Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość pan26xyz

Porzucenie pasji

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Jakiś czas temu pasjonowałem się bardzo fotografią, od ponad pół roku nic nie robię z tym, wszystko przez moją depresję i seksoholizm. Chciałbym wrócić do pasji, która dawała mi bardzo dużo radości. Jednak nie mam pojęcia od czego mam zacząć, jak wrócić do tego. Może wy mi coś podpowiecie, może uda mi się przeprowadzić z wami normalną rozmowę.

 

Dziękuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pan26xyz, może warto by po prostu zacząć robić zdjęcia i umieszczać je na jakichś portalach typu digart, flickr czy plfoto? Ja tak zaczynałem po długiej "odstawce" aparatu i trochę mi to pomogło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A mi jest ciężko bardzo bo nie ma pojęcia od czego zacząć. Mieszkam na wsi i tu nie ma ciekawych tematów, czegoś co by mnie zainspirowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jest coś, co Cie inspiruje? W czym czujesz jakaś iskierkę? Poszukaj tego, przede wszystkim małe kroczki, nie rób moich błędów - nie wymagaj od siebie od razu w sekundę mistrzostwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A jest coś, co Cie inspiruje? W czym czujesz jakaś iskierkę? Poszukaj tego, przede wszystkim małe kroczki, nie rób moich błędów - nie wymagaj od siebie od razu w sekundę mistrzostwa.

 

Świnte słowa.

Może popróbuj na razie z makrofotografią, ewentualnie z krajobrazem? To są takie tematy że dobre zdjęcia można zrobić praktycznie wszędzie. I nauczyć się podstaw kompozycji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale właśnie te krzaczki i robaczki jakoś mnie nie pociągają bo ile razy można robić to samo, ten sam kadr, tą samą roślinę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pan26xyz, to może określ najpierw co cię kręci w fotografii? Jakie tematy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli masz ten nałóg i depresję

to twój układ dopaminergiczny może się rozregulował

stąd brak zainteresowania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to zrob inny kadr, ściągnij fotoszopa [ żeby nie było, że namawiam do nielegalnego - większość ludzi ma używany, nawet moderatorzy na digarcie, ha, ha, ha ], pobaw się kolorami, zmień w ustawieniach kolory. Dużo kombinacji ustawień jest w lustrzankach, a taki aparat zapewne masz, skoro fotografia to Twoja pasja. Rozwijaj wyobraźnię, łam schematy i zasady w fotografii. Masz się tym bawić, a nie kopiować rzeczywistość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ferdynand k, Masz chyba rację.

 

robotnica, Tylko jest taki problem że ja chyba nie potrafię się tym bawić. Nawet określenie tematu jest dla mnie ciężkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pan26xyz, może inna działka, ale mam to samo... Moją pasją było pisanie. Po ok. sześciu latach przerwy kompletnie nie wiem, jak wrócić... To jak nauka czegoś nowego :( Z chęcią również posłucham rad.

Ciężko "wziąć i zacząć", skoro głosiki w głowie mówią: "daj sobie spokój", "to na nic", "to bez sensu", "nigdy nie będziesz pisać, jak kiedyś".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez tak mam. Kiedyś uciekałem w pasje, kiedy miałem zły humor, aby wrócić do constans, teraz pasja mnie całkowicie nie interesuje. Ogólnie jest to dość dziwne, bo miałem czasami na jej punkcie straszna wkrętkę, mogłem nie jeść, nie pić, siedzieć godzinami, słuchać, czytać, cokolwiek było z nią związane, teraz absolutnie nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś czytałam książki po 2/3 w tygodniu. Malowałam i rysowałam czym się dało. W każdej wolnej chwili. Łaziłam z wykrywaczem i szukałam "łupów" W końcu najarałam się na fotografię. Kupiłam lustrzankę po czym rzuciłam ją w kont. Teraz nie robię zupełnie nic. Na nic nie mam siły ani chęci. Nie mogę się do niczego zmobilizować. Czuję się jak totalny przygłup bez żadnych zainteresowań. Od kiedy rzuciłam robotę jest jeszcze gorzej. Kotłuję się cały dzień bezsensownie na kanapie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czuję się jak totalny przygłup bez żadnych zainteresowań.

