Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Cretino77

Double P ... Przemko - Psychopata :) ....

Czy czlowiek ma prawo do nienawiści? Niech odpowiadają tylko ateiści, zdanie odurzonych religijnie mnie nie interesuje !!!  

19 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy czlowiek ma prawo do nienawiści? Niech odpowiadają tylko ateiści, zdanie odurzonych religijnie mnie nie interesuje !!!

    • Tak !!!
      14
    • Nie !!!
      5


Rekomendowane odpowiedzi

sie opiszę z lekka a może nawet całkiem mocno ....

 

29 lat, nie pracuję ...

 

chcialem coś napisać ale nie jestem w stanie sie skupić, mam wrażenie jakby głowa zaraz miałą mi eksplodować ... boli, uciska ...

 

chudnę ... wymiotuję ... głodzę się .. nie mam odwagi siez abić wiec próbuję zrobić to po woli ...

 

nienawidzę mojej matki - kiedyś ja zabiję :) ... utrzymuje mnie co prawda ale nie dlatego ,ze jest moja matką - po porstu boi się wstydu, ludzi - boi się mnie ..... kiedy widze kobiecą pipkę - zawse jest tak jakby t obyla pipka mojej matki ... ciagle slysze w glowie Jej stępakie, jak to kiedy pieprzyl ją ojciec ....

 

nienawidę siebie za to ,ze kiedy bylem chlopcem - odczuwalem przy tym bardzo silne podniecenie ...

 

poznałem fajna dziewczynę - chciałbym dla Niej zmienić moje życie ..

 

jest "Moim_Ideałem" ... tyle, że to zupełni nie ten pułap ... moge na nią tylko patrzeć i patrzeć ... no i mógłbym słuchać Jej godzinami ...

 

smiec m isie chce z niektórych tu obecnych domorosłych-psychologów :)

 

nie miejcie pretensji - zawsze bylem chorobliwie bezpośredni :)

 

proszę o uzasadnienie odpowiedzi !!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
smiec m isie chce z niektórych tu obecnych domorosłych-psychologów :)

 

nie miejcie pretensji - zawsze bylem chorobliwie bezpośredni :)

Po raz nie wiadomo który, ale tym razem ja to powiem: tu nikt nie jest domorosłym psychologiem i nikt nie udziela porad z perspektywy psychologa, po prostu każdy ma swoje problemy, mniejsze lub większe i mówi o swoich doświadczeniach.

 

Jedno pytanie, skoro taki szczery jesteś... Czy nie odczuwasz czasem jakiejś dumy z tego, że jesteś inny i satysfakcji z tego, że to co jest złe w twoim życiu i sposób w jaki o tym mówisz może kogoś oburzyć albo sprowokować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak chyba jestes domorosłym psychologiem skoro zabierasz się za interpretaację w dodatku nieuprawnione :)

 

czy mnie to kręci, ze kogos mój sposób bycia moze prowokowac? mam to gdzies - nie jestes odporna/y na drwinę, ironieynizm - nie czytaj ...

 

co mnie obchodzi to co sobie myslisz czytajac to co pisze? w koncu jestem neurotykiem i nie panuje nad odruchami więc o co chodzi? mam takie objawy i tyle ...

 

a w postach wypowiadaj sie za siebie a nie za wszystkich, nie generalizuj, nie rob za adwokata - bo na razie tylko dostarczasz mi argumentów ...

 

a co do tego ,ze tu wszyscy pisza o wlasnych doswiadczeniach - watpie, nie raz czytalem tu interpretacje, oceny, próby moralizowania i nie raz pewnie jeszcze przeczytam...

 

kazdy zwrot w którym jest: "mówi się", "podobno", "ludzie mówią", "wydaje mi się" itp. jest albo generalizowaniem albo próbą mniej lub bardziej udolnego interpretowania cudzych zachowań poprzez własny aparat myslowy i narzucania innym calkiem subiektywnego i zazwyczaj malo majacego z prawda, spojrzenia na rzeczywistość ...

