Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jak się zwracać

Jak się zwracać do psychologa

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Jego ekscelencjo :P

 

Zależy ile masz lat, jeśli jesteś bardzo młody/a to pan/pani nie byłoby źle. Ale przejście na ty wydaje mi się zdecydowanie bardziej naturalne, to dobre żeby przełamać lody, w końcu to człowiek, któremu opowiadasz intymne szczegóły swojego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pani psycholog, pani? Jesli ona sama nie zaproponuje to ja na Ty do niej mowic nie moge bo nie jestesmy na Ty. Wiec nie frun za bardzo z tymi swoimi fantazjami ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siddhi, mowles na po imieniu do terapeuty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja prawie od razu przeszedłem na ty, pomieszane trochę z pan, bo jednak nie było to dla mnie do końca łatwe.

Jesli ona sama nie zaproponuje to ja na Ty do niej mowic nie moge bo nie jestesmy na Ty.
Też możesz zaproponować.

To też zależy od osoby, z niektórymi to się wydaje zupełnie zwyczajne, z innymi zawsze jest dystans.

 

Ile masz lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Siddhi, mowles na po imieniu do terapeuty?
Nie, raczej zwracałem się do niego jak do kolegi, typu "wiesz, mam na myśli to, że", nie po imieniu.

 

Nie wiem czy to normalne, ale on mi potem też trochę o swoim życiu i swoich problemach jakie miał w moim wieku poopowiadał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siddhi, moze jestem staroswiecka ale wole zachowywac dystans z terapeuta :) Wiec dobrze trafilam bo moja ten dystans zachowywala i obie wiedzialysmy ze nie jestesmy tam zeby sie zakumplowac ale ja przyszlam po pomoc a na mi jej udzielila. O sobie nie powiedziala nic bo to ja przyszlam z problemami. Wlasnie tym ze zachowywala sie profesjonalnie zyskala moj szacunek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Siddhi, moze jestem staroswiecka ale wole zachowywac dystans z terapeuta :)
Wszystko zależy od rodzaju problemu z jakim się przychodzi, od ludzi, to skomplikowane, ja mam tendencje do tego żeby schodzić ze "stosunków oficjalnych z innymi", co nie zawsze jest dobre. Miałem fuksa, bo to był dobry psychoterapeuta.
O sobie nie powiedziala nic bo to ja przyszlam z problemami. Wlasnie tym ze zachowywala sie profesjonalnie zyskala moj szacunek.
W moim przypadku to, że opowiedział mi trochę osobie było zachowaniem profesjonalnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do mnie mówiła na pani, wiec ja do niej tez na Pani

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O sobie nie powiedziala nic bo to ja przyszlam z problemami. Wlasnie tym ze zachowywala sie profesjonalnie zyskala moj szacunek.
W moim przypadku to, że opowiedział mi trochę osobie było zachowaniem profesjonalnym.

Gdybym była terapeutą nie chciałabym raczej opowiadać setkom obcym ludzi, którzy płacą mi za psychoanalizę, opowiadać szczegółów swojego prywatnego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielu psychologów/terapeutów siedzi na fejsie, nk i tam pokazują siebie, to jak zyją, pokazują swoje rodziny itp...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj, ja mówię na panie i "imię"..np panie Jacku, albo pani Aniu..lecz czasem jest tak, że terapeuta sam w terapii proponuje przejście na "ty", po prostu tak lubi, taki ma sposób..Mi raz pewna osoba psycholog zaproponowała mówienie na ty, ale babka była starsza o 20 lat, przewyższała mnie ogólnie wiedzą, pozycją, wszystkim (tak przynajmniej mi się wydawało wtedy - niska samoocena!) więc czułem się głupawo :( ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja jestem starsza od swojej o 2-3 lata, a może więcej. Bardzo mi przeszkadza, że zwraca się do mnie per pani. Samej też mi nie tak zaproponować przejście na ty bo uważam że to powinno wyjść od terapeuty. Przyzwyczaiłam się, że większość osób mówi mi na ty: sąsiedzi np. bo znają mnie od pieluch, oczywiście zaczynam się przyzwyczajać że nie jestem podlotkiem i oczekuję by osoby w oficjalnych miejscach mówili mi na pani, albo osoby z którymi widzę się raz do roku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem starsza od swojej o 2-3 lata, a może więcej. Bardzo mi przeszkadza, że zwraca się do mnie per pani. Samej też mi nie tak zaproponować przejście na ty bo uważam że to powinno wyjść od terapeuty.

