Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
salvatore91

Witam ponownie…

Rekomendowane odpowiedzi

Witam ponownie….

Prawie rok temu umieściłem tutaj post o sobie samym. witam-wszystkich-t42428.html

No i ostatnio naszło mnie na napisanie cd. po blisko roku.

Co zmieniło się od tego czasu? Prawa jazdy jak nie miałem, tak nie mam (lenistwo w nauce testów + od roku nie miałem do czynienia z samochodem). Zbliżam się do pracy licencjackiej (3 rok studiów zaocznych), tu też jakaś stagnacja, a terminy gonią….brak motywacji, która przecież powinienem znaleźć w samym sobie. I dalej nie wiem co będę robił po licencjacie….coś muszę wykombinować skoro do stycznia 2016 mam jeszcze rentę rodzinną (a może przekwalifikowanie się na inny zawód? )

W trakcie kolejnego etapu budowy domu jeszcze bardziej wyszło, jak moja matka i jej partner nie dogadują się ze sobą. Cały czas się kłócą, jak to czy tamto powinno wyglądać, czemu (wg matki) tu jest ciągle bałagan. Jej pedantyzm doprowadza mnie już powoli do szału, odkąd moja siostra wyszła z domu rodzinnego, wg niej wiecznie jest syf w domu, tak jakby okruchy na stole czy odrobina rozlanej wody była katastrofą…. To jest i śmieszne i straszne jednocześnie.

Poza tym jak co roku pojechałem do pracy dorywczej do Niemiec, skoro wpakowałem się w prywatne studia (chyba przez chwilowe zaćmienie mózgu), to dla mnie jedyny sposób na konkretny zarobek. Tam miała miejsce sytuacja, gdzie szef pomylił się z wypłatą dla mnie i wypłacił o 200 euro za dużo. Oddałem mu te pieniądze, nawet sam w to nie dowierzał i jeszcze dał premię (jak to nazwał za uczciwość). Zawsze to jeden dobry powód, z którego zostanę tam zapamiętany :smile: I kto wie, czy jednak nie odejdę na dniach do konkurencyjnej firmy.

Zaraz po przyjeździe z Niemiec udało się znaleźć pracę w telemarketingu. Co dla mnie jest paradoksem, nie należę do bardzo rozgadanych (przynajmniej w grupie obcych ludzi), po pierwszym trudnym miesiącu na szczęście poprawiłem wyniki w pracy. Za to dzięki atmosferze z innymi pracownikami czuję się jakbym znów wrócił do szkoły jako nastolatek :smile:

Co najważniejsze, od listopada 2013 rozpocząłem grupę DDA. I tu tez po 2 miesiącach nastąpił moment kryzysowy, chciałem uciec od terapii…czułem jakbym tam przychodził na siłę, choć przecież sam się na to zdecydowałem. Miałem/mam problem z wypowiadaniem się przed szerszym gronem osób, zawsze po głowie chodzą myśli „a co pomyślą, a jeśli to się nie spodoba, a jeśli mnie skrytykują”. Przedstawiłem swoje wątpliwości przed całą grupą, czułbym się przecież źle gdybym odszedł tak bez pożegnania. Po wysłuchaniu argumentów grupy podjąłem jednak decyzję że walczę dalej o siebie…. Choć dalej jest problem z opisywaniem uczuć swoich czy tez innych osób, podziwiam w paru członkach grupy otwartość, z jaką mówią o swoich problemach i przeżyciach, optymizm z jakim czynią swoje „małe kroki” w tej terapii. W każdym razie pozostały mi jeszcze 4 miesiące pracy nad sobą oraz tzw. genogram, może on sprawić że odkryję siebie i historie swojej rodziny na nowo.

Po stronie plusów mogę też zapisać to, że dokładnie od 25.12.2012 r. dalej nie piję wódki (czyli prawie 15 miesięcy). Za to ostatnio dowiedziałem się, że moje problemy z sercem (kołatanie, lęki) mogą jednak wynikać ze stanów nerwicowych i reakcji organizmu na wewnętrzne lęki.

No i częściej się modlę, przede wszystkim o motywację do życia, zdrowie i rozum dla siebie i powodzenie życiowe dla osób, które mi dobrze życzą...

 

Ponownie mam nadzieję, że ktoś to doczyta do końca, jak to w utworze zespołu IRA :

„Nie ma nikt takiej nadziei jak ja

Nie ma nikt takiej wiary w ludzi i cały ten świat…”

PS. Pozwalam załączyć trance-nutę której słucham teraz przed zaśnięciem :D

[videoyoutube=]

[/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.

 

-- 16 mar 2014, 02:06 --

 

Hej.

 

-- 16 mar 2014, 02:06 --

 

Hej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×