 

generalizacja, szufladkowanie, zmuszanie ludzi do patrzenia cudzymi oczami, narzucanie innym wlasnego sposobu myslenia, porównywanie ludzi miedzy sobą i dawanie przykladów i rad ... mysle, ze z punktu widzenia zaburzeń i psychologii nie ma nic gorszego :) a tego na tym forum pelno ... na razie mnie to ciekawi, czasem bawi - zobaczę jak długo :)

 

aha - samo zalozenie, ze gadanie o problemach mogloby mnie bawić jest dla mnie wystarczajacym dowodem na to, ze masz po prostu ciasny umysl i niewielką empatię :) o wiedzy psychologicznej wypowiadal sie nie bede bo nie jestem specjalistą ... i nie obrazilem sie tylko po prostu interpretuję w taki sam sposob jak Ty

 

I żeby nie bylo niedomówień, tak - jestem konfliktowy a moze raczej konfrontacyjny i nie przeszkadza mi to nic a nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedz, wiec czego oczekujesz? Nie porady (hehe, domorosłych psychologów), nie pomocy...wiec czego? Odpowiedzi dlaczego masz tak spaprane życie? Ja Ci jej nie dam.

 

PS. Bardzo ciekawy blog. Dość brutalnie i obrazowo opisane. Po częsci zaczynam rozumiec o co chodzi. Ale co czujesz moge sobie jedynie wyobrazic.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja nie wyciągam żadnych wniosków, tym bardziej nie interpretuję, bo cię nie znam. Po prostu zadaję pytania (może tamto było zbyt tendencyjne), ale ciekawe jest czego tak na prawdę oczekujesz od tego forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro nie interesuje Cię nasze zdanie, nasze przemyślenia i (być może nieudolne) próby podtrzymania się na duchu to właściwie co tu robisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smiec m isie chce z niektórych tu obecnych domorosłych-psychologów :)

hmm napiszę Ci tak jestem na forum od miesiąca, wyleczyłem się z neriwcy pomogło mi tak samo w tym forum nerwica. Jest tu wielu wspaniałych ludzi tych którzy potrzebują pomocy ale i umieją pomóc

Chcesz Uzasadnienia

Wydaje mi sie że masz problem samo ze sobą, nie umiesz zapanować nad własnymi emocjami. 29 lat nie pracujesz !!! Człowieku po takim czasie bezczynności to wszyscy byśmy zwariowali, Weż Się człowieku do roboty. A

pisząc teksty ze kiedyś zabijesz własną matkę to powinieneś śmiać sie sam z siebie jak byś miał tak zrobić to byś już dawno zrobił.

Pozatym z tego co piszesz widzę że zżera Cię zazdrość.

Że twoja mama kocha sie z twoim ojcem i tu jest cały problem że widzisz jak ktoś dotyka twoja mamę

Nie wiem być może ten post jest prowokacją

Wież mi człowieku że na tym forum jest wielu ludzi uczących sie do zawodu psychologa ja bynajmniej znam tu 15 takich ludzi.

Pozatym zastanów sie . Człowieku wołasz o pomoc ale nie chcesz sie do tego przyznać

Odpowiedż sobie na to pytanie po co tu jesteś. Po to aby sobie pomóc ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Wież mi człowieku że na tym forum jest wielu ludzi uczących sie do zawodu psychologa ja bynajmniej znam tu 15 takich ludzi"

 

[Wież mi człowieku że na tym forum jest wielu ludzi uczących sie do zawodu psychologa ja bynajmniej znam tu 15 takich ludzi]

 

widzisz Cretino77! ludzie ida na studia, a ty siedzisz w domu, tyle lat...marnujesz sie chlopie ;)

 

ps mam wyrazny problem z cytowaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
generalizowaniem albo próbą mniej lub bardziej udolnego interpretowania cudzych zachowań poprzez własny aparat myslowy i narzucania innym calkiem subiektywnego i zazwyczaj malo majacego z prawda, spojrzenia na rzeczywistość ...

Jak to było?

Zarzekała się żaba błota... Wszedłeś między i, wbrew sobie, kraczesz jak i one.

 

na razie mnie to ciekawi, czasem bawi (...) aha - samo zalozenie, ze gadanie o problemach mogloby mnie bawić jest dla mnie wystarczajacym dowodem na to, ze masz po prostu ciasny umysl i niewielką empatię

No i co, czepialski? Też złapię Cię za słowo, bo toże konfliktowa jestem. Coż to? Hipokryzja.