moze rowniez wyjsc od Ciebie/jestes starsza/ zwyczajnie powiedz ze zle sie czujesz kiedy mowi do Ciebie perPani i powinna to zaakceptować..

Moja psych jest w moim wieku, na pierwszej wizycie podała mi dłon i przedstawiła sie, zapytałem czy nie bedzie problemu jak bede jej mowił po imieniu..zdodziła sie bez jakichkolwiek problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

macieywwa, z racji wieku, może i tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to zależy od nurtu. Nie wyobrażam sobie aby w psychodynamicznej mówić sobie na ty, gdzie tak ważny jest dystans i neutralność. Mnie terapeuta mówi- pani ...i tu imię w formie oficjalnej. Ale ja nie odważyłam się mu powiedzieć w ten sam sposób chociaż to ja jestem starsza.

Nie lubię że tak oficjalnie się do mnie zwraca ale nic na to nie poradzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pysiunia

Ja zwracam się do mojej psychoterapeutki - Pani mgr. Ani na myśl mi nie przyszło, by zwracać się do siebie przez "Ty".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie to dziwi, co większość pisze.

 

Oczywiście, że na PAN/PANI.

To nie jest moja koleżanka, kolega - tylko terapeuta.

To tak jakbym do mojego ginekologa miała mówić Krzysiu ;)

Chore.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak jakbym do mojego ginekologa miała mówić Krzysiu ;)

Chore.

 

No wlasnie, albo do lekarza pierwszego kontaktu Elu :D

 

-- 21 maja 2014, 20:59 --

 

Dystans musi byc, ale mozliwe ze w niektorych nurtach psychologowie sami proponują przejscie na Ty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale to, że tym ludziom, z którymi utrzymujecie taki dystans opowiadacie o intymnych szczegółach własnego życia już nikogo nie dziwi? Ja bym nie opowiadał gdybym nie mógł zaufać na tyle żeby nie móc przejść na "ty".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie na tym polega profesjonalizm !

 

A co z ginekologiem ? Urologiem ? Proktologiem ?

Dość "intymny" kontakt podczas wizyty, ale jakoś nie mówisz takiej osobie Per Krzysiu czy Aniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne to, ale taki człowiek z dystansem, może stać sie nawet kimś bardzo bliskim. Takie są prawa psychoterapii. Ale to może dlatego że uczucia nie podlegają dystansowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Prawda jest taka, ze w gabinecie terapeuty najwazniejszy jest (powinien byc) komfort pacjenta wiec sposob zwracania sie do psychologa powinien byc podyktowany przez Ciebie. Jesli zaczniesz sie zwracac bardziej po kolezensku bo czujesz sie z tym lepiej niz Pan/Pani to terapwuta powinien albo w ogole na to nie zareagowac albo ewentualnie podpytac jakie jest podloze takiego zwrotu. Bo oczywistym jest, ze mozna to zinterpretowac jako zbyt duze zblizenie personalne ale rownie dobrze moze to nie znaczyc nic. Niemniej jednak, jesli jest to profesionalista to automatycznie powinna ta osoba wyczuc czy zmiana zwracania sie do terapeuty wynika ze zwyczajnego luzu i swobody czy z doznawania jakis uczyc e stos. pacjent-terapeuta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×