie do końca się ona skończyła, stresuję się pracą i swoją przyszłością :x

Nie widzę sensu kompletnie w niczym i wykonuję tylko czynności, które muszę wykonać :D Cały czas mi po głowie lata pytanie

" Po co ? " :< Nie chce mi się nic, nie mam ochoty na nic, dokucza mi potworny ból głowy, złość, nienawiść, żal itd.

To wszystko z dnia na dzień coraz bardziej mnie oplata, serce mam pokryte już od dawna kewlarem, czuje się jakbym

był na środku oceanu emocji, a z drugiej strony stałem się bezuczuciowy gnojem. Rodzina o niczym nie wie podobnie

jak znajomi, zresztą nie wiem czy jeszcze ich mam :x Z mało kim utrzymuje jakikolwiek kontakt.. To tak jakbym mi benzyna

w żyłach płynęła zamiast krwi, która wypala mnie od środka :D Chciałbym tą gehenne zakończyć nie po Bożemu, ale

nie mam odwagi :( Już sam nie wiem dlaczego tutaj się żale, po co to i wgl.. Eh :C

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

 

Nazywam się Marcin, mam 17 lat i liczę na waszą pomoc, opinię czy porady :D

Mój problem polega na tym że na początku wakacji ( które całe przepracowałem :x ) straciłem sens życia. Wszystkie swoje

zainteresowania porzuciłem niemalże w 100%, nie mam ochoty na nic. No chyba że na pogrążanie się w tym wszystkim :C

 

Obecnie władają mną pewne przeżycia, teraźniejszość czy przyszłość. Wychowywałem się w patologi, od prawie 2 lat przeżywam nieudany związek,

jestem seksoholikiem, miałem nerwicę lękową z której chyba nie do końca się uwolniłem, cierpię na bezsenność

i stresuje się swoją pracą, przyszłością. Na rany już dawno mam wysypaną sól, zamiast krwi płynie mi benzyna, która wypala mnie od środka,

serce mam pokryte kevlarem, jestem pośrodku oceanu uczuć, a z drugiej strony jestem zimnym gnojem : v

 

Moi bliscy nic nie wiedzą o moim obecnym stanie psychicznym podobnie jak znajomi :D Zresztą nawet nie wiem czy ich jeszcze mam

bo ostatnio z mało kim utrzymuję jakikolwiek kontakt : [ Cenię przestrzeń ponad wszystko tak jak ciszę, spokój itd. :D

Można powiedzieć że żyję wśród zagubionych cieni, jestem żywym trupem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Życie nie ma żadnego sensu. Taki żarcik. Po co? A tak o:) Ale przynajmniej masz seks. :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nigdy nie chodziłem. Trudno mi rozmawiać z kimś o czymś takim w rl :x

Nawet nwm czy taka terapia ma jakiś najmniejszy sens..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam seks ? Pocieszasz.. Jestem jego niewolnikiem chyba od 8 lat : v

Żyły mi strasznie widać od częstego masturbowania się, serce mnie boli

i wpadam w furie.. :x Mam ogromne wyrzuty sumienia : ((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sekosholikiem jestes w wieku lat 17? Ile razy dziennie sie masturbujesz? Pytam tak nie dlatego ze mnie to interesuje, tylko chłopcze w Twoim wieku to nawet kilka razy dziennie to zwyczajne, tyle ze byc moze jestes ogolnie pobudliwy. Radzę Ci troche zmniejszyc czestotliwosc nie z powodu ze to szkodliwe tylko z powodu ze jak sie przwyczaisz wyłacznie do reki to bedzie problem z dziewczyna. Natomiast sprobuj sportu. Faktycznie troche Cie zycie przygniotlo, ale sens zycia jest, tyle ze kazdy musia sam sobie odpowiedziec co to dla niego jest. Powinienes sie umowic do psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Średnio z 3 razy :x Niby normalne, ale nie tyle. Staram się to kontrolować, cały czas powtarzam sobie

że to już ostatni raz, ale mi nie wychodzi :C Poważnie chciałbym bardzo przestać to robić, ale nie potrafię..

Z sportem jest mały problem. Jestem chudziutki i co bym

nie robił to jeszcze bardziej chudnę, a tego też nie chcę :D Mógłbym zacząć ćwiczyć na siłowni, ale

to mnie jakoś nie rajcuje HeH Z tą wizytą u specjalisty masz jak najbardziej racje.

Tylko jak to załatwić ? Na wizytę prywatną mnie nie stać :C Musiałbym mieć skierowanie i troszkę

poczekać pewnie. Skierowanie mam wytrzasnąć raczej od rodzinnego, tylko co mam powiedzieć ?

Że potrzebuję pomocy.. Strasznie się wstydzę, choć rozumiem że każdy może jej potrzebować i

nie ma czego się bać :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×