 

wyciagaj więcej słów z kontekstu a z pewnoscią uda CI sie wszystko udowodnić :)

 

 

"Wież mi człowieku że na tym forum jest wielu ludzi uczących sie do zawodu psychologa ja bynajmniej znam tu 15 takich ludzi"

 

[Wież mi człowieku że na tym forum jest wielu ludzi uczących sie do zawodu psychologa ja bynajmniej znam tu 15 takich ludzi]

 

widzisz Cretino77! ludzie ida na studia, a ty siedzisz w domu, tyle lat...marnujesz sie chlopie ;)

 

ps mam wyrazny problem z cytowaniem

 

"studiów" to ja skonczylem 2 kierunki :) uwazacie, ze skonczenie studiów t ojakiś cudny cel i jakies osiągniecie? przeciez 90% dzisiejszych magistrów to debile bez wykształcenia :)

 

też chciałbym mrugnąć okiem :) ale nie umiem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smiec m isie chce z niektórych tu obecnych domorosłych-psychologów :)

hmm napiszę Ci tak jestem na forum od miesiąca, wyleczyłem się z neriwcy pomogło mi tak samo w tym forum nerwica. Jest tu wielu wspaniałych ludzi tych którzy potrzebują pomocy ale i umieją pomóc

Chcesz Uzasadnienia

Wydaje mi sie że masz problem samo ze sobą, nie umiesz zapanować nad własnymi emocjami. 29 lat nie pracujesz !!! Człowieku po takim czasie bezczynności to wszyscy byśmy zwariowali, Weż Się człowieku do roboty. A

pisząc teksty ze kiedyś zabijesz własną matkę to powinieneś śmiać sie sam z siebie jak byś miał tak zrobić to byś już dawno zrobił.

Pozatym z tego co piszesz widzę że zżera Cię zazdrość.

Że twoja mama kocha sie z twoim ojcem i tu jest cały problem że widzisz jak ktoś dotyka twoja mamę

Nie wiem być może ten post jest prowokacją

Wież mi człowieku że na tym forum jest wielu ludzi uczących sie do zawodu psychologa ja bynajmniej znam tu 15 takich ludzi.

Pozatym zastanów sie . Człowieku wołasz o pomoc ale nie chcesz sie do tego przyznać

Odpowiedż sobie na to pytanie po co tu jesteś. Po to aby sobie pomóc ?

 

jesteś debilem, z myśleniem u Ciebie chyba też kiepsko, PIS?

 

jestes na forum od miesiaca i wyleczyleś sie z nerwicy? albo jesteś głupi albo masz urojenia co do tego ze to byla nerwica :) takich wlasnie domoroslych psychologów jak Ty - najbardziej sie boję :)

 

 

" Wydaje mi sie że masz problem samo ze sobą, nie umiesz zapanować nad własnymi emocjami. 29 lat nie pracujesz !!! Człowieku po takim czasie bezczynności to wszyscy byśmy zwariowali, Weż Się człowieku do roboty. A "

 

jak czytam takie teksty to najchetniej spotkalbym cie w realu i sprawdzil czy powiesz mi to w twarz :) a jak powiesz to co zrobisz kiedy ja "impulsywnie na to zareaguje"

 

nadal twierdzę, że jesteś debilem - z wiedza ograniczoną i wyssana z palca :) Twoje blyskotliwe wnioski wpędzają mnie w kompleksy :)

 

sam sie przyznalem ze mam problemy z samym sobą, że mam zaburzenia osobowosci, gdybym mógl pracować to bym pracowal - jestem psychopata, pracowac nie mogę i wcale tego nie ukrywam - wiec powiedz mi co Ty tak odkrywczego napisaleś? a moze uwielbiasz cytować swoje slowa i przypisywać je sobie?

 

aha - dokad mnie utrzymuje to Jej nie zabiję :) pewnie ze strachu :) a mzoe dlatego, ze nie chce iść siedzieć :) ale kto wie :) w koncu nigdy nie wiadomo ile jeszcze bede w stanie nad sobą panować - zawsze mogę tak odplynąć ze przypadkiem skręce komuś kark :)

 

 

 

"Pozatym z tego co piszesz widzę że zżera Cię zazdrość.

