Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
darekspin

Jestem tu nowy moja historia i sluze pomoca

Rekomendowane odpowiedzi

--------------------------------------------------------------------------------

 

witam wszystkich na forum jestem od wczoraj.Moze kilka slow o mnie.Nerwica dopadla mnie kiedy pracowalem za granica,zle znosilem rozlake,poza tym konflikty rodzinne z dalsza rodzina.Po powrocie z zagranicy moja ex w tej chwili malzonka oznajmila mi ze chce sie wyprowadzic i byc sama.Z czym nie moglem sie pogodzic i bardzo zle to znioslem,moje objawy nerwicowe sie nasilily,gdyz bardzo kochalem swoja rodzine i pracujac za granica tesknilem za nia,a tu po powrocie taki cios.Zabrala syna ktorego bardzo kocham i nie liczac sie z nikim po prostu sie wyprowadzila bez zadnego powodu.Nastepnie wplatalem sie w sprawe karna za ktora grozilo mi 3lata wiezienia.Pobicie w obronie kolegi ktorego gosc dzgna nozem ze skutkiem bardzo powaznym.Do tego sprawa rozwodowa o ktora pozew sam wnioslem,alimetacyjna,no i sprawa opieki nad synem w osrodku diagnostyki rodzinnej o ktora sie staralem.No i jeszcze brak pracy po powrocie z Norwegii ze wzgledu na moj stan zdrowia wowczas.Bylem zalamany nie moglem wszystkiego tego dzwignac,nie spalem chyba w nocy ze 3miesiace,tylko w dzien kiedy bylem wycieczony po 2,3 godzinki.Przechodzilem przez wszystkie objawy nerwicy,kolatanie serca,pocenie sie nadmierne,bole zoladka,uczucia zimna ,goraca,zatykanie gardla,problemy z oddychaniem,leki i leki paniczne,zawroty glowy,uczucie omdlenia,stany apatii i przygnebienia itp.,itd.3 razy wolano do mnie pogotowie ,robilem rozne badania ktore nie potwierdzaly zadnej choroby.Jednym slowem przechodzilem prawdziwy horror.Chodzilem do lekarza psychiatry i psychologa,ktorzy przepisywali mi leki a konkretnie zolloft i xanax,ale ja i tak po ok.miesiacu zarzywania zolloftu przestalem go brac gdyz balem sie ze sie uzaleznie,xanau wziolem moze raptem ze 30tabletek przez okres 1,5roku w dawce o,25,nigdy nie wiecej niz 1 tabletke dziennie.Po prostu tych lekow sie balem.Zaczolem sie leczyc ziolami ,magnezem i witaminami,oswajac sie ze swoimi dolegliwosciami,myslec pozytywnie,bardziej optymistycznie,robic rzeczy ktore lubie,w chwilach paniki wmawiac sobie ze nic sie nie dzieje,ze to tylko nerwica,wiem ze to trudno wytlumaczyc komus kto jest w takim stanie,ale mozna trzeba uwierzyc,nie poddawac,a zapewniam ze wszystko minie jak obecnie u mnie,mi te wszystkie rzeczy pomogly choc kosztowalo mnie to wszystko duzo wysilku i nauki,zdobywania madrej i prawdziwej wiedzy na ten temat,duzego samozaparcia,uczylem sie odganiac natretne mysli,ktorymi sam sie nakrecalem co powodowalo obiawy somatyczne,lekarz chcial mnie skierowac na terapie dzienna,ale powiedzial ze w moim przypadku woli abym podjal prace i normalnie pracowal,poczatki w pracy z tymi dolegliwosciami byly trudne i ciezkie,wszystko mnie draznilo,nie raz chcialem uciekac,ale sie nie poddalem nerwicy,teraz wiem ze zwyciezylem,choc nieraz sa takie dni ze probuje troche dokuczac,ale tych dni jest juz bardzo malo i zadko sie zdarzaja,dzis moge powiedziec ze wygralem z nerwica,czego i wam zycze serdecznie,bo mozna naprawde trzeba tylko uwierzyc,a wiara gory przenosi.Syn mieszka ze mna gdyz wygralem rowniez walke o miejsce jego pobytu w sadzie z czego sie ciesze,choc moja ex moje dolegliwosci chciala wykorzystac i zrobic ze mnie chorego haha,ale sie nie udalo jej,nikt poza nia nie stwierdzil ze jestem chory ,a wrecz przeciwnie ze taki stan mogl u mnie nastapic ze wzgledu na przezyte stresy.Teraz jestem zdrowy i nic mi nie dolega czego i Wam zycze,wygralem,mozna naprawde,nie wmawiajcie sobie ze jestescie chorzy,jestescie zdrowi.Teraz sie z tego smieje.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Łał! Darek cieszę się, że jesteś z nami. Twoje doświadczenie może wielu z nas życie uratować :D

Tak wiele przeszedłeś. Skąd Ty jeszcze wykrzesałeś siły na walkę z choróbskiem które Cię nękało?

Gratuluję Ci serdecznie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skąd Ty jeszcze wykrzesałeś siły na walkę z choróbskiem które Cię nękało?

