Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Stwierdzam, że chyba w wyniku choroby obniżył mi się w mózgu poziom abstrakcyjnego myślenia, kreatywności itp. bo za cholerę nie mogę skumać co ma Twój wpis wiejskifilozof, do powrotu Atroposa...

Ile wody musiało upłynąć w rzekach, ilu bolszewików musiało zginąć od polskich bagnetów, ilu wywiadów było trzeba udzielić żeby Atropos raczył się odezwać (?). Nie mam pojęcia :D

 

kosmostrada, tak kosmo, napawam się wolnym wtorkiem. A jak Twój pion? Przygotować poziomicę do przeprowadzenia pomiaru? ;)

 

Dziś jakoś tak balansuję dziwnie na krawędzi... W nocy nie mogłem spać, od rana mam przypływ energii, trochę się trzęsę, to zapewne działanie sertraliny (bo z esci zrezygnowałem jakiś czas temu, bo mnie zabijał, przymulał, mordował cały intelekt, kreatywność i duchowość i nie mogłem tego dłużej znieść i akceptować tego wymuszonego lekami lenistwa, tfu tfu niedobry ten lek). Z drugiej strony po sertrze zaczynam się robić zbyt hm... niestabilny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, :lol: Faktycznie dobrze, że odstawiłeś esci, mózg Ci pracuje fenomenalnie. :D

Nie, lepiej nie stosujmy poziomicy, ja dziś jak Pan Zenek Fachowiec, chcę widzieć pion. ;)

Może być jak mówisz, jak odstawiłam prochy, to pierdyknęło parę spraw, ale w temacie stabilności jakby trochę lepiej, nie rzuca mnie tak, jakby mam większą kontrolę.

 

tosia_j, To dobrze Kochana, że jesteś. Czemu się smucisz, że kupiłaś sobie mitenki?

 

tosia_j, Purpurowy, Kochani wywalajcie co wam na sercu leży, bo jakoś tak potem lepiej czlowiekowi...

 

Śmigamy na spacer w jakieś niepobliskie okolice. Muszę troszkę się poruszać. :roll:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, rolosz, kosmostrada, u mnie wszystko dobrze raczej, mam pierwszy raz od dawna remisję, mogę brać mnie leków, nie mam już lęków i czuję się świetnie. O jakich zgliszczach mówicie? Widzę, że mało jest aktywnych użytkowników, jest aż tak źle?

Be my recursion to be my recursion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, wiedziałem, że dostaniesz tę robotę :P Gratuluję! :D

 

mirunia, esci na lęki się sprawdziła, ale na deprechę lek nietrafiony.

Chwilami coś tam..

...wyskoczy z szafy, albo wyjdzie spod łóżka :smile:

 

Śmigamy na spacer w jakieś niepobliskie okolice.

Proponuję drugą półkulę ;)

 

AtroposIsDead, :great: czyli że co, już nie pieczesz po nocach? :P

 

Czas na kawę -- chociaż może w moim dygocie dzisiaj lepiej nie wypić tej drugiej? Eee tam, piję :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, Rozumiem. Wiem, co chcesz przykryć. Czy ostatnio znów... dlatego nie pisałaś?

 

rolosz, Och wypuściłby się człowiek do Australii... :smile:

Jak po kawie, zdmuchnęło Cię? :D Też myślę o kolejnej kawce, pić, czy nie pić, o to jest pytanie...

 

mirunia, To piękny dzionek! :great:

No tak, dziś święto. Nawet tam gdzie pojechaliśmy spotkaliśmy idącą przez las pielgrzymkę ( doroczna, ku trzeźwości) i jedna babcia popukała w samochód i nas poprosiła, żeby ją podrzucić gdzieś tam bardziej do przodu, bo już strasznie ją nogi bolą. Opowiadała nam w drodze, jak co roku przyjeżdża i co roku jej trudniej i mówi - ale mobilizować się trzeba, bo co, mam siedzieć na kanapie i czekać na kostuchę? :smile: Sama prawda życiowa. :smile:

Ja najgłośniej śpiewam My, pierwsza brygada... :lol: (Śpiewaliśmy to na chórze. :smile:)

 

AtroposIsDead, No maluśko nas, maluśko... :bezradny:

To rewelacja, że jest dobrze :great: , i świetnie, że nam o tym mówisz. Tak człowiekowi lepiej, jak komuś się uda trochę wykaraskać.

Dołączam do pytania Rolosza - jak tam pichcenie? :smile:

 

Carica Milica, Brawo Ty! :yeah:

 

paramparam, Odbijesz się znów, nie poddawaj się! Może wrzucić jakiegoś procha, żeby się trochę ustabilizować i mieć siłę trochę popracować nad swoim wnętrzem? :bezradny:

Tulasy!

 

Purpurowy, Troszkę się dziś śmiejesz :smile: , najgorsze minęło?

 

JERZY62, O , odezwałeś się... ;) a co u Ciebie?

 

Wróciłam właśnie z Doliny Radości :smile: , tak, tak, mamy tu coś takiego w Trójmieście.

Dusiło mnie, zamulało, łeb w obcęgach, ale miejsce zobowiązuje, czyż nie? ;) Więc jestem wyspacerowana, dotleniona, oczy zielonością pocieszone, wspaniały tatar z łososia pożarty, teraz już zaleganie.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×