Że twoja mama kocha sie z twoim ojcem i tu jest cały problem że widzisz jak ktoś dotyka twoja mamę

Nie wiem być może ten post jest prowokacją "

 

skończony prymitywie, nie wiem jak mozna wyciagnać takie wnioski szczególnie ja ksie siedzi w temacie zwiazanym z molestowaniem seksualnym :) ty k.... jesteś az taki głupi czy po prostu udajesz tłuka?

 

 

mnie nie przeszkadza to, że moja matka kochala sie z moim ojcem lub z kimkolwiek tylko to ze robila to 1,5-2 m ode mnie i musialem ogladać ich narządy kopulacyjne w trakcie ...

 

ze musialem patrzec jak moja matka robila mojemu ojcu loda ...

 

mnie przeszkadza to, że dziś nie mogę kochać sie z kimś kogo kocham bo zamiast sie skupić na potrzebach bliskiej mi osoby przypominaja m i sie jeki i stęki mojej matki i pragne tylko jak najszybciej uciec ....

 

mnie przeszkadza to ze miedzy mniej wiecej 3-4 a 12 rokiem zycia musialem regularnie ogladac to co robili moi rodzice, ze sypialem po 3-4 godziny na dobe i bylem tak zmeczony ze nie moglem sie ani uczyc ani brac udzialu w lekcjach - a nie spalem bo balem sie ze ojciec albo matka przyjda do mnie i beda mnie zmuszali do tego samego co sami robia ...

 

mnie przeszkadza to, ze przez moich rodziców nie mialem kolezanek bo m i sie kazda kobieta kojarzyla tylko z seksem i do dzis nie wiem co to jest przyjażń ...

 

mnie przeszkadza to ,ze moja matka po seksie z moim ojcem wchodzila do mojego lóżka, spala ze mna (nic m inie robila) smierdzac jego spermą i nie dbajac o to ze "seksowna koszulka nocna" podwijala jej sie pod same pachy a ja musialem ogladac jej obrzydliwe atrybuty, balem sie wstac siku zeby tylko na to nie patrzec ...

 

mnie przeszkadza tylko to, ze kiedy moi rodzice ogladal isobie jakis pikantny film nie dla dzieci (nie pornosy) tylko np. ekranizację Nany Emila ZOli t owymagali ode mnie zebym 3 godziny lezal na jednm boku i nie patrzal w tv : ) bo oni miel i prawo do rozrywki a ja do normalnosci nie - tak wlasciwie t oza kazdy mrazem kiedy tak musialem sobie lezeć to sie zastanawialem czy to sie znów stanie czy moze dzis bede mial spokój :)

 

mnie przeszkadzalo to, że oficjalnie w moim domu seks byl tematem tabu w dzień i nikt o tym nie gadal w w nocy to ja musialem sam sobie radzic z moimi problemami ...

 

mnie przeszkadzal oto ,ze na skutek przyspieszonego rozwoju fizyczno-seksualnego od mniej wiece j6-7 roku zycia odczuwam ledwo hamowalny poped seksualny i bylem o krok od tego zeby skrzywdzic wlasna siostre ... nic jej nie zrobilem bo ja za bardzo kocham - ale nie moglem sie ani z nia bawić an isie nia zajmować bo balem sie ze moge sie nie pohamować i zrobić coś głupiego, bo nei moglem wziać jej na kolana bo zaczynalem odczuwać nieopanowany strach ...

 

mnie przeszkadalo to ,ze przedszkolanka zauwazyla ze ze mna cos zle i skierowala mnie do psychologa a po tej wizycie mimo, ze psycholog i pedagog cos podejrzewali i chcieli zebym korzystal z ich pomocy - rodzice to olali i nawet nie próbowali mi pomóc ... nienawidze ich za to :) kumasz? za to, ze m inigdy nie pomogli :) i mam prawo do nienawiści :)

 

mnie przeszkadzało to, że przez okolo 5 mcy (łącznie) w ciagu dwóch kolejnych wakacji poddawalem sie praktykom dziwnym ze strony Pani Małgosi D. bo wtedy czulem sie komuś potrzebny ... poza tym nie wiedzialem komu mam o tym powiedzieć i nie rozumielem ze to co sie dzieje jest zle - bo w koncu wszyscy to robią - nawet moi rodzice, a skoro oni to robią to czemu mam narzekać i iść do nich po pomoc skoro sie ich boję?

