Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Potrzebuję porady, byłem nie dawno u psychologa (już drugi raz wcześniej u innego byłem w wieku 17 lat - teraz mam 27) rozmawiałem z nim o swoich przeżyciach i wątpliwościach, ale on zbagatelizował problem. Sytuacja wygląda tak, że jestem fetyszystą, podniecają mnie rajstopy. Jestem w stanie odbyć stosunek seksualny bez tego fetyszu, ale jednak pozostaje wówczas pewien niedosyt. Moim największym problemem jest to, że rajstopy permanentnie przyciągają moją uwagę. Obecny okres wiosenny nie sprzyja, bo wiele kobiet ubiera sukienki, spódnice. Dla mnie to strasznie kłopotliwe, bo cały czas mam zajętą głowę właśnie tymi obrazami. Mam również problem z żoną, rozmawiałem z nią o tym (przynajmniej próbowałem), ale ona obróciła to jako zło i dziwactwo. Na złość mi wręcz nie ubiera rajstop i spódnic, bo nie chce wywoływać u mnie zbyt częstego podniecenia. Nie wiem co o tym myśleć i co z tym zrobić. Sam doszedłem do tego jak to się zaczęło. Będąc małym (6-8 lat) bawiliśmy się ze starszym rodzeństwem i ten kto przegrywał musiał wykonywać zadania zlecone przez pozostałych. Z racji, że byłem najmłodszy często przegrywałem i musiałem robić co mi kazali. Najczęściej kazali mi przebierać się za kobietę - m. in. zawsze kazali mi ubierać rajstopy mamy, albo sióstr ciotecznych. To jakby wdrukowało się w moją głowę i ściśle wiąże się z pierwszymi doznaniami seksualnymi w życiu. Dlatego wydaje mi się, że moja głowa kojarzy ten konkretny przedmiot z kontekstem seksualnym i wywołuje taką reakcję. Tylko co zrobić z taką wiedzą, jak to wyprostować bym mógł normalnie usiąść z kobietą na kawę myśląc o tym co mówi, a nie o tym co ma na nogach? To naprawdę uprzykrza życie, często wręcz uniemożliwia normalnie życie w wolności... Oczywiście próbowałem już 'domowymi' sposobami walczyć z tym fetyszem. Ograniczałem się w patrzeniu na kobiety, zajmowałem cały dzień jakimiś zajęciami by nie było czasu na myślenie itp., ale to wyjście tylko do czasu - potem problem wracał ze zdwojoną siłą. Wystarczy na ogół mały impuls. Czy to jest wyleczalne? Jakie kroki podjąć? (Proszę nie piszcie tylko o wizytach u psychologów/seksuologów, bo jestem po dwóch i obie zakończyły się takimi samymi efektami - że to normalnie i że taki mój urok...).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może poszukaj lepszego specjalisty..? skoro utrudnia ci życie to nie normalne, a na pewno istnieją metody poradzenia sobie z tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
że to normalnie i że taki mój urok...).

Wow, powalający profesjonalizm.

 

Fajnie, że masz już świadomość dlaczego akurat rajstopy. NAtomiast musisz się jeszcze nie dowiedzieć, co jest takiego w twojej głowie i w twoich emocjach, że jesteś w ogóle podatny na fetysz. Jeśli nie ufasz specjalistom to na razie sam o tym poczytaj, może do czegoś dojdziesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotakałam się z takimi fetyszami i nie ma chyba w tym nic nienormalnego.. :P chyba, że Ci to przeszkadza wybitnie w życiu.

 

Poszukaj dobrego specjalisty.. ja sobie radze w ten sposób z wszelkimi dyskomfortami, ze przede wszystkim je akceptuję.. a wtedy mnie przestają nękać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za sugestie. Nie pomyślałem o tym, że mogę być podatny na fetysze w ogóle to ciekawy trop. Zgadzam się na pewno, że akceptacja to dobra droga. Ja widze to po sobie, że miałem etap zdemonizowania swoich upodobań i wówczas było tylko gorzej, jak wyluzowałem i zacząłem to akceptować zaczeło być lepiej, ale w małżeństwie sytuacja powróciła. Żona mnie zdemonizowała, tzn. mój fetysz. Co do przerzucenia się na inny fetysz co to zmieni? Poza tym fetyszu się chyba nie wybiera tylko to jest jakoś zakodowane, a antygwałtki ;) w moim środowisku tak zawsze nazywano podkolanówki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żona mnie zdemonizowała, tzn. mój fetysz.

tez tak uwazam u tu jest problem a nie w fetyszu. Ludzi podniecaja rozne rzeczy i rozne przedmioty czy zachowania wzmagaja podniecenie. Dopoki jestes w stanie normalnie wspolzyc nawet bez niego wszystko jest ok. Dopoki rajstopy sa dodatkiem do zony a nie odwrotnie nie ma czym sie przejmowac. Nie wiem po co mialbys sie leczyc? Taki jestes i zaakceptuj to. Twoj fetysz nikomu nie czyni krzywdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fetysze dzielą sie na małe i duże, te pierwsze są całkowicie w porzadku, a sens tego wyraziła Candy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się zastanawiam po co miałbyś się leczyć.

Uprawiasz sex bez fetysza ... a często jest tak, że takie osoby bez fetysza nie potrafią. Jedynie porozmawiałabym z żoną ;) - serio piszę.

A to że myślisz w sytuacjach nieseksualnych o seksie - to myślę, że 80% facetów tak ma ;)

 

A jeśli Ci to bardzo przeszkadza, to poszukałabym psychoterapii psychodynamicznej albo analitycznej.

I nie ma takiej opcji, że wystarczy jedno spotkanie ;) No chyba że gadają głupoty o uroku, to nie warto być dłużej niż 1 raz.

Znajdź w google - lista certyfikowanych psychoterapeutów Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×