Ja również. Nie pomaga mi też presja ze strony bliskiej osoby, jego naciskanie, bym wróciła do pasji. To straszne, bo widzę w tych oczach rozczarowanie moją osobą...

A ja mam strasznie dużą przekorę, im bardziej ktoś naciska, bym coś robiła, tym bardziej nie potrafię tego robić!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w jaki sposób radzisz sobie z seksoholizmem? Ja chodziłam na spotkania SLAA

Mnie również niestety to dotyczy jak mam okresy nasilenia to niewiele rzeczy jest mnie w stanie zainteresować albo wszystko kręci się wokół seksu...

brakuje mi euforii i jestem od niej uzależniona, nie ma bardziej legalnej euforii niż orgazm...

i wszystko blednie w porównaniu z tym... nawet największa pasja

 

...

Może, trzeba spróbować innej pasji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pan26xyz, skoro określenie tematu jest dla ciebie trudne, to na razie nie fotografuj , a skup się na doznaniach, które odczuwasz oglądając różne zdjęcia. Kopiuj, grupuj w foldery, i wówczas zobaczysz, czy bardziej odpowiadają Ci tematy , czy dana technika. Odwiedzaj fora fotograficzne i dowiaduj się wówczas , jak najwięcej o wybranym aspekcie fotografowania i tym się spróbuj pobawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

leki aktywizujące i stabilizujące nastrój hm?

 

może sulpi to niepełny agonista mała dawka zwiększy dopaminę przy jej niedoborze i anhedonii

a powstrzyma też przed nałogiem żeby dopamina nie poszła w górę za mocno

po odstawieniu też skok endognnej dopaminy będzie mocniejszy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja już nie myślę. Jestem po prostu idiotą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam takie wrażenie... Piszę na jakimś forum nerwica.com, siedzę na gej czacie, a kiedyś to bym właśnie chodziła z aparatem albo cieszyła się po prostu tym, że słońce, że drzewa, że książka i że ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Czemu siebie tak nazywasz?

 

Bo czuję że taki właśnie jestem, bo nie myślę nie rozwijam się stoję w miejscu i użalam się nad tym że nic mi się nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, jesteś idiotą, proponując mi sex na PW!!!!!

zwłaszcza w momencie kiedy piszę że jestem uzależniona od seksu,

to jak proponować alkoholikowi alkohol

nie wiem czego się spodziewałeś, ale to było żałosne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wracając do porzucenia pasji..

No ostatnio też nie mogę.Nie mogę rysować

Wczoraj próbowałam coś narysować ale wyglądało to naprawdę jakby od niechcenia.Tym bardziej ze wczesnym rankiem.

W rezultacie użyłam terpentyny by to rozpuścić jednak jedynym co pozostało po tej akcji to zapach rozpuszczalnika. Otworzyłam okno i po sprawie.

Szału art nie było.

 

Mam takie dziwne uczucie że boję się czystej kartki ( nie w normalnym tego słowa znaczeniu)Musialam ja trochę poszarpać by uznać ze jest do wyrzucenia by móc na niej rysować. Dobrze że za nią nie płaciłam to już wgl byłyby opory.

Nie wiem co z tym zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam takie dziwne uczucie że boję się czystej kartki ( nie w normalnym tego słowa znaczeniu)Musialam ja trochę poszarpać by uznać ze jest do wyrzucenia by móc na niej rysować.

 

Znam to uczucie:) Z tego powodu nigdy nie rysowałam/nie malowałam, bo tego strachu nie potrafiłam przełamać. Jedynie w głowie miałam wizje obrazów - przelewałam je na papier (lub raczej... na klawiaturę) w formie słów.

 

Pozdrawiam, życzę, żeby ten stan blokady szybko minął!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cognac, A wiesz że dzisiaj zachowałam się podobnie? Spisałam to, co chcę zrobić bo nie mogłam tego przedstawić w formie rysunkowej. ;)

A teraz już nie masz tak?

Bo zastanawiam się czy jest z tego jakieś wyjście. Najlepiej byłoby po prostu nie myśleć ale myślenia nie da się wyłączyć.

 

Również podrawiam,dzięki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×