Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Naho

Jak się tego oduczyć i pozbyć lęku?

Rekomendowane odpowiedzi

Otóż jestem dziewczyną, mam prawie 18 lat. Mam problem. Od jakiegoś czasu jak bardzo mocno się zdenerwuję potrafię przyłożyć sobie pięścią w głowę, np. uderzę się 2 razy pięścią w bok głowy, albo w czoło. Nie mam po tym guzów ani nic. Oduczam się tego i idzie mi nieźle, prawie tak nie robię, biorę kilka wdechów i jest ok.

Oczywiście naczytałam się o krwiakach mózgu itp. I teraz się boję, że coś sobie zrobiłam. Wszędzie lekarze powtarzają, że jeśli przy uderzeniu w głowę nie traci się przytomności i nie występują nudności, zawroty głowy to nic się nie stało i o krwiaku nie ma mowy.

A przecież najpierw najczęściej następuje wstrząs mózgu ( i to przy bardzo mocnym urazie ) i dopiero potem MOGĄ być szanse na krwiaka, prawda?

 

Raz przez sen walnęłam się głową w ścianę, wręcz rąbnęłam. Guz na pół głowy i nic mi się nie stało :D Kilka lat temu to było. Więc chyba od uderzenia się pięścią ze złości też nie ma szans?

W końcu czaszka jest bardzo mocna i pięścią nic sobie nie zrobię, prawda?

 

Dodam jeszcze, że jakby już coś mi się stało to objawy tego wystąpiłyby w ciągu 48 godzin? Wszędzie tak piszą. Aby po uderzeniu obserwować się przez 48 godzin :) A chyba czaszka jest mocna i gdyby każdy po nawet mocnym uderzeniu miał krwiaka to miałaby go co druga osoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naho, wygląda to jakby zachowania autoagresywne przechodziły w nerwicowe żeby jeszcze bardziej Cię umęczyć. Nie sądzę żebyś miała jakiś niezidentyfikowany wstrząs mózgu, czy krwiaka, za to masz pierwsze symptomy nerwicy. Jeśli to nie będzie przechodzić to poszukaj pomocy u lekarza (psychiatry lub psychologa).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Właśnie walczę z tym :).

Czyli objawy po uderzeniu w głowę przychodzą prawie, że od razu? czułabym że coś jest nie tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz na żywo z kimś o tym pogadać? Ja kiedy miałem takie hipochondryczne zapędy to mama (pielęgniarka) mi mówiła (że nic mi nie jest i że i tak kiedyś umrę ;) ) tak że nigdy w to nie wpadłem (wpadłem za to w inne natręctwa...). Widzisz że sporo się o tym naczytałaś i niewiele to pomogło.

Chyba sama zdajesz sobie sprawę, że te lęki są jakieś "dziwne", że większość osób by olała takie rzeczy. Nie szukaj absolutnej pewności. Twój problem leży w tym, dlaczego wchodzisz w autoagresję i w twoich wewnętrznych napięciach, a nie kilku lekkich uderzeniach głowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najczęściej mam tak jak z chłopakiem się pokłócę. Wtedy walę się po głowie, w kłotniach po prostu już nie wytrzymuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naho, u mnie hipochondria uaktywniła się w związku z poczuciem że należy mi się jakaś kara. Jak się wyzbyłam poczucia winy to hipochondria minęła. Bicie siebie to też jakaś forma karania siebie.

 

Zastanów się czy jest coś za co siebie każesz? Może jesteś zła na siebie za jakieś emocje które narastają w Tobie podczas kłótni z chłopakiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×