Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
000ewa

:)

Rekomendowane odpowiedzi

:D Witam wszystkich,

 

Ciesze się że tu trafiłam, depresja i wszystkie okoliczności z nią związane przeminęły na szczęście obyło się bez medykamentów. Obecnie panuje "Zgoda na świat" jak to mawiał Twardowski. Zalegający syf się wypalił. Z wielką pokorą przyjmuje to co niesie z sobą życie :) Jest jak jest.

 

Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

 

Ewa :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Ewa

Napisz coś więcej, jakie metody pomogły Tobie, ile to trwało.

Pozdrawiam :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć 000ewa!

Bardzo się cieszę, że depresja minęła! Jak się z nią uporałaś? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już na szczęście historia, czas przeszły :) ale parę słów chętnie napiszę. Ten stan trwał parę miesięcy, noc z dniem się zlewała takiej siebie nie znałam. Zbyt duże przywiązanie do pracy do pewnych standardów planów co do przyszłości, życie osobiste legło w gruzach. Z osoby spontanicznej, wesołej pozostały strzępy :)

Jak sobie poradziłam? dobre pytanie :)

 

Iluzja jak bańka mydlana pękła, oj umysł potrafi namieszać, poprzez gonitwę myśli, wyobrażeń identyfikację z nimi, może ponieść w najciemniejsze zakamarki. W tym czasie poległam tak jakby mnie nie było a zycie toczyło się gdzieś na innym planie. :) Nastąpił proces "samooczyszczenia" tak to nazywam :)Po tym okresie, nastąpiła niesamowita synchronizacja poznałam bardzo ciekawych ludzi, duzo czytałam Eckharta Tolle itp

 

Dziękuje oczywiście też moim najbliższym którzy w tym okresie bardzo się zatroszczyli o mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewka, strasznie się cieszę, że Ci się udało!

Może zdradzisz nam, na czym dokładnie polegało to "samooczyszczenie"? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi wiele razy wydawało się, że wszystko minęło, że sobie poradziłam. Jak poznać, kiedy to jest prawdziwe, a kiedy kolejne złudzenie? Jak można być pewnym, że nie wróci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Livrasion, najważniejsze to w to uwierzyć. Nie zamartwiać się tym, być pewnym, że to już wszystko dobrze. W moim przypadku działa!

Jak wiadomo, wiara czyni cuda :)

Nic innego nie poradzimy. A zawsze lepiej być pozytywnie i optymistycznie nastawionym, no nie? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby to było takie proste... ale mam nadzieję, że u ciebie prawdziwe. Powodzenia w nowym życiu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hihihihihihi "samooczyszczenie" słowo które może być interpretowane na różne sposoby dokładnie :)) długo by o tym pisać:) w pisaniu, wyrażaniu myśli jestem bardzo mało wylewna za to w realu "jadaczka się nie zamyka" aczkolwiek bywa różnie ihihihihi

 

proces samooczyszczenia wyrażę w następujący sposób, proszę o wybaczenie pójścia na łatwiznę ale bardzo polecam załączony filmik, bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam życząc wiele uśmiech na co dzień :

 

https://www.youtube.com/watch?v=wDAE0Et9PRA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Livrasion, to jest prostsze, niż myślisz. Oczywiście, to wydaje się być trudne, mi też się wydawało. Ale przy odrobinie samozaparcia wszystko idzie zmienić. Pamiętaj, póki oddychasz, zawsze jest nadzieja na zmianę :)

Dziękuję, ja również życzę powodzenia, żeby wszystko się ułożyło i żebyś mi tam zdrowa była! :*

 

000ewa, gratuluję, filmik obejrzę w wolnej chwili. Masz rację, wygadanie się pomaga. I to bardzo!

