Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Muerta

Czy to nerwica natręctw? Nie mogę sobie poradzić!

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was bardzo serdecznie!

 

Piszę to niemalże ze złami w oczach. Nie potrafię sobie poradzić. 2 lata temu przeszłam depresję. Nie mogłam spać przez natrętne myśli, cały czas sobie wkręcałam, że przez te myśli nie będę mogła normalnie usypiać i tak też się działo. Zasypiałam tylko za pomocą środków nasennych czy uspokajających. Po jakimś czasie się uspokoiło na tyle, że mogłam normalnie egzystować. Teraz problem powrócił, ale doszły kolejne objawy, które namacalnie odczuwam. Otóż zaczęłam myśleć o takich rzeczach, jak mruganie oczami (o częstotliwości ów mrugania) i przełykaniu śliny. Nie mogę przestać o tym myśleć, próbuje kontrolować oba zjawiska przez co popadam chyba w paranoję .... Cały czas odczuwam lęk, że to ze mną zostanie i przez to zwariuję. W końcu ciągłe przełykanie śliny widać i słychać .... Nie wiem co robić, nie wiem od czego zacząć... Błagam Was, doradźcie mi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muerta, napisz czy leczysz sie na nerwice natrectw? jesli nie to musisz uderzyc do lekarza, samo od siebie moze sie tylko nasilac, rzadko przechodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie. W czasie depresji byłam dokładnie dwa razy u psychiatry. Brałam antydepresanty, tabsy nasenne i doraźnie Afobam. Później chodziłam do psychologa. A właściwie też dwóch. Niestety nie czuję, żeby cokolwiek mi wtedy pomogli. Jakiś rok temu zaczęła mi się ta jazda z oczami. Było chwilę bardzo kiepsko, po czym zapomniałam o tym - zaczęłam pracę, zaczęłam też spotykać się z moim obecnym chłopakiem. Teraz niestety wszystko się nasiliło na zmianę z przełykaniem śliny. W ogóle zauważyłam, że sama siebie straszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muerta, musisz udac sie do psychiatry, tyle moge Ci poradzić od siebie. Sama sie z natrectwami zameczysz, a czy tak Ci przejdzie samo od siebie to mozna gdybać. Szkoda zebys sie meczyła, a jest opcja że dojdą nowe natrectwa aż pojawi sie depresja, która uziemi cie w łózku.

Dobrze bys trafiła to jakiegos konkretnego lekarza, im temat nn nie jest obcy, wiec dobiora własciwe leki, az zapomnisz o tym kurestwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Było chwilę bardzo kiepsko, po czym zapomniałam o tym - zaczęłam pracę, zaczęłam też spotykać się z moim obecnym chłopakiem. Teraz niestety wszystko się nasiliło na zmianę z przełykaniem śliny. W ogóle zauważyłam, że sama siebie straszę.

 

Skoro raz już przeszły Ci natrętne myśli, to wiesz, że nie musisz ich mieć na stałe, myśl, że tym razem też przejdą.

A jak u Ciebie to wygląda, najpierw masz dołek i zaczynają się natrętne myśli, czy najpierw natrętne myśli, a potem przez to dołek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

refren, nie wiem na ile samo myślenie tutaj pomoże.

Ja też myślałam (lata) :roll: , czekałam aż to wszystko samo przejdzie...

efekt był taki, że owszem może niektóre rzeczy stawały się jakby mniej męczące, za to zastępowały je inne, które czasami wydawały mi się jeszcze gorsze...

 

U mnie na przestrzeni kilku lat wystąpiły tak różne objawy, że mogłabym posłużyć za jakiś książkowy przykład :roll: .

Teraz oczywiście sobie myślę, że mogłoby być całkiem inaczej, gdybym wcześniej zaczęła leczenie...

 

ladywind, popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda to u mnie bardzo różnie. Ostatnim razem najpierw pojawiły się natrętne myśli i przez to straszna frustracja, właśnie taki dołek. Obecnie gonią mnie terminy związane z pracą magisterską, no i się zaczęło. Że przez te natrętne myśli nie będę mogła się skupić, że nie oddam na czas (a dużo mi zostało), że popadnę w jeszcze większą paranoję i przez to chłopak ze mną zerwie. Cała lawina :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w moim przypadku z biegiem czasu nie leczona nerwica sie poglebiała i dochodzily nowe objawy wiec radze Ci jak najszybciej zacząć psychoterapie to jest najlepsze rozwiązanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×