 

mnie przeszkadzalo to, ze później pozwolilem to samo zrobić (10 lat mialem) ze sobą mojemu wójkowi bo to przeciez normalne i to byl kolejny sekret, który musialem utrzymać w tajemnicy - pozwolilem bo mnie wychowano tak ,ze masturbacja to zbrodnia i zlo a ze mnie zlapal na strychu w trakcie to byl jego zysk a moja strata ... on nie wydal mnie rodzicom (balem sie ze zrobia ze mnie zboczenca i zamiast mi pomóc ojciec mnie po prostu bedzie bił a matka wrzeszczala jak zwykle) a ja w zamian mialem mu pozwalac tylko na odrobine zabawy od czasu do czasu

... na szczescie udalo mi sie od niego uwolnic, choc dopiero po 2 latach ...

 

mnie przeszkadza to, ze musialem wszystko ukrywać i ukrywam wiekszosc do dzis ze strachu o to co stanie sie z moja babcią, ona sie mna opieowala kiedy to wszystko sie dzialo, wiem, ze by tego nie przezyla albo co gorsze - obarczono by ją odpowiedzialnościa za wszystko (to zwyczajna strategia moich rodziców, zwalić odpowiedzialność za wszelkie zlo na innych p oto żeby pozbyc sie poczucia winy i za zadne skarby nie przyznać do zła) ...

 

mnie przeszkadza to ,ze nie moge pracować bo boje się towarzystwa kobiet, bo nie moge wyjsc z domu bo boje sie ze komuś móglbym zrobić krzywde ... mnie przeszkadza to ze spotykam na swojej drodze debili, którzy zawsze wiedza co jest dla kogoś najlepsze - TAKICH DEBILI JAK TY !!!

 

CHCIALBYM CIE SPOTKAC W REALU I SPRAWDZIC JAKI Z CIEBIE TWARDZIEL I CZY TWARZA W TWARZ TEZ JESTES AZ TAKI ODWAZNY ....

 

BURAK :)

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:52 pm ]

Jak Tobie wolno pluć żółcią, tak mnie wyciągać słowa z kontekstu.

 

RóB OSBIE CO CHCESZ :) CO MNIE TO OBCHODZI :)

 

róznimy się tym, że Ty manipulujesz a ja nie :)

 

i nie wciskaj m iw usta slów których nie wypowiedzialem bo w tak i sposób można sobie dowolnie konfabulować :)

 

aha - ja nie daje nikomu rad wiec domoroslym psychologiem mnie nazwać sie nie da - w przeciwienstwie co do niektórych którym sie wydaje, ze wiedza co jest dla kogo najlepsze :)

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:56 pm ]

Powiedz, wiec czego oczekujesz? Nie porady (hehe, domorosłych psychologów), nie pomocy...wiec czego? Odpowiedzi dlaczego masz tak spaprane życie? Ja Ci jej nie dam.

 

PS. Bardzo ciekawy blog. Dość brutalnie i obrazowo opisane. Po częsci zaczynam rozumiec o co chodzi. Ale co czujesz moge sobie jedynie wyobrazic.

 

niczego nie oczekuję :)

 

jesteś az tak wyrachowany, e zawsze czegoś chcesz?

 

po prostu lubie sobie popisać i pogadać :) kiedyś nawet pisałem wiersze i wydałem 2 tomiki - tyle, że mnie to znudziło ...

 

w moim pisaniu tutaj cel jest taki sam :) sztuka dla sztuki - nic wiecej - znudzi mi się to przestanę :)

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:57 pm ]

Ja nie wyciągam żadnych wniosków, tym bardziej nie interpretuję, bo cię nie znam. Po prostu zadaję pytania (może tamto było zbyt tendencyjne), ale ciekawe jest czego tak na prawdę oczekujesz od tego forum?

 

niczego : ) bawi mnie bycie tutaj :) i czytanie tematów w których pelno jest:

 

"powinieneś", "ja na twoim miejscu" it[. :)

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:59 pm ]

Skoro nie interesuje Cię nasze zdanie, nasze przemyślenia i (być może nieudolne) próby podtrzymania się na duchu to właściwie co tu robisz?

