Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
damianzst

Po uzależnieniu...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich serdecznie.

 

Piszę z zapytaniem, czy są jakieś sposoby czy leki na koncentrację, skupienie i nierozpraszanie? (Wiem, że są ogólniedostępne leki na koncentrację...)

 

Od początku.

 

Jakieś 5 lat temu byłem uzależniony od amfetaminy. Około 2 lata ciągu, nie licząc detoksów i kilkudniowych przerw. Zanim wciągneły mnie narkotyki, miałem swoją pasję, tworzenie muzyki na komputerze. Wtedy jeszcze umiałem "na sucho..."

 

Pod wpływem poczułem, że to idzie lepiej, łatwiej, przyjemniej... na początku, bo z czasem, to co stworzyłem, na "zejściu" nadawało się do skasowania.

 

Byłem w ośrodku, zaleczyłem się, ogarnąłem. Zajawka na muzykę pozostała do dziś, jednak nie potrafię się skupić, zaangażować.

 

W pracy myślę sobie "O! Czuję wenę twórczą, po pracy siadam do komputera". Tak, siadam... na kilka minut, bo tracę motywację, nie wiem dlaczego, mam wrażenie, jakbym miał wiele innych rzeczy do zrobienia. Odchodzę od komputera, po to, żeby nie zrobić nic, poszwędać się po domu i wrócić do komputera... Włączyć program do muzyki, kilka minut i jestem gdzieś w internecie...

 

Proszę o radę.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że szukasz czegoś zastępczego dla amfy...

Spróbuj temat ogarnąć bez dodatkowych środków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Włączyć program do muzyki, kilka minut i jestem gdzieś w internecie...

może już wyrosłes z komponowania muzy i niepotrzebne Ci to.

Weż się za sport . ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

damianzst, masz mało dopaminy w niektórych obszarach mózgu bo amfa powoduje nienaturalny wzrost

efekt jest że ciało zachowuje regułę przekory można rzec i zmniejsza aktywność na dany przekaźnik

opcja 1

zwiększyć poź dopaminy antagonista jak np kwetiapina

wczepia się w receptory przez co

coraz więcej dopaminy neurony do synaps pchają

po odstawieniu wraca do normy poz dopaminy

opcja 2 to samo tylko zamiast antagonisty

agonista niepełny np amisulpryd

w niedoborze sporym powoduje wzrost

ale nie powoduje nadmiaru sam wczepia się w receptor

i powoduje słabszy efekt niż sama dopamina po

odstawieniu tak samo wzrasta do normy jej poziom

opcja 3 metylofenidat -zwiększa poz dopaminy przez hamowanie wychwytu zwrotnego z synaps

4 coś co pośrednio wpływa na wydz dopaminy tianeptyna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ferdynand k dziękuję za taką wyczerpującą odpowiedź. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę.

 

Może nie wszystko stracone... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

metylofenidat nie jest dobra opcja dla kogos kto jest uzależnony od amfy, jeszcze wróci do nałógu po tej kuracji, chociaz lek sam w sobie dobry

to działa niemal identycznie jak feta, cżłowiek chodzi nakrecony jak bąk latem nad roślinka i poperdala jak mały robocik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weź nie demonizuj

między metylo a amfą duża różnica

amfa jeszcze powoduje wyrzut amin nie tylko hamuje wychwyt zwrotny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to działa niemal identycznie jak feta, cżłowiek chodzi nakrecony jak bąk latem nad roślinka i poperdala jak mały robocik

 

a dla mnie metylo to "Ółow w Duuupie ",,, Towarzysze i Obywatele ,stoczniowcy i górnicy takiego ołowiu nam potrzeba ) :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmmm może poszukaj czegoś nowego...a może za bardzo o tym myślisz...może wróć jeszcze na terapię...rewelacyjnych specjalistów w poradni Psychologiczno-Psychiatrycznej Magdaleny Senderowskiej. Chodziliśmy tam z mężem i jak na razie 8 lat nie pije...wszystko bardzo dobrze się układa..wiele Nas to kosztowało...ale było warto...wiadomo nadal jesteśmy czujni całą rodziną...ale jest dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×