Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Scope0

Obawa, lęk

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

postanowiłem poszukać wpierw dobrej rady na forum, ponieważ jest tu część anonimowości, która pozwala na otwarcie się głębiej w sprawy.

Otóż od paru lat zmagam się z własną osobą i zastanawiam się gdzie szukać rady czy podpowiedzi jak zmienić dotychczasowy tryb życia. Mam 25 lat, jestem jeszcze studentem pedagogiki i zauważyłem pewien problem, który w życiu publicznym jest bardzo ładnie zakamuflowany. Otóż mam powszechną opinię osoby pogodnej, życzliwej, miłej i sympatycznej, która funkcjonuje jak każdy inny, potrafiąc się ładnie wysłowić i brnąć do celu. Z tą też opinią staram się dążyć do tego, jednak zauważyłem pewien mankament.

 

Otóż ludzie spotykają się ze sobą rozmawiają na różne tematy i dzielą się poglądami - w moim przypadku zaważyłem, że ja NIE potrafię opowiadać, jedyne co robię w rozmowach to odpowiadanie na pytania i wyciąganie wniosków, co czyni faktycznie dobrego interpretatora. I tu jest właśnie cały pies pogrzebany. Nigdy nie byłem na "udanym" spotkaniu z osobą 1/1. Niezależnie czy to była kobieta czy mężczyzna. Ja nie potrafię zaciekawić takiej osoby, te spotkania były nudne co przeważnie kończyło się milczeniem, albo niemiłą ciszą, ponieważ nie potrafiłem nawiązać dyskusji. Wydaje mi się że mam jakiś lęk przed nauką nowego słownictwa, nowych rzeczy. Wszystkie te słowa które dotychczas napisałem są Państwu znajome, nie używam słów apodyktyczny, czy wyrafinowany, ponieważ najpierw musiałbym sprawdzić co to oznacza w słowniku, a po 2 min natychmiast wypada mi to z pamięci - i takim sposobem NAprawdę nie mogę niczego zapamiętać, co właśnie sprawia że jestem Nudny.

 

Doprowadziło to oczywiście do osamotnienia, dużo spędzam przez to czasu na komputerze przeglądając ogłupiające teksty na kwejku lub patrząc nonstop na facebooka. Ciekawa sprawa też jest np. z czytaniem książki - ja czytając potrafię się wyłączyć i przeczytać stronę bez zrozumienia. To wtedy wracam i czytam jeszcze raz i ten tekst faktycznie zrozumiem, ale po kilku sekundach a nawet minucie nie potrafiłbym już powiedzieć o czym autor napisał na danej stronie.

 

I np ludzie mówią oddaj się jakiejś pasji - mam takową którą jest tenis. To mnie uspokaja, ale też idąc na tenisa przedstawię państwu jak prowadzę rozmowę i to jest w sumie zawsze ten sam schemat - Cześć, jak tam, grałeś coś, masz piłki? Wszystko takie niby na poziomie ale oczywiste. Nie potrafię np omówić nazwy rakiet jakimi grałem, za ile kupiłem gdzie, jakie były inne rakiety, co warto by było wiedzieć więcej itd. po prostu takich rzeczy nie potrafię zapamiętać. Po meczu tak samo jestem w stanie tylko zanalizować to co się działo w trakcie meczu i tym sposobem podtrzymuje rozmowę, która może potrwać 20 min i ja w duchu się modlę że w tym czasie będziemy jeszcze omawiać ten temat, bo jak on się skończy to nie mam już nic ciekawego więcej do powiedzenia.