 

ironizuję i trenuję cynizm :) w moim wlasnym temacie moge w cudze sie nie wpieprzam poza kilkoma małymi wyjatkami :)

 

a jedyne co mnie interesuje i co da sie określic i zobrazować to odpowiedź na pytanie z ankiety :) nic wiecej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz co? wiekszosc z nas tu jest, bo potzrebujemy zrozumienia i jakis rad od osob przezywajacych podobne sytuacje. nam to pasuje tobie nie i ok, tylko nie rozumiem skoro ty olewasz wszystko i wszystkich to po cholere jedziesz po ludziach, ze sa debilami skoro ci to wisi? nie chcesz analizowania, rad itd. to ok, nikt ci nic nie bedzie radzil i mowil o swoich przemysleniach... nam tez to wisi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hm, chciałbym Ci przypomnieć, co mówiłeś o ocenianiu na początku. A tu proszę. Okazał się wcale gorszy od Nas :D

 

Dobra ksyfka dla kogoś takiego jak Ty. Nawet domyślam się pobudek Twoich odwiedzin tutaj :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zadałem jasne pytanie w ankiecie, prosiłem o jasne odpowiedzi - nic wiecej mnie nie obchodzi ...

 

a to jaka jest większość mam w d.... bo większość populacj iz punktu widzenia ewolucji nie ma i tak żadnego znaczenia - poza tym zdanie wiekszości mnie nie interesuje ... to że większość sądzi tak a nie inaczej albo większość ma takie a nie inne potrzeby to problem większosci a nie mój - nie narzucam mojego zdania większosci wiec niech większość sie odczepi ode mnie ...

 

a poza tym inez mam wrażenie, że jesteś kolejną manipulatorką - niech kazdy wyraża własne zdanie tylko niech mi nie wciska kitu i nie twierdzi, że mam pretensje o normalność skoro mam pretensje o patologie ...

 

niech mi nikt nie wciska kitu z którego wynika, że ów ktoś wie lepiej jak było, jest i bedzie bo dla mnie taki ktoś to idiota skoro wie coś na temat rzeczywistośći lepiej niz osoba, której ta rzeczywistość dotyczy ...

 

niech się po prostu idiota odczepi i zajmie się analizowaniem własnego wychodzenia z nerwicy trwajacego "jeden miesiac" i niech sam przeanalizuje czy to co wygaduje jest logiczne i spójne i czy czasem nie ma ów ktoś urojeń - zacznie zastanawiać sie nad tym co gada i nad tym czy to gadanie jest spójne to nikt go nie bedzie obrzucał inwektywami :)

 

mnie rady i przemyslenie nie obchodzą bo do niczego nie prowadzą, absolutnie nie ma z nich zadnego logicznego i wymiernego zysku ....

 

a gadam sobie żeby sie wyżyć :) poprostu :) odreagować :)

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:01 pm ]

słuchaj bethi - jeśli jakiś idiota wciska mi kit to mam prawo go ocenić bo próbuje mi wmówić nieprawdę ... i mam prawo o tym powiedzieć i napisać gdzie i kiedy tego chce ...

 

pomoc mam gdzieś bo nie mnie potrzebna ale spoleczeństwu, ja nie mam nic do stracenia a spoleczeństwo bo to "ono" mozę miec kiedyś ze mną problemy :)

 

nie oceniam osobistych i prywatnych przeżyć kazdego z Was bo to nie moja sprawa, nie oceniam kto jest dobry a kto zły .... ale jesłi ktoś jest zwykłym kłamcą to nie zamierzam tematu przemilczać, także jeśli ktoś jest po prostu głupi to też nie zamierzam udawać, że tego nie zauważam ....

 

KAPUJESZ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja cię nawet rozumiem... Twoje podejście do świata i życia.

Twoją nienawiść... i sposób odreagowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuję Bad za próbę zrozumienia, ale obawiam się, że na tym etapie na którym jestem nie jestem w stanie docenić nawet szczerej próby zrozumienia ... przepraszam za szczerosć ale inaczej nie umiem :)

 

coraz bardziej mi odbija, robię sie agresywny, kiedyś uwodziłem laski i je poniżałem - choć potem nienawidziłam siebie za to ... do dziś nienawidzę ...

 

teraz jestem zupelnie zamknięty w sobie, nie wychodze z domu, z kobieta nie gadalem od chyba 3 lat, seksu nie uprawiam od 5, od dawna jest tak, że chciałbym się tylko do kogoś przytulić i zasnąć - ostatni raz przytulałem się do innego człowieka 10 lat temu ...