Moim zdaniem to taki stan nie chorobsko.Z ktorego mozna wyjsc przy trafnej pomocy i samozaparciu.Najwazniejsze na poczatku to sprawa oswojenia sie z dolegliwosciami somatycznymi.A potem wiara i walka,no i istotna sprawa nie poddajemy sie nerwicy.

 

Skąd Ty jeszcze wykrzesałeś siły na walkę z choróbskiem które Cię nękało?

W kazdym czlowieku drzemia nie zbadane i nie ograniczone sily.Tylko sztuka jest i nie kazdy potrafi samodzielnie bez pomocy innych je w sobie obudzic.Aby sie czemus lub komus przeciwstawic i sporzydkowac je dla dobra wlasnego

 

Twoje doświadczenie może wielu z nas życie uratować

Czy zycie?bardzo bym chcial.Ale mysle ze moze zmobilizowac do pracy i wiary aby uwierzyc w siebie,co wiaze sie z pelnym wyzdrowieniem i dobrym samopoczuciem.Wiem jak istotne jest wsparcie osob ktore rozumieja problem i chca pomoc z calego serca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
:D miałeś jakąś metodę, sposób? Wiem, że można oswoić się z dolegliwościami somatycznymi. Rozumie ich mechanizm, nie panikuję gdy nadchodzą i znam sposoby ich powstrzymania. Niestety nie jestem do końca pewna, czy je oswoiłam, czy one mnie przyzwyczaiły. I co dalej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
miałeś jakąś metodę, sposób?

odganiac mysli natretne to one nas napedzaja,unikac sytuacji stresowych,otaczac sie jesli to mozliwe dobrymi i zyczliwymi ludzmi,sa tacy,kiedys myslalem ze nie ma haha,ale ich nie zauwazalem.Postepowac w zyciu tak aby nie miec zadnych wyrzytow wzgledem siebie i codziennie moc dobrze i spokojnie zasnac.Po prostu byc w porzadku wzgledem siebie i innych.Nie wracac do przeszlosci,wybaczyc co bylo kiedys sobie i innym,nie gniewac sie,panowac nad emocjami,nie zazdroscic,nie rywalizowac w nie zdrowej rywalizacji.Robic i zajmowac sie rzeczami ktore najbardziej lubimy i sprawiaja nam satysfakcje.Jak najwiecej myslec ze to stan przejsciowy i minie.Ze jeszcze slonce zaswieci na pewno.Jestesmy ludzmi bardzo wartosciowymi,czlowiek bez uczuc i nie wrazliwy,ktory niczym sie nie przejmuje nigdy nie popadnie w taki stan.Ludzie nerwoski to przewaznie ludzie o wielkim sercu,zdolni do wielkich poswiecen.Wiem ze to wszystko o czym pisze ciezko wypracowac i wymaga duzej pracy nad soba,ale mozna i trzeba.To gwarantuje pelne wyzdrowienie.Sam do dzis pracuje nad soba.Pozdrawiam.

 

Piekła nie ma.

Piekło jest tu i teraz.

No wlasnie tak jest ,jak sie podpisujesz. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:D Witaj darekspin.Czytałam twoje posty z pozytywnym zdziwieniem,ponieważ opisałeś dokładnie moją własną drogę do zdrowia(lub raczej do życia bez nerwicy).Czyli to jednak działa :D Proste i skuteczne.Pozdrawiam cię serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyli to jednak działa Proste i skuteczne.

Witam tak dziala i jest proste jak sie w to uwierzy i sie bardzo chce,wiesz powiem nawet ze jest niezbedne do calkowitego wyzdrowienia.I do tego aby dolegliwosci nie wrocily juz nigdy.Zyc zgodnie ze swoim sumieniem i swoim ja.Umiec powiedziec nie jak trzeba.Ja kiedys nie umialem,za bardzo ufalem ludzia i kiedy sie zawiodlem zle to znosilem.Ale sam sobie bylem winien.Dlatego duzo musialem zmienic w swoim zyciu i duzo pracowac nad soba i udalo sie w sumie prawie bez lekow.Moja praca i chec zmian siebie i swojego myslenia uwolnily mnie z tego koszmaru.Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

darekspin, gratuluje, jestem pod wrażeniem.

Widzisz, wspomniałeś o pozytywnym myśleniu. Ostatnio dużo o tym czytam, testuje na sobie, i w końcu postanowiłem o tym napisać na www.nerwica.com

To naprawde działa.

 

Witam na forum i pozdrawiam serdecznie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
. Ostatnio dużo o tym czytam, testuje na sobie, i w końcu postanowiłem o tym napisać na www.nerwica.com

Witam swietna stronka duzo ciekawych wiadomosci.A Twoje spostrzezenia bardzo trafne i prawdziwe.Bo przeciez sam sobie w ten sposob pomogles i doswiadczyles tego na wlasnej skorze jak ja.Masz swiadectwo tego ze to pomaga.Wlasnie o to chodzi zeby w kazdej rzeczy,zdarzeniu,sytuacji zyciowej umiec dostrzec rzeczy dobre i wspaniale a nie tylko zle i nie dobre.Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×