 

Również życzę dużo uśmiechu! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:D Witam wszystkich,

 

Ciesze się że tu trafiłam, depresja i wszystkie okoliczności z nią związane przeminęły na szczęście obyło się bez medykamentów. Obecnie panuje "Zgoda na świat" jak to mawiał Twardowski. Zalegający syf się wypalił. Z wielką pokorą przyjmuje to co niesie z sobą życie :) Jest jak jest.

 

Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

 

Ewa :D

 

:x:roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lucy1979

 

 

image001.gif miłego dzionaska.

 

b6215f4dc6bd08f540eb144c49b952c4.jpg?1308900846

 

 

Przytulas dla Wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
:D Witam wszystkich,

 

Ciesze się że tu trafiłam, depresja i wszystkie okoliczności z nią związane przeminęły na szczęście obyło się bez medykamentów. Obecnie panuje "Zgoda na świat" jak to mawiał Twardowski. Zalegający syf się wypalił. Z wielką pokorą przyjmuje to co niesie z sobą życie :) Jest jak jest.

 

Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

 

Ewa :D

 

...z drugiej strony ja pamiętam z Twardowskiego jedno takie niewinne zdanie, które niejako gryzie się z tym co napisałaś.

Można milczeć i milczeniem kogoś ranić.

 

Pokora, zgoda - ułatwiają równowagę emocjonalną, ale nie należy negować intensywniejszych odczuć. I tu skrajność, i tam skrajność. Warto zabrać się do pracy i zbudować między nimi most.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Można milczeć i milczeniem kogoś ranić.

 

"milczenie" ma w sobie niewyobrażalną moc, a jeżeli kogoś rani to ten "ktoś" ma z tym problem niepotrzebnie. Po co?

 

Pokora, zgoda - ułatwiają równowagę emocjonalną,

 

dokładnie

 

ale nie należy negować intensywniejszych odczuć.

 

one pojawiają się i znikają

 

 

I tu skrajność, i tam skrajność.

 

skrajności pojawiają się w naszych wyobrażeniach za bardzo się z nimi identyfikujemy niestety

 

 

Warto zabrać się do pracy i zbudować między nimi most.

 

hm..........

 

 

Pozdrawiam.

 

również pozdrawiam i dziękuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co było takim prawdziwym powodem depresji? Jak to możliwe że tak sobie minęła. Nie umiem zrozumieć. Skąd wziąśc siłę, kiedy nic się nie chce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a co było takim prawdziwym powodem depresji?

 

utrata strefy komfortu, duże oczekiwania co do kariery zawodowej, stworzenie idealnego partnerskiego związku, wszystko legło w gruzach w jednym momencie do tego wyrzuty sumienia z przeszłości, lęk utraty dzieci. Niesamowity ból, brak snu, strach, lęk, z wyobrażeniem utraty życia.Takiej siebie nie znałam. Umysł szalał trwało to parę miesięcy.

 

Jak to możliwe że tak sobie minęła. Nie umiem zrozumieć.

 

Nastąpiła pełna akceptacja, zrozumienie tego procesu, nieutożsamianie się z tymi natrętnymi myślami które z biegiem czasu ucichły. Przeszłość odeszła do lamusa. Teraz liczy się teraźniejszość która to niesamowicie wiele oferuje :) pobądź w chwili obecnej bez oczekiwań z pełną akceptacją na to co jest "mi" to pomogło :) trzymam kciuki :)

 

Skąd wziąśc siłę, kiedy nic się nie chce?

 

:) nauczyłam się na nowo :) dawać sobie kopa w tyłek :D nic się samo nie zrobi :D jak będzie dalej się zobaczy owszem kłody czasem lecą pod nogi nauczyłam się wysoko skakać ihihhihihihi czasem czuje jak to się zbliża ale akceptuje ten czas i wszystko co niesie z sobą :)

 

Chodzi mi po głowie jedno słowo "Przeznaczenie" ale wiem ze w odpowiednim czasie odpowiedz przyjdzie sama :)

 

 

Serdecznie pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×