 

ktoś mi tu albo gdzieś tam pisal, że powinienem się zabić - poznalem 5 lat temu dziewczynę, która mi powiedziała, że się zabije ale najpierw musi poznać co to jest szczeście, nie wierzyłem ale niestety nie rzucała słów na wiatr ... boję się, że znów kogoś zawiodę, umiem kochać ale jak dziecko, nieodpowiedzialnie - nie umiem okazywać uczuć, tzn. umiem ale cieżko mi się przełamać ...

 

jako dziecko próbowalem sie okaleczyć ale tak, żeby nie bylo sladów (mozna się okaleczyc tak, że na zewnątrz nie bedzie wcale śladów) - do dziś to za mną chodzi, raz jest plyciej a raz glębiej - ale nie umiem :)

 

a teraz jeszcze zaczely sie problemy z hormonami ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cretino77 miales ciezko, czytalam bloga, nie dziwie ci sie, ze nienawidzisz... w koncu to co ci sie zdarzylo to nie jakies tam "pierdu pierdu"...

wiem, wiem, bez przemyslen mialo byc, ale tak jakos mnie naszlo... czy ta twoja nienawisc, zlosc ci w czyms pomaga? czy w zasadzie juz ci wszystko jedno?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak na razie tylko Ty oceniasz i byłoby super jakbyś sobie darował. Ty sam w sobie jesteś nienawiścią: plujesz, gryziesz, kopiesz, ciekawe - byłbyś w stanie zabić co i kogo się tylko da?

Więc na Twoje pytanie w ankiecie odpowiadam: NIE. Nie wierzę, że nie mógłbyś inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cretino77 miales ciezko, czytalam bloga, nie dziwie ci sie, ze nienawidzisz... w koncu to co ci sie zdarzylo to nie jakies tam "pierdu pierdu"...

wiem, wiem, bez przemyslen mialo byc, ale tak jakos mnie naszlo... czy ta twoja nienawisc, zlosc ci w czyms pomaga? czy w zasadzie juz ci wszystko jedno?

 

już mi wszystko jedno :) a czy złosć mi pomaga? a to ma mi w czyms pomagac? zlosc jest dla zlosci jak sztuka dla sztuki :)

 

zyskam cos gdy przestane nienawidzić? cos to zmieni?

 

 

uwierz w moje szczere próby zrozumienia :)

 

sobie nie wierzę Bad :)

 

ludziom tez nie i nawet ewentualnej zonie nigdy nie ufalbym i nie wierzylbym :) umiem co prawda doskonale udawać i sprawiac pozory wiec raczej by sie nie domyslila ze Jej nie wierzę :)

 

wiesz - takie wdrukowane i wyssane z mlekiem matki zaklamanie i umiejetnosc ukrycia wszystkiego, trening czyni mistrza :)

 

Jak na razie tylko Ty oceniasz i byłoby super jakbyś sobie darował. Ty sam w sobie jesteś nienawiścią: plujesz, gryziesz, kopiesz, ciekawe - byłbyś w stanie zabić co i kogo się tylko da?

Więc na Twoje pytanie w ankiecie odpowiadam: NIE. Nie wierzę, że nie mógłbyś inaczej.

 

oceniam? to chyba oczywiste ze jesli wmawia mi sie bzdury to zaczynam sie buntować:) poza tym nie zamierzam juz z TOba dyskutowac bo to strata czasu i energii :) Ty sobie patrz na swait swiomi pragnieniami a ja bede ocenial rzeczywistosac i niech tak zostanie :)

 

 

gdzie ja napisalem ze móglbym zabic co i kogo sie tylko da? masz jakies urojenia? nikt nie zabija wszystkiego co sie rusza i na drzewo nie ucieka nawet jesli jest seryjnym zabójcą :)

 

odpowiadaj sobie na moje pytania ankietowe jak chcesz, dla mnie i tak jest oczywiste, ze czlowiek ma prawo tak do milosci jak i do nienawisci a to czy ja czy ktokolwiek inny móglby tak albo inaczej to nie ma zadnego znaczenia :) i nie rozumiem co to ma wspólnego - ze sie moze tak a nie inaczej - do tego czy sie ma prawo nienawidzieć :)