 

Każda próba zaś zapamiętywania czegokolwiek wiąże się wtedy z lękiem. Czuje się przez to samotny i zły na samego siebie, bo wiem, że sam nie jestem głupi ale nie potrafię opowiadać. Gdybym potrafił na pewno miałbym więcej znajomych, z kim się spotykać, dziewczynę i lepsze spojrzenie na rzeczywistość. I staram się to tłumić za pomocą gier, facebooka, marnując się w sumie, bo sam wiem, że nie dużo by trzeba żeby to zmienić, a znajomi jedyni których znam to są zawsze Ci bieżący, w technikum rozmawiałem w szkole, zakończyła się szkoła z nikim nie mam kontaktu. Zacząłem licencjat - rozmawiałem z ludźmi z licencjatu, jak on się skończył także już nie znam praktycznie tych ludzi i teraz znam ludzi z Magisterki, z którymi spotykam się i rozmawiam tylko jak są zajęcia i przerwy i o sprawach typu "jakie są teraz zajęcia, albo jaki ten wykład był nudny', ale nigdy indywidualnie po zajęciach się nie umawiam.

 

Nie mam pomysłu jak zmienić ten styl bycia, mam nadzieję, że jakieś pomysły się pojawią, chciałem np zacząć występy w Teatrze, albo tańce jakieś, że może tam poznam jakiś ludzi, ale z dotychczasowym doświadczeniem od razu mam obawę, że będę siedział tam cicho i znowu stworzę nieprzyjemną atmosferę. Lubię inteligentnych ludzi mieć kontakt z kimś wykształconym i jednocześnie sam chciałbym być takim mądrym i móc tak opowiadać i mieć w głowie te wszystkie anegdoty, opowiadania i historie - a historia moja jak pewnie też znacznej części młodych ludzi wiąże się z przywiązaniem do komputera i braku pochłaniania wiedzy.

 

Najpierw chciałbym, żeby Państwo pomogli mi zdiagnozować jak ten problem nazwać, ponieważ często spotykam się z czymś takim, że milczę i ludzie mnie pytają - dlaczego nic nie mówisz, jesteś smutny, coś się stało? ja najczęściej odpowiadam, że nic, wszystko w porządku, a tak naprawdę nie wiem co mam powiedzieć innego.

Z góry dziękuje za wszelkie refleksje, podpowiedzi, sugestie, wskazówki itd. każdą odpowiedź docenię.

Pozdrawiam forumowiczów, to jest mój debiut tutaj i mam nadzieję, że wspólnie z Państwem odnajdziemy nadzieję na lepsze jutro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Scope0,

 

W sumie większość z tego co piszesz mógłbym przypisać sobie. Nie jesteś sam :)

Z tymi pytaniami to w ogóle pamiętam lekcję historii gdzie nauczycielka też spytała się mnie wprost czy coś się stało, dlaczego jestem taki smutny? Byłem zaskoczony, oczywiście też odpowiedziałem, że nic, ale lepiej się maskowałem od tamtego razu.

 

Pewnie sam wiesz o tym, że siedzenie przy grach i facebook-u nic Ci nie da. Musisz się spotykać, rozmawiać, opowiadać. Bez praktyki nie zmienisz siebie, przecież nie każdy urodził się świetnym mówcą. Możesz zacząć od zaproszenia kogoś na spotkanie indywidualne po studiach. Pamiętaj też, to że rozmowa się nie klei nie oznacza, że to jest Twoja wina. Może po prostu nie jesteście dopasowani, macie inne charaktery, poglądy, poczucie humoru. Mimo wszystko warto próbować. Co z tego, że nie uda się 5, 10 czy 100 spotkań jak w końcu znajdziesz świetnych przyjaciół na całe życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Scope0, wiem doskonale o czym mówisz. a próbowałeś pisać? po prostu pisać, opisywać to, co widzisz, co czujesz? nawet w trywialny sposób, błahostki. tylko nie na komputerze, a w zeszycie jakimś.

Tenis świetna sprawa, sama gram już przeszło lat 10.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pisaniem może być ciekawie, co do spotkań to wiadomo, trzeba w coś się zaangażować, żeby poznać kogoś nowego, jednakże propozycje są oryginalne, dziękuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wydaje mi się że to raczej kwestia niskiej samooceny. jesteś tak przekonany że nie masz nic do powiedzenia że tak to się kończy. na początek spróbuj to częściowo zaakceptować, taki jesteś, w tym co opisałeś nie ma nic niepokojącego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×