Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
AnnabellePe

"Poezja" AnnabellePe

Rekomendowane odpowiedzi

Krzyk

Jakoś tak dziwnie i dziko. Księżyc siny

jak wargi trupa. Kiedyś był żółty.

I drzewa, krzaczaste meduzy – kościste i białe,

białe jak ziemia co je wypluła.

Trawy falują jak milion czerwonych wodorostów

rytmicznie uderzanych wiatrem.

 

I we mnie tak dziwnie i dziko.

Wszystko sine, trupie, białe, martwe.

Taka pustka. Pustka. We mnie.

Na dnie słyszę krzyk.

 

 

Miłość niedoskonała

Nie myślisz ile bólu we mnie

kiedy milczysz lub znikasz.

 

Nie wiesz że uciekam zupełnie

nietrzeźwa ulicami wyje jak suka

nocą kiedy nikt nie słyszy nie widzi

nie potępia z pierwszym lepszym

budzę się naga w ramionach obcych

nieznanych nie tych.

 

Wracam, śpisz jak zwykle słodko.

Czekam kiedy otworzysz oczy.

 

Mandarynka

obierz mnie jak mandarynkę

wdychaj cudną woń

liż gryź smakuj

traw mnie

wbijaj swoje szpony i kły

zjadaj kawałek po kawałku

 

kiedyś w końcu się skończę

zostaniesz z obierkami.

 

Perły

Nakładasz sznur pereł na szyję

jak stryczek skazańcowi

jak smycz suce

mniemasz że jestem Twoja

lalka wypchana Tobą

 

ukręcisz mi głowę kiedyś dla kaprysu

tak robią niegrzeczne dzieci

 

w sklepach tyle lalek

z głowami do ukręcenia

 

kupisz sobie nową

 

 

Róża

Róża ma kły a nie kolce, wnika w ciało i pije krew,

dlatego czerwona.

 

Jej płatki to mięso, mięsień sercowy-

ciepły i żywy, ledwo wyrwany.

 

Zielone maski liści, na zielonej tętnicy łodygi,

kryją brak twarzy.

 

Wiatr to dla niej śmierć, jak starość dla kobiety,

uśmierca urodę.

 

Róża to kruchość. Róża to tajemnica,

to wampir, to potwór.

 

---

 

Róża to miłość?

 

Depresja

Chłodne iskry strachu

w białej krwi

i w białych nerwach

umierają powoli

całą noc umierają

 

(o świecie zmartwychwstaną)

 

Dłonie zimne i sztywne

drżą, ale nie z zimna.

 

---

 

Niedobór dopaminy.

Prosta diagnoza.

 

Zima

Niby zima jest. Niby. Słońce takie mocne, razi i boli.

Czarne pajęczyce drzew groźnie gną się ku niebu

jak potwory z ponurych baśni.

Dzisiaj nie wierzy się w baśnie, wiem.

Ostre światło rozumu zabija baśnie,

zabija baśniopisarzy.

(...)

Pusta kukła którą potrząsa niewidzialna ręka.

(...)

Rodzisz się (światła), żyjesz (kamera, akcja),umierasz (cięcie). Nigdzie nie obiecują wielkiego romansu czy przygody.

A jesteś statystą. Nie ma Cię w napisach końcowych.

 

 

Padlina

Nerwy rozpięte między tym a tamtym

urojeniem.

Zdziwiłam się, że wytrzymały tak mało.

Kiedy pękały, obojętnie zerkałam z dna

na siebie.

 

Stawałam się padliną. Nie miałam twarzy ani myśli.

Rozkładałam się w kostnicy swojego ciała

pod wpływem strachu i bólu.

 

Potem

 

łudziłam się, że będzie lepiej

nie chciałam żeby jak szkliste bańki z mydlin

wszystko rozprysło się

w niebyt.

 

Teraz

 

widzę jak robaki wychodzą z mojej głowy

i boję się, boję się jak skurwysyn.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Róża ma kły a nie kolce, wnika w ciało i pije krew,

dlatego czerwona.

 

podoba mi się

 

Mandarynka skojarzyła mi się z utworem Bartosiewicz, ale Twój zupełnie inny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zepsuty mechanizm umysłu

mylił rzeczywistość z iluzją

gnił jak mięso

chorobliwych myśli

drętwych pragnień

niszczących tchnień

 

***

 

 

Przezimowanie

czas popiołów sypanych na głowę

lub nogi

sztywnych źrenic

wpatrzonych w martwy punkt

próżni nerwowo szarpanej

bezwładem

 

 

***

 

 

Ciało

Ciało jest białą kartą

zapisywaną nierównomiernie

bliznami.

 

 

***

 

 

Jestem

głuchym chaosem

egzystencjalnej pustki

szarym pejzażem nicości

ciałem lękającym się

dotyku realności

żywą abstrakcją

martwą impresją

 

***

 

 

jesteśmy obok tylko ciałem lękającym się porzucenia

porzucającym

byliśmy jak bliźnięta z syjamskimi bliznami

obecność stała się obcością

mówię kiedy nie możesz słyszeć

ile pustki między nami

 

***

 

 

uczyłeś nie myśleć

o pustce popiołach

ciałach będących jedną

wielką blizną

sercach sinych od bicia

uczyłeś jak obdzierać

skórę sypać sól na rany

w milczeniu dawać

przypadkowy tępy ból

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×