 

mnie nie interesuje inaczej jesli to inaczej jest tylko ochlapem albo symulowaniem zycia :)

 

gdybym dawn otemu mógl sie uczyć, gdyby mi ktos pomógl to dzis "móglbym inaczej" i "chcialbym inaczej" ale, ze wtedy uczyc sie nie moglem to dzis "inaczej nie chce" :) i "inaczej nie mogę" :)

 

wtedy nie moglem sie uczyc i nic sie do dzis nie zmienilo, tyle ze zamiast braku mozliwosci nauki jest brak mozliwosci pracy ... nie moge sie dluzej niz 30 minut na niczym skupic a jesli musze cos robic dluzej niz godzine to zaczyna sie marzenie o samookaleczaniu sie albo walenie glowa w scianę :)

 

a zabijanie? to w koncu mogloby byc jakies nowe i ciekawe doswiadczenie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o stary. aż mnie zabolało jak przeczytałam jak obrzucasz błotem ludzi, którzy mi pomagają.

to forum nie jest dla takich jak Ty!

po co tu jesteś, żeby sobie podnieść samoocenę i pobluzgać na innych?

jeśli czujesz, że masz problem to trzeba iść do lekarza.

koleś, masz prawie 30 lat a jesteś zgorzkniały jak stary dziadek.

jest tutaj wielu ludzi, którzy mają dużo gorzej niż Ty, a jednak próbują coś w sobie zmienić, pomóc sobie.

ja jestem tutaj od niedawna, ale dzięki tym ludziom czuję się rozumiana i wspierana. tutaj nie muszę się wstydzić tego co robię, bo tutaj wielu ludzi robi to samo co ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calm down, everyone. Mamy ''jęczarnie'' w dziale o depresji, tu pojawiła się i ''gryziarnia''. Gryźć postami każdy może (lepiej lub gorzej) i w sumie jak to na kogoś działa terapeutycznie.

 

Jedna rzecz może Cię cretino rozczaruje, a może pomoże - szczególnie oryginalna Twoja reakcja nie jest, wręcz przeciwnie - podręcznikowa. I wściekaj sie do woli na to zdanie, ale pionierem nie jesteś i być może jak poprzedni wyładujesz się i weźmiesz za siebie, a być może nie i skończysz marnie. Wisi Ci to? Mi w sumie też, tak długo jak nie jestem w stanie pomóc chociażby dobrym słowem. Są w każdym razie ludzie, którzy zaczynali jako ''słabsi'', przeszli więcej niż Ty a dziś są szczęśliwi.

 

A pytanie w ankiecie dość ciekawe, odpowiem przewrotnie - Nie ma praw, nienawidzić sobie może tak samo jak nie może, jest to głupota, ale i tak będzie ją człek robił, więc... 8) Nie czuje sie uprawniony, aby zabraniać komuś wyniszczania się, byle trzymał je z dala od innych i nie wpieprzał się z tym w ich życie, ich problemy, radości, niechęci i Miłość. W przeciwnym wypadku, jeśli nie da sie pomóc/przekonać, należy powstrzymać - wszystkimi środkami. IMHO.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nikt Ci nic nie wmawia Cretinao. Nie rozumie Twojej reakcji. Skoro z góry zakładasz, że wszyscy są źli i chcą źle to po co tu w ogóle jesteś?

Ktoś coś Ci zasugerował nie z czystej złośliwości a z dobrego serca. Wyobraź sobie że takie istoty jeszcze są na tej ziemi.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:11 pm ]

Zakopałeś się pareset metrów pod ziemią z własnej woli. To Twój wybór a zachowujesz się jakby to świat Cię na to skazał. Wiesz, mój ojciec gwałcił mnie jak byłam mała, siostra z babką próbowały mnie zabić a mimo to wygrzebałam się z tego "grobowca". Przestań się użalać nad sobą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez bardzo długi czas nie pisałam nic na forum..nie lubię dawać rad gdyż wiem co sama czuje jak ktoś mi kadzi. Tydzień temu znalazłam kolejny sposób który miał mnie magicznie uleczyć ,diabelsko prosty. Po pięciu sekundach znalazł się w koncie razem z moim poczuciem wartości. Do czego zmierzam właściwie nigdzie, wspaniałomyślnie dając ci tym samym możliwość, wyżycia się. :)

życzę opalenizny

ania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×